Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy plagiat chrześcijaństwa był możliwy ?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Kto pyta nie błądzi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drako23
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 21:34, 09 Kwi 2011    Temat postu: Czy plagiat chrześcijaństwa był możliwy ?

Malowidła sprzed 3500 lat przed nasza erą na ścianach Świątyni Luxoru w Egipcie, to obrazy wprowadzające koncepcję niepokalanego poczęcia, narodzin i uwielbienie Horusa.
Obrazy zaczynają się od TOTa zwiastującego dziewicy, że powije Horusa potem NEF - Duch Święty zapładnia dziewicę, która rodzi uwielbianego.
To jest dokładna historia cudu narodzin Jezusa.
W istocie podobieństwa pomiędzy religią Egipską i Chrześcijaństwem są uderzające.

Im bardziej zastanawiasz się nad tym, co wiemy o naszym pochodzeniu i tym co tu robimy, tym bardziej zaczynasz widzieć, że nie byliśmy dostatecznie informowani w tych kwestiach.

Aby rzucić na to więcej światła, spróbujmy sięgnąć w czasy bardzo odległe i dokonać pewnych porównań.

I tak:
Oto Słońce.
Od 10 tysięcy lat przed naszą erą, historia obfituje w rzeźby i rysunki wyrażające dla niego szacunek i uwielbienie. I łatwo zrozumieć dlaczego; skoro każdego ranka Słońce wschodzi przynosząc światło, ciepło i bezpieczeństwo, chroniąc człowieka od zimna i ataków drapieżników ukrytych w ciemności. Kultury rozumiały, że bez Słońca, zboże nie wyrośnie, a życie na ziemi nie przetrwa.

Ta świadomość sprawiła, iż Słońce stało się najbardziej adorowanym obiektem wszechczasów. Ludzie byli również bardzo świadomi gwiazd. Śledzenie gwiazd pozwalało rozpoznawać i przewidywać wydarzenia, które mają miejsce w dłuższych cyklach czasu, takich jak zaćmienia czy pełnie księżyca.

Skatalogowali grupy gwiazd w to, co dziś nazywamy konstelacjami. Oto Krzyż Zodiakalny, jeden z najstarszych konceptualnych obrazów w ludzkiej historii. Przedstawia Słońce i drogę jaką przebywa ono w ciągu roku przez 12 najważniejszych konstelacji. Odzwierciedla też 12 miesięcy, 4 pory roku, przesilenia i równonoce.

Termin Zodiak odnosi sie do faktu nadania konstelacjom ludzkich kształtów, personifikacji: postaci i zwierząt. Inaczej mówiąc, wczesne cywilizacje nie tylko podążały za słońcem i gwiazdami ale personifikowały je, tworząc mity na podstawie ich wyglądu, ruchu i położenia względem siebie. Dające życie i ochronę Słońce, stało się uosobieniem niewidzialnego stwórcy albo Boga. Było znane jako "Bóg Słońce", światło świata, zbawca ludzkości.

Podobnie 12 konstelacji reprezentujących trasę wędrówki Boga Słońca otrzymało nazwy, zazwyczaj związane z elementami natury jakie występują w okresach, gdy przechodzi przez nie Słońce.

Na przykład - Wodnik - niosący wodę, który przynosi wiosenne deszcze.

Horus przed Ozyrysem, płaskorzeźba z sarkofagu kapłana Taho, IV w. p.n.e. Luwr, Paryż.'



"Horus" - 3000 lat przed naszą erą był Bogiem Słońca w Egipcie. Jest on uczłowieczeniem Słońca, a jego życie to seria alegorii związanych z ruchem Słońca po niebie. Z hieroglifów wiemy dużo o tym słonecznym mesjaszu. Na przykład HORUS będąc słońcem, światłem, miał wroga zwanego SET - będącego uosobieniem ciemności czy nocy. I mówiąc metaforycznie - każdego ranka HORUS wygrywał walkę z SETEM a kiedy nastawał wieczór, SET wygrywał walkę i wysyłał HORUSA do świata podziemi.

Warto odnotować, że Ciemność i Światło, czy Dobro i Zło - to jedne z najważniejszych mitologicznych dualizmów, obecnych i wyrażanych na wielu płaszczyznach po dziś dzień. Najogólniej mówiąc, historia Horusa jest następująca: Horus narodził się z dziewicy (Isis-Marii) 25-go grudnia Jego narodzinom towarzyszyła gwiazda na wschodzie za wskazaniem której szło 3 królów by oddać cześć nowo narodzonemu zbawcy.

W wieku 12 lat był nauczycielem syna marnotrawnego, a w wieku lat 30 został ochrzczony przez postać zwaną ANUP i tak zaczął się jego stan duchowny. Horus miał 12 uczniów, z którymi podróżował, czyniąc cuda takie jak uzdrawianie i chodzenie po wodzie. Horus był znany pod wieloma imionami: Prawda, Światło, Pomazaniec Boży, Dobry Pasterz, Baranek Boży i wiele innych.

Po tym jak został zdradzony przez TYPHONA, Horus został ukrzyżowany, pochowany na 3 dni, a potem zmartwychwstał. Te atrybuty Horusa, oryginalne czy nie, wydają się przenikać wiele światowych kultur, a dla wielu innych bogów mitologiczna struktura jest taka sama. ATTIS z Frygii - urodzony 25 grudnia przez dziewicę NANA; ukrzyżowany; złożony w grobie, po 3 dniach zmartwychwstał.

KRISZNA z Indii, urodzony przez dziewicę Devaki; z gwiazdą na wschodzie zapowiadającą jego nadejście; czynił cuda; a po śmierci zmartwychwstał.

Grecki Dionizos, syn dziewicy; urodzony 25 grudnia; był podróżującym nauczycielem który czynił cuda np. zamieniał wodę w wino; nazywany był "Królem Królów", "Synem Bożym", "Alfą i Omegą" itd; a po śmierci, zmartwychwstał.

MITHRA z Persji, syn dziewicy; urodzony 25 grudnia; miał 12 uczniów; czynił cuda; a po śmierci został pochowany na 3 dni a potem zmartwychwstał. Był też nazywany "Prawdą", "Światłem" i wiele innych.

Interesujące, że dniem świętym dla Mithry była niedziela. Faktem jest, że istnieje szereg zbawicieli, z różnych okresów, z całego świata, którzy pasują do tej samej charakterystyki.

Pozostaje pytanie: dlaczego takie atrybuty? Dlaczego dziewica rodziła ich 25 grudnia; dlaczego śmierć na 3 dni, a potem zmartwychwstanie; dlaczego 12 uczniów? Aby się tego dowiedzieć, zbadajmy historię najmłodszego solarnego mesjasza.

JEZUS CHRYSTUS, był synem dziewicy Marji urodzonym 25 grudnia w Betlejem. Jego narodziny zapowiedziała gwiazda na wschodzie, za którą podążali trzej królowie/magowie by uczcić nowego zbawcę. Nauczał jako dwunastoletnie dziecko. W wieku 30 lat przyjął chrzest i tak zaczął się jego stan duchowny. Jezus miał 12 uczniów z którymi podróżował i czynił cuda - jak uzdrawianie chorych, chodzenie po wodzie, wskrzeszanie zmarłych; był znany jako "Król Królów", "Syn Boży", "Światło świata", "Alfa i Omega", "Baranek Boży" i wiele innych. Gdy został zdradzony przez swego ucznia Judasza, sprzedany za 30 srebrników, został ukrzyżowany złożony w grobowcu i po 3 dniach zmartwychwstał i wstąpił do nieba.

Przede wszystkim sekwencja narodzin jest czysto astrologiczna. Gwiazda na wschodzie to Syriusz, najjaśniejsza gwiazda na niebie, która 24 grudnia leży w jednej linii z trzema jasnymi gwiazdami z Pasa Oriona.

Te 3 gwiazdy nazywane są dziś, tak jak w starożytności: TRZEJ KRÓLOWIE. Trzej Królowie i najjaśniejsza gwiazda - Syriusz wskazują miejsce wschodu słońca 25 grudnia. Oto dlaczego Trzej Królowie podążają za gwiazdą na wschodzie aby odnaleźć miejsce wschodu - narodzin słońca. Dziewica Maria, jest konstelacją Panny, znaną także jako Dziewica Panna. "Virgo" (Panna) po łacinie znaczy "Dziewica". Starożytny symbol Panny to przerobione "M".

Oto dlaczego Maria, i inne matki dziewice jak matka Adonisa - Myrra, albo matka Buddy - Maya zaczynają się na "M". Panna odnosiła się także do "Domu Chleba". I reprezentacją Panny jest dziewica trzymająca kłos pszenicy.

Dom Chleba i symboliczny kłos pszenicy oznacza sierpień i wrzesień - czas żniw. Słowo "BETLEJEM" w istocie przetłumaczyć można jako "dom chleba". Betlejem odnosi się więc do konstelacji Panny, miejsca na niebie, nie na ziemi.

Jest też inne ciekawe zjawisko zachodzące 25 grudnia, w dniu przesilenia zimowego. Od przesilenia letniego do zimowego, dni stają się krótsze i chłodniejsze. Z perspektywy północnej półkuli Słońce wędruje na południe, staje się mniejsze i wydaje się oddalać. Skracanie się dni, dojrzewanie zbóż, gdy zbliża się zimowe przesilenie symbolizował dla starożytnych proces śmierci.

To była śmierć Słońca. Do 22 grudnia proces umierania Słońca się dopełniał. Słońce poruszając się na południe przez 6 miesięcy, osiąga najniższy punkt na niebie. I tu ciekawostka - Słońce wstrzymuje swą wędrówkę na 3 dni. Przez te 3 dni pauzy Słońce przebywa w sąsiedztwie konstelacji Południowego Krzyża (Crux). Po tym czasie, 25 grudnia, Słońce podnosi się o 1 stopień, tym razem na północ, zapowiadając dłuższe dni, ciepło i wiosnę. I dlatego się mówi: Syn (Słońce) umarł na krzyżu, był martwy 3 dni po to by zmartwychwstać, czy narodzić się ponownie.

Oto dlaczego Jezus i inne Solarne bóstwa łączy koncepcja ukrzyżowania, i zmartwychwstania po 3 dniach. Jest to okres zmiany kierunku poruszania się Słońca do kierunku północnej półkuli co przynosi wiosnę i zbawienie. Ale nie czczono zmartwychwstania Słońca aż do wiosennej równonocy lub Wielkanocy. A to dlatego, że z wiosenną równonocą, Słońce przezwycięża ciemność, dzień staje się dłuższy niż noc, i zaczyna się wiosenny rozkwit. Chyba najbardziej oczywistym ze wszystkich astrologicznych symboli dotyczących Jezusa jest 12 apostołów.

Są zwyczajnie 12 znakami Zodiaku, z Jezusem - jako Słońcem, który porusza się między nimi. Liczba 12 powtarza się ciągle w Biblii. Ten tekst ma więcej wspólnego z astrologią niż z czymkolwiek innym. Wracając do krzyża Zodiakalanego, ukazującego życie Słońca, Nie jest to tylko artystyczna koncepcja, czy narzędzie śledzenia ścieżki Słońca. Był to także symbol Pogański. A więc nie jest symbol Chrześcijaństwa. Poza tym prawie wszystkie insygnia chrześcijańskie zostały wzięte z pogańskich kultur: ornat, tiarę, stułę i wiele innych.

To pogańska adaptacja Krzyża Zodiakalnego. Układ gwiazdozbiorów, jeszcze z czasów poprzedzających nastanie wielkich cywilizacji Egiptu i Sumeru. Oto dlaczego Jezus we wczesnych malowidłach zawsze ma głowę na tle krzyża.
Bo Jezus jest Słońcem, Synem Bożym Światłem Świata, Zmartwychwstałym Zbawcą. który "przyjdzie ponownie", jak to robi każdego ranka. Chwała Boga, który przeciwstawia się ciemności, jako iż "rodzi się ponownie", każdego ranka.

I może być widziany jak chodzi pomiędzy chmurami "wysoko w Niebie", w koronie cierniowej albo koronie z promieni Słońca. Pośród wielu astronomicznych i astrologicznych metafor w Biblii, jedna z najistotniejszych dotyczy Wieków (Er).

W całym tekście jest wiele odniesień do "Wieku" (Ery).

Aby to zrozumieć, musimy zaznajomić się ze zjawiskiem zwanym ruchem precesyjnym Ziemi. Starożytni Egipcjanie oraz wcześniejsze kultury odkryły, że co około 2150 lat wschód słońca o poranku w dniu przesilenia wiosennego występuje w innym miejscu w Zodiaku. Wynika to z powolnej zmiany kąta nachylenia Ziemi względem własnej osi. Zwie się to ruchem precesyjnym, bo obserwowane konstelacje cofają się w stosunku do ich normalnego cyklu rocznego. Czas potrzebny na precesyjne przejście poprzez wszystkie 12 znaków wynosi 25.765 lat. Jest to tak zwany "Wielki Rok", a starożytni byli go bardzo świadomi.

Każdy okres 2150 lat zwali "Erą". Od 4300 przed naszą erą do 2150 przed naszą erą trwała Era Byka. Od 2150 przed naszą erą do 1 n.e. Era Barana. I od 1 n.e. do 2150 n.e. do dziś trwająca Era Ryb. W roku 2150 wkroczymy w nową Erę. Erę Wodnika.

Biblia generalnie odzwierciedla symboliczną wędrówkę poprzez 3 Ery zapowiadając czwartą. W Starym Testamencie, kiedy Mojżesz schodzi z Góry Synaj z 10 przykazaniami jest bardzo zły widząc ludzi oddających cześć Złotemu Cielcowi.

Rozbija więc kamienne tablice i nakazuje swojemu ludowi wzajemnie się pozabijać - by się oczyścić. Większość badaczy biblijnych łączy ten gniew z faktem uwielbienia przez Izraelitów fałszywego bożka. W rzeczywistości złoty byk jest astrologicznym Bykiem, a Mojżesz reprezentuje nową Erę - Barana. Dlatego Żydzi do dziś nadal trąbią w barani róg. Mojżesz reprezentuje nową Erę Barana, a w tej erze każdy musi porzucić poprzednią.

Inne Bóstwa także wskazują to przejście np. Mithra, przedchrześcijański Bóg, który zabił byka w tej samej symbolice. Jezus jest postacią przewodnią następnej po Baranie ery.

Ery Ryb. Symbolika Ryb pojawia się bardzo często w Nowym Testamencie. Jezus nakarmił 5000 osób chlebem i dwiema rybami. Kiedy rozpoczął nauczanie w Galilei, spotkał 2 rybaków, którzy za nim poszli. I myślę, że wszyscy widzieli znak ryby Jezusa naklejany na samochody, nie wiedząc co tak naprawdę znaczy.

To pogański symbol astrologiczny Solarnego Królestwa Ery Ryb. Poza tym dzień narodzin Jezusa stał się początkiem tej Ery. Św. Łukasz: 22:10 - gdy uczniowie spytali Jezusa gdzie będzie następna pascha gdy jego już nie będzie. Odparł: "Kiedy wejdziecie do miasta, ujrzycie człowieka niosącego dzban z wodą. Idźcie za nim do Domu, do którego wejdzie".

Ten fragment jest jednym z najlepiej odkrywających wszystkie astrologiczne konotacje. Człowiek niosący dzban z wodą to Wodnik. Zawsze przedstawiany jako człowiek niosący wodę. Reprezentuje Erę nastającą po Erze Ryb i kiedy Słońce (Syn Boży) opuszcza Erę Ryb (Jezus), wejdzie do Domu Wodnika. Jako że Wodnik następuje po Rybach w ruchu precesyjnym. Jezus mówi więc, że po Erze Ryb nastąpi Era Wodnika.

Słyszeliśmy już o czasach ostatecznych i końcu świata. W oderwaniu od obrazków z Księgi Objawienia, główne źródło tej idei pochodzi z Ks. Mateusza 28:20, gdzie Jezus mówi: "Będę z wami nawet do końca świata". W wersji Biblii "Króla Jamesa", "świat" jest złym tłumaczeniem, wśród wielu innych. Właściwym słowem powinno być "AEON" co znaczy "ERA".

"Będę z wami nawet do końca Ery" Co jest prawdą, bo Jezus, Solarne uosobienie Ery Ryb skończy się gdy Słońce wejdzie w Erę Wodnika. Cały pomysł końca świata jest złym rozumieniem astrologicznych alegorii.

Więcej - postać Jezusa - będącego dosłownie astrologiczną hybrydą, jest wyraźnym plagiatem egipskiego boga Słońca - HORUSA. Dla przykładu, malowidła sprzed 3500 lat na ścianach Świątyni Luxoru w Egipcie to obrazy wprowadzające koncepcję niepokalanego poczęcia, narodzin i uwielbienie Horusa. Obrazy zaczynają się od TOTa zwiastującego dziewicy, że powije Horusa potem NEF - Duch Święty zapładnia dziewicę, która rodzi uwielbianego.

To jest dokładna historia cudu narodzin Jezusa. W istocie podobieństwa pomiędzy religią Egipską i Chrześcijaństwem są uderzające. Plagiat ma swą kontynuację.

Historię NOEGO i jego arki wzięto bezpośrednio z tradycji.

Koncept wielkiej powodzi jest wszechobecny w starożytnym świecie, z ponad 200 przykładami z różnych okresów i czasów. Ale na przedchrześcijańskie źródło najlepiej wygląda epos Gilgamesz, napisany 2600 przed naszą erą. Historia opowiada o wielkiej powodzi zesłanej przez Boga, Arce ratującej zwierzęta, a nawet uwolnieniu i powrocie gołębia, wszystko tak samo jak w biblijnej historii, obok listy wielu innych podobieństw.

A potem pojawia się splagiatowana historia Mojżesza. Kiedy Mojżesz się urodził, miał zostać włożony do kosza i puszczony na rzekę, by uniknąć dzieciobójstwa. Został uratowany przez córkę króla i wychowany na księcia. Ta historia została zaczerpnięta z mitu o SARGONIE z Akkad, około 2250 przed naszą erą Sargon po narodzinach by uniknąć śmierci został włożony do kosza i spuszczony rzeką.

Został uratowany i wychowany na księcia przez królewnę AKKI. Poza tym Mojżesz jest znany jako Dawca Prawa, który dał 10 Przykazań. Ale idea dawania prorokowi przez Boga prawa na górze jest także starszym motywem. Mojżesz jest tylko kolejnym prawodawcą w długiej linii sukcesji takich postaci w chronologii.

W Indiach - MANU był wielkim dawcą prawa.

Na Krecie - MINOS - zstąpił z Góry Dicta, gdzie ZEUS dał mu święte prawa.

W Egipcie był MISES, który zniósł kamienne tablice ze spisanym prawem.

MANU, MINOS, MISES, MOSES (Mojżesz) Nawet 10 przykazań, zaczerpnięto bezpośrednio z egipskiej Księgi Zmarłych.

Co w Księdze Zmarłych napisano jako "Nie ukradłem" stało się "Nie kradnij," "Nie zabiłem" - "Nie zabijaj," "Nie skłamałem" - "Nie dawaj fałszywego świadectwa", itd.

Faktycznie religia egipska jest podstawą całej Judeochrześcijańskiej teologii.

Chrzest, życie po życiu, sąd ostateczny, dziewico-rództwo, wskrzeszenie, ukrzyżowanie, arka zbawienia, obrzezanie, zbawiciele, święta komunia, wielka powódź, Wielkanoc, Boże Narodzenie, Pascha i wiele wiele innych, to cechy koncepcji egipskich długo wyprzedzających Chrześcijaństwo i Judaizm.

Św. Justyn Męczennik, jeden z pierwszych chrześcijańskich historyków napisał: "Kiedy mówimy, że Jezus, nasz nauczyciel został poczęty bez seksu, umarł ukrzyżowany zmartwychwstał i wstąpił do Nieba, nie mówimy o niczym innym niż ci, którzy oddają cześć bogu Jowiszowi.

" W innym tekście, Justyn powiada: "Był zrodzony z dziewicy, zaakceptuj to jako podobieństwo z twą wiarą w Perseusza". To oczywiste, że Justyn i inni wcześni Chrześcijanie wiedzieli jak bardzo podobne do religii pogańskich było Chrześcijaństwo. Justyn miał na to radę. Im bardziej go to niepokoiło, była to wina Diabła. Diabeł mógł przewidzieć co Chrystus zrobi, mógł więc stworzyć takie podobne mity w świecie Pogan.

Biblia jest tylko astro-teologiczną literacką hybrydą, jak prawie wszystkie religijne mity przed nią. Aspekt przeniesienia jednej postaci i jej atrybutów do nowej można znaleźć w samej Biblii.

W Starym Testamencie jest historia Józefa.

Józef był prototypem Jezusa. Narodziny Józefa były cudem - Jezusa narodziny także. Józef miał 12 braci - Jezus miał 12 uczniów. Józef został sprzedany za 20 srebrników - Jezus za 30. Brat "Juda" dokonuje zdrady Józefa - uczeń "Judasz" dokonuje zdrady Jezusa. Józef zaczyna pracę w wieku 30 lat - Jezus także. Lista podobieństw jest długa.

"Religia Chrześcijańska jest w jakimś sensie kopia kultu Solarnego, w której postawiono osobę Chrystusa w miejsce Słońca i oddaje się mu cześć pierwotnie oddawaną Słońcu. Chrześcijaństwo nie opiera się na prawdzie do końca na prawdzie. Chrześcijaństwo jest jedynie Rzymską historią rozkręconą politycznie. Prawda jest taka, że Jezus był Bóstwem Solarnym gnostyckiej sekty Chrześcijan.

To było polityczne zagranie, by wykorzystując Jezusa zyskać kontrolę nad społeczeństwem.

W 325 r.n.e. cesarz Rzymu Konstantyn zwołał Radę Nicei. Podczas tego spotkania polityczna doktryna chrześcijańska została zatwierdzona. I tak zaczęła się długa historia Chrześcijaństwa, przesiąknięta krwią i duchowymi kłamstwami. A przez następne 1600 lat Watykan trzymał polityczną władzę nad całą Europą. Doprowadzając do okresów zwanych "Ciemnymi Wiekami", podczas których zaistniały Krucjaty czy Inkwizycja. Chrześcijaństwo, razem ze wszystkimi innymi teistycznymi systemami, do pewnego stopnia jest oszustwem wieku. Służyło oderwaniu gatunków od naturalnego świata, i od siebie samych. Polega ono głównie na ślepym słuchaniu autorytetów.

Redukuje ludzką odpowiedzialność za sprawą "Boga" kontrolującego wszystko, a w efekcie okrutne zbrodnie są usprawiedliwiane w imię Boskiej Sprawy. I najważniejsze: daje władzę tym, którzy znają prawdę, ale używa mitu by manipulować i kontrolować społeczeństwem. Mit religijny jest najpotężniejszym orężem kiedykolwiek stworzonym i służy za psychologiczny grunt na którym mogą kwitnąć inne mity.

Mit jest ideą polegającą na błędnej wierze w niego szerokiej rzeszy ludzi. W głębszym sensie, w sensie religijnym mit służy jako historia organizująca i mobilizująca ludzi. Sens nie polega na opowiadaniu historii w odniesieniu do rzeczywistości ale na jej funkcji. Historia nie może spełniać swej funkcji, dopóki w społeczeństwie nie jest traktowana jako prawda.

Niektórzy ludzie mają czelność zadawać pytania o prawdę dotyczącą świętej historii, ale strażnicy wiary nie wchodzą z nimi w dyskusję. Ignorują ich, albo wyzywają od bluźnierców, którzy służą szatanowi.



Świątynia Horusa

Sprawa Horusa to problem niezwykle złożony. Przede wszystkim należy spojrzeć na niego z szerszej perspektywy. Chodzi tu przede wszystkim o spojrzenie historyczno-mitologiczne. Horus był jednym z najpopularniejszych bóstw w starożytnym Egipcie. Nie można mówić o tej postaci w oderwaniu od tej tradycji. Podstawa, na jakiej został zbudowany Horus w Świecie Mroku, jest jego antagonizm z Setem. W Egipcie antagonizm miedzy tymi bogami był wieloznaczny i toczył się na wielu płaszczyznach. Był na przykład wyrazem sprzeczności tkwiących w samej przyrodzie. I tak Horus symbolizował niebo i światło, a Set zaś ziemie, burze, ciemność. Ponadto antagonizm pogłębiały jeszcze stosunki Ozyrysa (uznanego za ojca Horusa) z Setem. Otóż Set był bogiem pustyń, a Ozyrys symbolizował witalne siły przyrody. Trzeba tez spojrzeć na ten konflikt z punktu widzenia tradycji politycznej. Pierwotnie Horus stanowił bowiem główne bóstwo Egiptu Dolnego, a Set Górnego. Początkowy antagonizm miedzy tymi ośrodkami władzy został przeniesiony na płaszczyznę mitologiczną. W tym świetle konflikt Horus - Set jawi się nie jako konflikt dwóch konkurentów o władze, ale o coś znacznie bardziej pierwotnego, mianowicie jako jedno z odbić odwiecznego konfliktu Światła i Ciemności, co zresztą zostało w pewien sposób podkreślone w Świecie Mroku.

Horus nie był jedynym bóstwem, o jasno określonych atrybutach i cechach. Cala mitologia egipska ma to do siebie, że przez cały okres trwania Egiptu ulegała częstym przemianom. Ponadto istniało kilka odrębnych ośrodków, które kształtowały swoje odrębne tradycje mitologiczne. Samego Horusa przedstawiano pod postacią sokola, dysku słonecznego z sokolimi skrzydłami lub mężczyzny z głową sokola. Ale jego wcieleń było znacznie więcej.

Dzięki temu, że jego kult stał się bardzo popularny, poczęły się tworzyć lokalne odmiany Horusa w wyniku połączeń z rozmaitymi bogami lokalnymi. Z tych postaci co najmniej kilka było bardzo znanych (np. Horus syn Izydy - Harsiese, Horus - Słonce - Harpre, Horus - Dziecko - Harpokrates, Horus w Horyzoncie - Hor - Achte, Horus, który Jednoczy Oba Kraje - Harsomtus, Horus z Behedety, etc.) oraz istniało wiele innych, o charakterze bardziej lokalnym. Te postacie mają rożne cechy i atrybuty, ba, bywa że są ze sobą sprzeczne. Najpopularniejszym jednak obrazem Horusa, była jego wizja jako symbolu władzy królewskiej. Był on gwarantem boskiego charakteru władzy królewskiej, król stanowił żywe wcielenie tego boga. Jego ojciec natomiast, Ozyrys, był symbolem faraona po śmierci (tak jak Horus za życia).

Widać więc, że tło jest tu bardzo skomplikowane. Patrząc na Horusa przez pryzmat tradycji i Świata Mroku rzucają się w oczy przede wszystkim następujące dwie sprawy: wspomniany już konflikt z Setem i jego olbrzymi wpływ na Egipt. Zajmijmy się najpierw tym drugim problemem. Tak wielokrotne odbicia Horusa w tradycji i wierzeniach Egiptu świadczą o tym, że jego wpływ na Egipt Starożytny był wielokrotnie silniejszy, niż to się pozornie wydaje. Wygląda na to, ze świat wierzeń był w dużej części kontrolowany przez Horusa i jego sługi. Niewiele się miniemy z prawdą, gdy stwierdzimy, że właściwie cały Egipt był państwem zbudowanym pod znakiem Horusa.

Jaką rolę miął on w zjednoczeniu tego państwa i jego późniejszych przewagach i sukcesach? Możemy tego się tylko domyślać, ale niewątpliwie okresy stabilnej i silnej władzy w Egipcie, sprawowanej przez władców miejscowych, to okresy, gdy wpływy Horusa były najsilniejsze. I odwrotnie, okresy przejściowe, problemy dynastyczne, czy takie czasy, jak panowanie Hyksosów, to oczywiście efekt wpływów Seta. Władza Horusa na poziomie wierzeń była jeszcze silniejsza, co możemy stwierdzić na podstawie jego licznych wcieleń. Niewątpliwie także on popierał rozwój kultów słonecznych, takich jak kulty potężnych bogów Ra i Amona, a także nieustanne wsparcie dla kultu Izydy.

Widocznie jednak wpływy Horusa słabły. W okresie hellenistycznym stare kulty odchodziły w przeszłość, a okres rzymski, zakończony chrześcijaństwem, oznacza upadek religii egipskiej w ogóle. Jednocześnie Horus zaczął postrzegać siły stojące poza Egiptem. Wydaje się, że jego zamkniecie się w sprawach egipskich odbiło się niekorzystnie na jego wpływach w tym kraju. Póki Egipt był izolowany lub niezależny, wpływy Horusa były duże, gdy zjawili się tu ludzie z innych stron świata (najpierw Persowie, tu mała dygresja - Persowie ograniczyli się do wpływów na niwie politycznej, religijnie pozostawiając całkowitą swobodę Egipcjanom, ba nawet sami początkowo uczestniczyli w ich religii, co rzuca pytanie o stosunek Mithrasa do Horusa, jeśli rzeczywiście przypiszemy powstanie Imperium Perskiego temu matuzalemowi Ventrue; potem już Grecy i Rzymianie, na końcu Arabowie - reprezentujący kolejne wpływy istot Świata Mroku). Stąd na dłuższą metę egiptocentryzm Horusa okazał się zgubny dla jego własnej ojczyzny. Co objawiło się tym, że dzisiejszy Egipt zupełnie nie przypomina tego ze starożytności. A i wpływy Horusa są w nim chyba tylko symboliczne.

W Świecie Mroku Horus reprezentuje stronę boga Ra, który w tej wizji jest kimś na kształt demiurga, Boga Wszechmogącego i jednocześnie symbolu Słońca i światła. Ra jest również patronem poczynań Izydy i Ozyrysa. Głównymi adwersarzami według Mumii są Ra i Apopis . W tej walce Horus jest 'czarnym koniem' boga Ra. Konflikt Ra i Apopisa ma wyraźnie charakter konfliktu Światła i Ciemności, jest odpowiednikiem Judeo-chrześcijańskiego konfliktu Dobra ze Złem. Stad Horus, niezależnie od jego oceny obiektywnej, jest bojownikiem o 'słuszną sprawę'. Cokolwiek bowiem mu zarzucić, to jest on jednym z niewielu, którzy walczą jeszcze z Siłami Mroku.

Horus jest niemalże bogiem? Nie, jest bogiem rzeczywiście. Co czyni kogoś bogiem? Nieśmiertelność. Nadnaturalne moce. Wyznawcy. Wszystkie te cechy Horus spełnia. Nie możemy się tu zamykać w sztywnych statystykach Mumii. Bo Horus nie jest tylko potężna Mumią, która mistrzowsko opanowała sztukę Hekau. Nie, on jest bogiem naprawdę. Możemy rożnie oceniać jego czyny (tak jak innych politeistycznych bogów Starożytności, których czyny wcale nie jawią się nam jednoznacznie), ale jest on bogiem niewątpliwie.

Idźmy o krok dalej. Otóż jeśli Ra i nasz Bóg to to samo (prosta identyfikacja, jak naszego Boga z Jahwe czy Allachem, według założenia, że wszyscy oni to odbicie tego samego wszechpotężnego demiurga), to Horus jest jednym z jego aniołów. Jest sługą Ra, którego prawdziwa istota jest natury duchowej, a Horus to powłoka ziemska, awatar potężnego bytu.

Horus narodził się jak człowiek, ale dusze miał boską, czy jak kto woli, anielską. Czy Horus potrafi wybawić świat? Tak, potrafi, ale nie zrobi tego sam. Scenariusz będzie wyglądał jak w Apokalipsie. Najpierw wygra Set, on zapanuje nad światem (a właściwie zapanuje Apopis i jego słudzy). Wtedy Horus stoczy pojedynek z Setem, tak jak archanioł Michał stoczy swój z Szatanem, Ormuzd z Arymanem, etc. Pamiętajmy jednak, że to jest Świat Mroku. Stąd pytanie 'Kto wygra?' nie ma tu odpowiedzi jednoznacznej. Ja bym stawiał odwrotnie, niż to ma miejsce w naszym świecie. Stad uważam, że Horus przegra. A wiec Horus jest postacią tragiczną. Całe życie poświęcił walce z jednym tylko wrogiem. Dąży do finałowej walki, która jest sensem jego istnienia. Poświęcił się walce ze Złem, reprezentowanym w jego przekonaniu przez Seta. Ale tępi także inne przejawy działań Apopisa, jak Upośledzonych, Kainitów, Infernalistów, etc.

Niedługo nastąpi rozstrzygnięcie. Czas ostateczny się zbliża, gdy siły Światła staną do walki z siłami Ciemności. Wojna Synów Światłości z Synami Ciemności. Siły Światła mają wielu wodzów, jednym z nich jest właśnie Horus. Możesz mieć o nim rożne zdanie, ale on widzi realne zagrożenie i postępuje stosownie do swojej wiedzy o nim. Przeznaczeniem Horusa jest Set. Tak jak wielu Synów Światłości będzie walczył ze swoim wrogiem pośród Synów Ciemności.

Wiecej: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HatoriHanzo
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 31 Mar 2011
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:43, 09 Kwi 2011    Temat postu:

Wiele rzeczy jest w religii chrzescianskiej "odgapione" z innych wiele starszych.
Przedewszystkim ze staroegipskich. Zeby bylo smieszniej na Pl. Sw. Piotra w Watykanie stoi egipski obelisk
To fakt potwierdzony ale zaden chrzescianin tego nie przyzna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Nie 8:36, 10 Kwi 2011    Temat postu:

A wiesz jaka jest najbardziej uderzająca różnica?
Że wiara chrześcijańska jest religią objawioną, jak judaizm... a wcześniejsze nie były.

Myślisz, że człowiek wymyślający wiarę jest wstanie, aż tak daleko zajść, aby ponieść męczeńską śmierć? To świadczy, że pierwsi chrześcijanie, na prawdę wierzyli w to co nauczali, że nie jest to fikcją. Myślisz, że poganie tamtych czasów by od razu nie zauważyli, że to kolejny bożek?
Nie znam na tyle "wiary egipskiej", aby teraz polemizować... całkiem możliwe, że owy tekst jest skopiowany z jakiegoś źródła, które wcale nie jest obiektywne i podaje wybiórczo naciągnięte informacje, dlatego ja polecam jeszcze poszukać w innych źródłach... z drugiej beczki, jak chrześcijan się wypowie. Jest to w internecie, bo pamiętam, że czytałam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HatoriHanzo
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 31 Mar 2011
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:34, 10 Kwi 2011    Temat postu:

Madzka nie ma drugiej beczki nie badz naiwna. Zainteresuj sie troche ta sprawa i podociekaj.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nathaniel
VIP
VIP



Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 846
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 12:27, 12 Kwi 2011    Temat postu:

madźka. napisał:
Myślisz, że człowiek wymyślający wiarę jest wstanie, aż tak daleko zajść, aby ponieść męczeńską śmierć?
Za wiarę to nie wiem ale za prawdę to tak. Przykład: Giordano Bruno. Toż to on sam został skazany na spalenie na stosie (wyrok zatwierdził sam papież Klemens VIII). Jak szkoda, że tym papieżom nie została objawiona taka prosta i oczywista teraz rzecz: Ziemia i ludzie na niej NIE są w centrum, ale leżą gdzieś na uboczu wszechświata.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Wto 14:34, 12 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
Madzka nie ma drugiej beczki nie badz naiwna.

Nie jestem naiwna, to po pierwsze. A po drugie jest wiele "beczek": zdanie ateisty, zdanie katolika, zdanie muzułmanina.. itd.
Uważam, że informacje najlepiej czerpać z różnych źródeł i patrząc okiem krytycznym... Człowiekowi dany rozum i jak szczerze chce dojść do prawdy, to dojdzie. Chociaż no normalne, że dla mnie jako katoliczki... najwyżej stoi nauka KK i z nią się zgadzam.

Cytat:
Za wiarę to nie wiem ale za prawdę to tak.

A dla chrześcijanina wiara, to prawda.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez madźka. dnia Wto 14:36, 12 Kwi 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HatoriHanzo
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 31 Mar 2011
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:26, 14 Kwi 2011    Temat postu:

Aaa! Jak dla chrześcijanina wiara, to prawda to nie mam wiecej pytan.
Chyba nie dowiem sie niczego. Sorrki Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Czw 14:17, 14 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
Jak dla chrześcijanina wiara, to prawda to nie mam wiecej pytan.

A myślałeś, że ja wierzę w coś co wg mnie jest fikcją? Mruga


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HatoriHanzo
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 31 Mar 2011
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 13:12, 16 Kwi 2011    Temat postu:

Jezeli wiara to prawda to nigdy nie bylo dinozaurow, ziemia ma 5000 tys lat a
teoria ewolucji jest bzdura. Skamieliny podrzucil Bog by sprowadzic ludzi na manowce. To wszystko w dzisiejszych czasach, z ust mlodych ludzi chodzacych do szkoly. Przeciez to jakas paranoja. Dla mnie wiara to ignorowanie nauki. Nie mozna akceptowac obrazu swiata jaki nam przedstawia religia chrzescianska i tego co nam mowi nauka bo to sie nazywa SCHIZOFRENIA.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Sob 18:15, 16 Kwi 2011    Temat postu:

Najwidoczniej paranoją jest Twój obraz wiary, który się mija z rzeczywistością...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HatoriHanzo
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 31 Mar 2011
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 22:11, 16 Kwi 2011    Temat postu:

Prosze oswiec mnie bo to belkot jakis niezrozumialy.
Jak bym ksiedza slyszal.

Do rzeczy prosze !!!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Nie 10:11, 17 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
Jezeli wiara to prawda to nigdy nie bylo dinozaurow, ziemia ma 5000 tys lat a
teoria ewolucji jest bzdura. Skamieliny podrzucil Bog by sprowadzic ludzi na manowce.

Ja jakoś wierzę i te tezy niekoniecznie uznaję za prawdę.

Wyjaśniając: Uznałam, że masz zły obraz wiary przez powyższe zdanie Twoje.

Do jakiego księdza mam podobny sposób mówienia? Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez madźka. dnia Nie 10:12, 17 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
HatoriHanzo
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 31 Mar 2011
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:16, 17 Kwi 2011    Temat postu:

Nie chodzilo mi przeciez o konkretnego ksiedza tylko o sposob w jaki odpowidzialas na pytanie. Nie dajace odpowiedzi polzdania i cytaty cos w stylu " niezbadane sa drogi Pana" (z uniesionym palcem Wesoly ).
To jest forum dyskusyjne.

Tezy ktore niekoniecznie uznajesz za prawde jak to powiedzialas to nie tezy tylko konkretne, niepodwazalne dowody ktorych nie mozna ignorowac.
Miedzy innymi sa to dowody na to ze np. Ziemia jest "troszeczke" starsza od biblijnej wersji i tu Biblia jak w wielu innych punktach staje nie niewiarygodna.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 11:45, 17 Kwi 2011    Temat postu:

Tylko wierzący nie traktują Biblii jako książki historycznej.
I nikt z wierzących (mam nadzieję) nie będzie się rzucał z mostu odkrywszy, że ziemia istnieje dłużej niż to napisano w Księdze Rodzaju


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
slav
VIP
VIP



Dołączył: 21 Lut 2009
Posty: 1705
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 4/5

PostWysłany: Nie 12:55, 17 Kwi 2011    Temat postu:

ciezka i dluga noc za mna, a do pracy na 18. dziekuje tym samym, ze ty sama to powiedzialas.
choc niewierzacy tez nie traktuja czytadla jako ksiazki historycznej.

jednym slowem zgadzasz sie ze mna, a raczej z moim pogladem, ze nauka wyparla boga juz pod granice absolutnego poczatku.
w zasadzie mialem na koncu ostatniego zdania postawic pytajnik.

to w zasadzie sensowna tendencja, a juz napewno bezpieczna z punktu widzenia religiantow.
pochodzenie czlowieka i pierwiastkowy charakter of universe oddano w milczeniu ewolucji i nauce, ale sam poczatek bez zagrozenia nalezy do nas.
ja to rozumiem.

na szczescie sa ludzie...i jest ich coraz wiecej, dla ktorych ta sama konkluzja ma jakze inny wydzwiek.
sam staram sie ja szerzyc, a ona tylko podpowiada. skoro dzieki nauce wiemy juz, ze uprzejmy jegomosc bog nie maczal swych boskich paluszkow w prawie wszystkim co znamy, lub raczej wszystkim...to jak to mozliwe, ze ograniczyl sie jedynie do umownego 'bum'.
to bylo by nie tylko wbrew logice...to byloby najbardziej ochydnym zartem z nas wszystkich. bo ja bym sie tak poczul.

pomijajac fakt, iz kosciol akceptujac zdobycze nauki szepcze mi do ucha, ze mam racje co do pochodzenia, znaczenia i roli czytadla...a ono wciaz dla wielu ludzi wazniejsze jest od sasiada.

takze chrzescijanstwo jest tylko kolejna mitologia...jest najzwyczajniej wspolczesna mitologia,...z liczacym dwa tysiace lat bochaterem.

akceptacja powyzszego salwiniu nie ruguje boga z procentu mozliwego prawdopodobienstwa...niestety rzucajac religie na pysk.
oczywiscie slowo 'niestety' koncentruje dla religiantow.

byl bym ogromnie szczesliwy i chyba nawet wybiorczo normalny gdyby tylko tak ludzie wierzyli w boga...zamiatajac wszelkie religie pod dywan.
ty salwiniu bronisz rownniez religii...i tego wlasnie nie jestem w stanie pojac


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Nie 14:00, 17 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
Nie chodzilo mi przeciez o konkretnego ksiedza tylko o sposob w jaki odpowidzialas na pytanie. Nie dajace odpowiedzi polzdania i cytaty cos w stylu " niezbadane sa drogi Pana" (z uniesionym palcem Wesoly ).
To jest forum dyskusyjne.

Myślę, że nic nie powiedziałam w tym stylu... Po prostu dałam Ci do zrozumienia, że masz błędny obraz wiary, mało wiesz na ten temat (źle wiesz). A że nie zrozumiałeś, co miałam Ci do przekazania, to już inna kwestia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez madźka. dnia Nie 14:00, 17 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 15:47, 17 Kwi 2011    Temat postu:

Slav, ale ja w najmniejszym stopniu nie zamiotłam Boga pod dywan.
Chce Ci tylko powiedzieć, że odkrycie, że ziemia jest nieco starsza niż 5 tysięcy lat wcale nie neguje Boga. Nigdzie nie jest napisane, że Biblia jest księgą historyczną, a raczej, że jest słowem natchnionym które ma nam pokazać JAK żyć. A nie odkryć prawdę o powstaniu świata.

I tego właśnie nie rozumiem - niby dlaczego ewolucja ma przeczyć Boskiej Ręce?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rania
VIP
VIP



Dołączył: 30 Wrz 2010
Posty: 1039
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 17:33, 17 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
a raczej z moim pogladem, ze nauka wyparla boga juz pod granice absolutnego poczatku.

oj nie zgodzilabym sie tutaj, nauka raczej potwierdza istnienie Boga, oczywiscie niekoniecznie chrzescijanska;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
slav
VIP
VIP



Dołączył: 21 Lut 2009
Posty: 1705
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 4/5

PostWysłany: Pon 6:51, 18 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
nauka raczej potwierdza istnienie Boga
..no to teraz to mnie zastrzelilas.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez slav dnia Pon 6:53, 18 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rania
VIP
VIP



Dołączył: 30 Wrz 2010
Posty: 1039
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 9:16, 19 Kwi 2011    Temat postu:

Cytat:
nauka raczej potwierdza istnienie Boga
..no to teraz to mnie zastrzelilas.

mowie calkiem powaznie
kiedy w europie panowalo sredniowiecze i kolejninaukowcy szli na stos, w krajach islamu juz w 7 wieku nauka kwitla... dzisiaj mamy sporo dowodow naukowych na potwierdzienie slow w Koranie np. o stworzeniu swiata, o zarodku ludzkim itd


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
freelover
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 25 Kwi 2011
Posty: 9
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:51, 25 Kwi 2011    Temat postu:

Mamy wiele religii, więc chrześcijaństwo wcale nie musi być tą właściwą. Wszystko jest kwestią wiary.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez freelover dnia Pon 18:52, 25 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
EeLan
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 30 Lis 2010
Posty: 31
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:55, 16 Maj 2011    Temat postu:

Jeszcze kilka związków, pokazujących że historia Jezusa została spisana od Horusa.

[link widoczny dla zalogowanych]

Obaj: narodzeni z dziewicy
synowie boga/Boga
nardzeni z Maryi
ojciec Józef
z królewskiego rodu
narodzeni w jaskini'

ich narodziny zwiastował anioł,
poprzedzała je kometa/gwiazda

po narodzinach pojawili się aniołowie
obwieścili je pastuszkom

następnie przyszło trzech mędrców
próbowano ich obu zabić
uniknęli jednak śmierci dzięki bożemu objawieniu


I tak dalej. Myślę, że większość zrozumie po angielsku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacek
Stały bywalec
Stały bywalec



Dołączył: 09 Kwi 2010
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 8:59, 04 Cze 2011    Temat postu:

do HatoriHanzo , też nie sądzę żeby ziemia jako planeta miała 5000 lat , ale jeśli chodzi o teorie ewolucji to czy mógłbyś wyjaśnić gdzie są te miliardy skamielin ogniw łączących np człowieka z szympansem lub rybę z ptakiem itd ? mamy sporo skamielin dinozaurów , ludzi i niezliczone ilości zwierząt wszystkie w swoim rodzaju , co więc z ogniwami łączącymi których powinno być na logikę jeszcze więcej ? Można powiedzieć że teoria ewolucji to też wiara/religia , bo wierzysz w coś czego nigdy nie widziałeś.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maro110
VIP
VIP



Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 1460
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 14:02, 04 Cze 2011    Temat postu:

Jacek napisał:
do HatoriHanzo , też nie sądzę żeby ziemia jako planeta miała 5000 lat , ale jeśli chodzi o teorie ewolucji to czy mógłbyś wyjaśnić gdzie są te miliardy skamielin ogniw łączących np człowieka z szympansem lub rybę z ptakiem itd ? mamy sporo skamielin dinozaurów , ludzi i niezliczone ilości zwierząt wszystkie w swoim rodzaju , co więc z ogniwami łączącymi których powinno być na logikę jeszcze więcej ? Można powiedzieć że teoria ewolucji to też wiara/religia , bo wierzysz w coś czego nigdy nie widziałeś.


może leżą 500 m po powierzchnia i nie wiemy gdzie je znaleźć??

ponadto genetyka udowadnia wiele w teorii ewolucji i nie potrzeba eksponatów..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacek
Stały bywalec
Stały bywalec



Dołączył: 09 Kwi 2010
Posty: 106
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 19:25, 04 Cze 2011    Temat postu:

Przepraszam , ale argumentując w ten sposób możemy również stwierdzić że pochodzimy od drzewa a ogniwa pośrednie są głęboko pod ziemią , myślisz że w tysiącach kopalni rozsianych na całym świecie dużo głębszych niż wspomniałeś nic by nie znaleziono ? Jest jeszcze jeden problem z którym nie mogą uporać się ewolucjoniści , jak powstało samo życie .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Kto pyta nie błądzi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin