Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prawda o Piekle ....
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Pismo Święte
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz G
VIP
VIP



Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 784
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 10:44, 18 Paź 2012    Temat postu: Prawda o Piekle ....

PRAWDA O PIEKLE

Stary Testament ani razu nie uzywa slowa „niesmiertelnosc”, poniewaz Izraelici nie akceptowali idei niesmiertelnej duszy, dopoki nie ulegli wplywom hellenskim w ostatnich wiekach p.n.e. Wiara w niesmiertelna dusze ma swoje korzenie w slowach weza, ktorymi zwiodl Ewe, mowiac: „Na pewno nie umrzecie” (Rdz 3:4).

Everett Ferguson, znawca judaizmu i epoki wczesnochrzescijanskiej, napisal: „Chrzescijanska nadzieja na zycie po smierci, czesto wyrazana jest slowami ‘niesmiertelnosc duszy’ – fraza, ktora nigdy nie pojawia sie w Pismie Swietym. Biblijna doktryna jest nauka o zmartwychwstaniu. ‘Niesmiertelnosc duszy’ jest jedynie wynikiem powiazania platonskiej tradycji z idea zmartwychwstania w pismach ojcow Kosciola”i.

Niesmiertelnosc duszy trudno pogodzic z doktryna o zmartwychwstaniu, ktora jest fundamentalna dla chrzescijanstwa. Filozofowie greccy, ktorzy propagowali bezwarunkowa niesmiertelnosc czlowieka to rozumieli, dlatego na Areopagu przerwali kazanie apostola Pawla, kiedy doszedl do cielesnego zmartwychwstania (Dz 17:32), poniewaz w ich zrozumieniu zycie wieczne polegalo na uwolnieniu duszy od ciala.

Wielu wczesnochrzescijanskich teologow i przywodcow wywodzilo sie z greckiego kregu kulturowego, przyjmujac bezwarunkowa niesmiertelnosc bez weryfikacji tej idei w Biblii. Do niedawna podobnie bylo wsrod chrzescijanskich myslicieli, ale odkad zaczeto badac te kwestie, niejeden teolog przyjal biblijna nauke o smiertelnosci duszy i warunkowej niesmiertelnosci, w tym miedzy innymi tacy znani teolodzy jak John Stott, Clark Pinnock czy Oscar Cullmann.

Tertulian (160-220), jeden z ojcow Kosciola, doszedl do logicznego wniosku, ze jesli dusza jest niesmiertelna, to kara dla niezboznych musi byc wiecznaii. W pewnym uproszczeniu, tak powstala koncepcja czyscca i wiecznych mak piekielnych.

Jan Pawel II wywolal burze wsrod teologow twierdzac, ze pieklo jest „stanem tych, ktorzy dobrowolnie i ostatecznie odcieli sie od Boga”iii, dowodzac, ze Biblia, mowiac o ogniu piekielnym uzywa symbolicznego jezyka. Jego wypowiedz wywolala protesty w ewangelicznych kosciolach. Baptystyczny teolog Albert Mohler powiedzial, ze papiez sprzedaje ludziom „zbyt lagodna wersje piekla”iv.

Czy racje ma papiez, ukazujacy pieklo jako wieczna egzystencje w oddaleniu od Boga, czy protestanci idacy za purytanskim kaznodzieja Jonatanem Edwardsem, ktory w XVIII wieku tak malowniczo przedstawil meki potepionych, ze niektorzy ze sluchaczy blagali go o litosc! Oba poglady rzucaja na nia cien. Podczas, gdy przejsciowe cierpienia na ziemi moga wzmocnic wiare czlowieka, to wedlug wiekszosci chrzescijanskich kosciolow kara piekielna jest wieczna, a status ludzi w piekle nie moze sie zmienic.

Czemu mialyby sluzyc wieczne meki i wieczna separacja od Boga, skoro taka kara nie moze niczego zmienic w losie cierpiacego? Gdyby takie pieklo istnialo, Bog bylby gorszy od Nerona, Hitlera i Stalina razem wzietych, gdyz oni meczyli ludzi przez relatywnie krotki czas, natomiast milosierny Zbawiciel mialby to czynic bez zadnego zbawczego celu przez cala wiecznosc?!

Doktryna o wiecznym piekle od wiekow pozostaje glownym powodem, dla ktorego ludzie odchodza od Boga i od chrzescijanstwa. Rozumuja, ze jesli Bog skazuje ludzi na wieczne meki, to z takim Bogiem lepiej nie miec nic wspolnego.

Na szczescie biblijny poglad jest inny i stawia Bozy charakter we wlasciwym swietle. W ostatnich latach znajduje on coraz szersza akceptacje wsrod teologow chrzescijanskich, gdyz najlepiej harmonizuje z naukami Pisma Swietego i natura Boga. Biblia mowi o piekle, ale nie o wiecznych mekach, ktore czynia z Boga tyrana. Zanim jednak zapoznamy sie z biblijnym sposobem widzenia piekla, zbadajmy wyzej wspomniane poglady o piekle. Czy pieklo to jedynie stan separacji z Bogiem, a nie konkretne miejsce?

Pan Jezus powiedzial: „Jak wiec zbiera sie chwast i spala ogniem, tak bedzie przy koncu swiata. Syn Czlowieczy posle aniolow swoich: ci zbiora z Jego krolestwa wszystkie zgorszenia i tych, ktorzy dopuszczaja sie nieprawosci, i wrzuca ich w piec rozpalony; tam bedzie placz i zgrzytanie zebow... Dalej podobne jest Krolestwo Niebios do sieci, zapuszczonej w morze i zagarniajacej ryby wszelkiego rodzaju, ktora, gdy byla pelna wyciagneli na brzeg, a usiadlszy dobre wybrali do naczyn, a zle wyrzucili. Tak bedzie przy koncu swiata; wyjda aniolowie i wylacza zlych sposrod sprawiedliwych, i wrzuca ich w piec ognisty; tam bedzie placz i zgrzytanie zebow” (Mt 13:40-50).

Jezus Chrystus uczyl, ze pieklo to realne miejsce, gdzie trafia ci „ktorzy dopuszczaja sie nieprawosci” (Mt 13:41). Jednak nie trafia tam po smierci, lecz „przy koncu swiata” (Mt 13:40.49). Prorok Malachiasz potwierdzil, ze pieklo nastanie w dniu sadu i nie beda to wieczne meki, lecz ogien, ktory strawi niezboznych doszczetnie: „Bo oto nadchodzi dzien palacy jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy wyrzadzajacy krzywde beda sloma, wiec spali ich ten nadchodzacy dzien, mowi Pan Zastepow, tak ze nie pozostawi po nich ani korzenia, ani galazki” (Ml 3:19).

Zgodnie z popularnym zabobonem, pieklo to miejsce pod ziemia, gdzie diabel zneca sie nad duszami, ktore nie poszly do nieba. Pismo Swiete mowi cos innego, a mianowicie, ze pieklo nastanie na ziemi po sadzie nad niepoboznymi (Ap 20:9). Diabel zostal stracony na ziemie: „I zostal stracony wielki Smok, Waz starodawny, ktory sie zwie diabel i szatan, zwodzacy cala zamieszkala ziemie, zostal stracony na ziemie, a z nim straceni zostali jego aniolowie” (Ap 12:9).

Pan Jezus obiecal zbawionym, ze zamieszkaja na oczyszczonej i odnowionej ziemi (Mt 5:5; Ap 20:4-5), o czym wiecej napisalem w koncowych rozdzialach tej ksiazki. Apostol Piotr napisal, ze Bog oczysci ziemie ogniem, tak jak potop oczyscil ja woda: „Przez co swiat owczesny zalany woda, zginal. Ale terazniejsze niebo i ziemia moca tego samego Slowa zachowane sa dla ognia i utrzymane na dzien sadu i zaglady bezboznych ludzi” (2P 3:6-7).

Oto jak wygladac bedzie pieklo. Slowo zwykle tlumaczone w Nowym Testamencie jako „pieklo” to gehenna, czyli „jezioro ognia” (Ap 20:10). W dniu sadu ziemia bedzie jeziorem ognia, a wiec pieklem, w ktorym Bog zniszczy wszystko, co wiazalo sie z grzechem (Ap 20:9-15), poczawszy od szatana i jego pomocnikow: „Wtedy odezwie sie i do tych po lewej stronie: Idzcie precz ode Mnie, przekleci, w ogien wieczny, przygotowany diablu i jego aniolom!” (Mt 25:41).

Niektorzy bronia idei wiecznego piekla, gdyz strach przed nim rzekomo pomaga ludziom w nawroceniu. Tak bylo w poganskich religiach, gdzie perspektywa wiecznego cierpienia w Hadesie lub strach przed okrucienstwem bozkow, byl motywacja do ich kultu. Strach nie moze jednak wywolac trwalej zmiany w sercu, jaka jest nawrocenie. Ono moze byc tylko owocem poznania Bozej milosci (Rz 2:4), dlatego apostol Jan napisal: „Milujemy [Boga], poniewaz Bog sam pierwszy nas umilowal” (1J 4:10).

Za posrednictwem zabobonu o wiecznych mekach piekielnych diabel przypisuje Bogu swoj wlasny okrutny charakter, znieslawiajac naszego niebianskiego Ojca. Wykorzystuje do tego chrzescijan. Wieczne meki piekielne odpychaja ludzi od Boga, pozbawiaja ich pewnosci zbawienia, budza lek i usprawiedliwiaja okrucienstwo. To wiara w meki piekielne inspirowala inkwizytorow do meczenia tych, ktorzy wierzyli inaczejv.


OGIEN WIECZNY CZY TRWAJACY NA WIEKI?


Pieklo ma trwac tylko tak dlugo, aby zniszczyc szatana i tych, ktorzy poszli za nim. Jak zatem rozumiec teksty biblijne mowiace o karze trwajacej „na wieki”? Najlepiej poszukac ich wyjasnienia w Biblii. W liscie Judy czytamy, ze Sodoma i Gomora „stanowia przyklad kary ognia wiecznego” (Jud 7). „Ogien wieczny” strawil te miasta, a jednak od dawna juz nie plonie! Pokazuje to, ze slowo „wieczny” nie odnosilo sie do czasu trwania ognia, lecz do jego konsekwencji, ktore w przypadku ognia gehenny beda wieczne.

Ten sam przymiotnik „wieczny” (gr. aionios) wystepuje w Nowym Testamencie w odniesieniu do sadu Bozego (Hbr 6:2). Czy to znaczy, ze Sad Ostateczny bedzie trwal w nieskonczonosc? Oczywiscie, ze nie. Slowo „wieczny” (gr. aionios) podkresla jedynie ostatecznosc i nieodwracalnosc wyrokow Bozych. Arcybiskup William Temple slusznie napisal: „Jedno mozemy orzec z cala pewnoscia: Wieczne katusze sa wykluczone. Ludzie zapozyczyli grecka, niebiblijna nauke o niesmiertelnosci duszy. Z tym uprzedzeniem w umyslach czytaja Nowy Testament. Bez tego na podstawie samego Nowego Testamentu dowiedzieliby sie o wiecznym zniszczeniu, zamiast o wiecznej mece. To ogien nazwany jest aionian [wiecznym], a nie wrzucone wen zycie”vi.

W tym samym sensie ogien ten zwany jest „nieugaszonym” (Mt 3:12), poniewaz czlowiek nie moze go ugasic. Jeremiasz zapowiedzial, ze Babilonczycy spala Jerozolime „ogniem nieugaszonym” (Jr 17:27). I tak sie stalo. Miasto zostalo spalone. Jego mieszkancy nie mogli ugasic ognia, ktory byl w zgodzie z wyrokiem Bozym. Dzis jednak nie plonie tam juz ogien! Podobnie ma sie rzecz z ogniem piekielnym – bedzie wieczny i nieugaszony w skutkach, a nie czasie trwania! Grzech „rodzi smierc” (Jk 1:15), a nie wieczne meki. Alternatywa dla zycia wiecznego jest smierc, a nie zycie w piekle: „Albowiem tak Bog umilowal swiat, ze Syna swego jednorodzonego dal, aby kazdy kto wen wierzy nie zginal, ale mial zywot wieczny” (J 3:16).

Przypowiesc o bogaczu i Lazarzu

Najczestszym argumentem na rzecz wiecznego piekla jest przypowiesc o ubogim Lazarzu odpoczywajacym na lonie Abrahama, podczas gdy bogacz meczy sie w plomieniach (Lk 16:19-31). Przy jej analizie wezmy pod uwage, ze przypowiesci sa z definicji metaforami. Wszyscy przyznaja, ze kakol, panny, owce, ryby, perly i kozly w przypowiesciach Jezusa to przenosnie. Jedynie dla przypowiesci o bogaczu i Lazarzu niektorzy chcieliby zrobic wyjatek, aby znalezc w Biblii uzasadnienie dla swej wiary w wieczne meki piekielne.

Doslowna interpretacja przypowiesci prowadzi do absurdalnych problemow. Po pierwsze, trzeba przyjac, ze lono Abrahama pomiesci wszystkich zbawionych. A gdzie podziewali sie zmarli przed Abrahamem? Po drugie, ze niebo i pieklo sa tak blisko siebie, ze ich mieszkancy moga sie widziec i slyszec. Po trzecie, ze dusze maja oczy, jezyki i palce, a wiec cialo i jego fizyczne potrzeby, w co nie wierza ci, ktorzy doszukuja sie w tej przypowiesci wsparcia dla wiary o bezwarunkowej niesmiertelnosci.

Jak widzimy, literalne pojmowanie przypowiesci, wiedzie na manowce. Czy przypowiesc o nieuczciwym zarzadcy, ktora konczy sie slowami: „I pochwalil pan nieuczciwego zarzadce, ze przebiegle postapil” (Lk 16: rozumiemy doslownie, jako pochwale kradziezy i przekupstwa? Nie, gdyz uczyla „pozyskiwania przyjaciol” (Lk 16:9). Przypowiesc o siewcy i ziarnie nie jest wykladem o uprawie roli, lecz dotyczy gloszenia Ewangelii. Nie inaczej jest z przypowiescia o bogaczu i Lazarzu. Zamiast o zyciu pozagrobowym, pokazuje jak wazna jest akceptacja autorytetu Slowa Bozego.

Jezus zabezpieczyl te przypowiesc przed niepozadanymi wnioskami o zyciu pozagrobowym uzywajac niezwykle figuratywnego jezyka. Jednakze, dla osob poszukujacych biblijnego wsparcia dla swej wiary w wieczne meki piekielne, nawet to jest za malo. A czemu tak naprawde miala sluzyc ta metafora? Posluchajmy wyjasnienia Jezusa: „jesli Mojzesza i prorokow nie sluchaja, to chocby kto z umarlych powstal, tez nie uwierza” (Lk 16:31). Nie chodzilo o zycie pozagrobowe, lecz o przestroge przed lekcewazeniem Pisma Swietego.

Czy miejsce, w ktorym zbawieni rodzice widza swoje dzieci meczone w ogniu przez wiecznosc, slysza ich lament, blagania o litosc i przeklenstwa, moze byc niebem? A jednak, taki falszywy obraz maja ci, ktorzy ignoruja lekcje, jakiej chcial nas nauczyc Jezus za posrednictwem tej przypowiesci, traktujac ja literalnie. Czy nawroconego czlowieka pociagaloby takie niebo, wypelnione krzykiem i cierpieniem bliskich? Zaprzeczaloby to obietnicy Boga, ze w przyszlosci nie bedzie wiecej „ani smutku, ani krzyku” (Ap 21:4).

Czy moznaby kochac Boga, ktory skazuje niezbawionych na wieczne meki w ogniu, a nam zakazuje ulzyc nawet naszym najblizszym w ich cierpieniu, jakby wynikalo z literalnego potraktowania tej przypowiesci? Pan Jezus uczyl przeciez czegos zupelnie innego, a mianowicie, zeby podac wode nawet wrogowi. Jak widzimy, literalna interpretacja tej przypowiesci kloci sie z charakterem Boga w Jego Synu.

Jakie sa teologiczne konsekwencje przyjecia pogladu, ze ludzie ida po smierci do piekla lub do nieba? Najwieksze chrzescijanskie prawdy traca wowczas sens. Nie ma juz wtedy wiekszego sensu doktryna o zbawczej ofierze Chrystusa, o zmartwychwstaniu, o powtornym przyjsciu Chrystusa, ani o sadzie ostatecznym. Dlaczego?


Po co Golgota, na ktorej Jezus umarl, aby dac nam zycie wieczne (J 3:16), skoro ludzie juz maja niesmiertelnosc za sprawa swej duszy, a wiec zycie wieczne bez Jezusa? Slowo Boze uczy jednak czegos innego, a mianowicie, ze nie ma zycia wiecznego bez Jezusa: „Kto ma Syna, ma zywot; kto nie ma Syna Bozego, nie ma zywota” (1J 5:12).

Po co zmartwychwstanie, jesli kazdy czlowiek otrzymuje nagrode lub kare zaraz po smierci?! Tymczasem zgodnie z Biblia nie ma wiecznosci bez zmartwychwstania (1Kor 15:13-1. Jezus nigdy nie mowil o zyciu po smierci, lecz o zyciu po zmartwychwstaniu (Mt 22:31-32).

Po co powtorne przyjscie Chrystusa, skoro dusze zbawionych sa juz w niebie? Jezus uczyl jednak czegos innego, a mianowicie, ze zabierze zbawionych ze soba do nieba: „W domu Ojca mego wiele jest mieszkan; gdyby bylo inaczej, bylbym wam powiedzial. Ide przygotowac wam miejsce. A jesli pojde i przygotuje wam miejsce, przyjde znowu i wezme was do siebie, abyscie, gdzie Ja jestem i wy byli (J 14:2-3).

Po co sad, skoro ludzie otrzymuja nagrode lub kare zaraz po smierci? Biblia i w tym przypadku uczy czegos innego, a mianowicie, ze ludzie otrzymaja zaplate dopiero po swoim zmartwychwstaniu (Lk 14:14). Czytamy, ze „Syn Czlowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniolami swymi, i wtedy odda kazdemu wedlug uczynkow jego” (Mt 16:27).


SZEOL, HADES I GEHENNA

Slowo oddane w polskich przekladach Pisma Swietego jako „pieklo” w jezyku hebrajskim brzmi szeol, zas w greckim hades lub gehenna. Maja one inne znaczenie niz typowe skojarzenia z pieklem. Szeol i hades oznaczaja grob, stan smierci, cmentarz, kraine umarlych, gdzie nie ma zycia w zadnej formievii. Mozemy sie o tym przekonac czytajac teksty, w ktorych wystepuje paralelizm –dwa wersety koncza sie slowem o tym samym znaczeniu, na przyklad:

„Bo nie zostawisz duszy mojej w otchlani [szeol],

Nie dopuscisz, by twoj pobozny ogladal grob” (Ps 16:10).


Wielokrotnie znaczenie grobu jest tak oczywiste z kontekstu, ze tlumacze oddaja hebrajskie slowo szeol jako „grob”, na przyklad: „Jego siwizna zbroczona krwia zstapila do grobu [szeol]” (1Krl 2:9); „Mowil: W zalobie zejde do syna mego do grobu [szeol]. I oplakiwal go ojciec” (Rdz 37:35).

Slowa gehenna oraz hades, choc takze tlumaczone w polskich przekladach Biblii jako „pieklo”, maja w jezyku greckim inne znaczenie od tego, ktore sie na ogol kojarzy ludziom.

Slowo gehenna pochodzi od doliny Hinnoma, gdzie spalano ofiary (2Krl 23:10), a zgodnie z zydowska tradycja spalano tam rowniez smieci. Gehenna w biblijnym sensie to jezioro ognia, ktore zniszczy wszystko, co znalazlo sie pod wplywem demonow (Ap 20:14-15). Slowo gehenna odnosi sie zawsze do przyszlosci (Mt 5:22.29-30; 10:28; 18:9; 23:15.33), poniewaz nigdy nie chodzi o pieklo jako miejsce, w ktorym ludzie przebywaja po smierci, lecz o ogien, ktory zniszczy grzesznikow po ostatniej fazie sadu. Bog zniszczy w nim takze szatana i jego aniolow (Mt 25:41; Ap 20:10), a z tej smierci juz nie ma zmartwychwstania (Ap 20:14). Jezus powiedzial: „Bojcie sie tego, ktory gdy zabija, ma moc wrzucic do piekla [gr. gehenna]” (Lk 12:5), a w przypowiesci o kakolu tak opisal dzielo zniszczenia niezboznych: „A nieprzyjaciel, ktory go posial, to diabel, a zniwo, to koniec swiata, zency zas, to aniolowie. Jak tedy zbiera sie kakol i pali w ogniu, tak bedzie przy koncu swiata” (Mt 13:39-40).

Jezioro ognia bedzie ostatnim aktem sadu Bozego. Odtad smierci juz nie bedzie (Ap 21:4). Czytamy, ze „smierc i pieklo [hades] zostalo wrzucone do jeziora ognistego” (Ap 20:14). Ze smiercia zniknie hades, czyli „grob”, bo gdzie jej nie ma, tam nie ma grobow.

Hades i szeol sa w Biblii powiazane ze smiercia, gdyz oznaczaja grob (1Kor 15:55; Oz 13:14). Chrystus zakosztowal smierci i hadesu, czyli grobu, ktory jest jej nastepstwem (Ap 6:8; 20:13-14). Pozostal w hadesie, czyli w grobie przez trzy dni, dlatego wczesnochrzescijanskie Credo mowi: „Zstapil do piekiel (gr. hades), a trzeciego dnia zmartwychwstal”. Jezus zstapil do grobu w piatek, a zmartwychwstal w niedziele.

Inni ludzie powstana z grobow w Dniu Panskim: „Nadchodzi bowiem godzina, w ktorej wszyscy, ktorzy spoczywaja w grobach, uslysza glos Jego: a ci, ktorzy pelnili dobre czyny, pojda na zmartwychwstanie zycia; ci, ktorzy pelnili zle czyny - na zmartwychwstanie potepienia” (J 5:28-29). Do tego czasu zmarli przebywaja w grobach, pograzeni we snie smierci, oczekujac na zmartwychwstanie (J 5:28-29). Czytamy, ze nawet starotestamentowy bohater wiary, krol Dawid, nie poszedl do nieba, lecz pozostaje w grobie: „Bo Dawid nie wstapil do nieba” (Dz 2:34).

Ralph Doermann z uniwersytetu Duke, w swej pracy doktorskiej pt. Szeol w Starym Testamencie, napisal: „Hebrajskie zrozumienie psychosomatycznej [cialo i duch] jednosci czlowieka nie zostawia wiele miejsca na wiare w ‘niesmiertelna dusze’. Albo cala osoba zyla, albo cala osoba zstepowala w stan smierci. Nie bylo miejsca na niezalezne od ciala istnienie ruah [ducha] czy nefesz [duszy]. Ze smiercia ciala bezosobowy ruah [duch] „wracal do Boga, ktory go dal” (Koh 12:7), zas nefesz [dusza] zanikala z krwia i koscmi czlowieka”viii.

Hebrajskie holistyczne zrozumienie natury czlowieka rozni sie od dualistycznego swiatopogladu, ktory zdominowal chrzescijanstwo w pierwszych wiekach pod wplywem filozofii greckiej. Platon utrzymywal, ze czlowiek sklada sie z materialnego, skazonego i smiertelnego ciala, ktore jest wiezieniem duchowej, nieskazonej i niesmiertelnej duszy. Wyznawcy tego pogladu widzieli w smierci uwolnienie duszy z cielesnej niewoli. Platonski dualizm zrodzil wiele niebiblijnych nauk, ktore znieksztalcily obraz Boga i przeslonily sluzbe Chrystusa, np. czysciec, wieczne meki piekielne, odpusty i msze za zmarlych, a takze posrednictwo swietych. Ulatwil tez demonom dzielo zwiedzenia za posrednictwem spirytyzmu.

Na prozno by szukac dualizmu miedzy sfera materialna i duchowa, cialem i duchem w Pismie Swietym. Cialo, duch, psychika ukazane sa w nim jako nierozdzielna calosc. Samuel Bacchiocchi w swej pracy o naturze czlowieka slusznie zauwazyl: „Odkupienie jest odnowa calej osoby: ciala i ducha, nie zas jedynie zbawieniem duszy niezaleznie od ciala”ix.

Poganie wyznajacy dualizm wierzyli, ze zla nie mozna unicestwic, nawet Bog moze je co najwyzej wtracic do piekiel, bo dusza jest niesmiertelna. Tymczasem w Biblii czytamy, ze tylko Bog jest niesmiertelny (1Tm 1:17; 6:16). On moze zniszczyc cialo i dusze, a wiec cale jestestwo aniolow i ludzi, dlatego Pan Jezus powiedzial: „Nie bojcie sie tych, ktorzy zabijaja cialo, lecz duszy zabic nie moga. Bojcie sie raczej Tego, ktory dusze i cialo moze zatracic w piekle” (Mt 10:2. Wystepuje tu slowo gehenna, czyli jezioro ognia, w ktorym zginie szatan, jego aniolowie oraz niezbozni (Ap 20:10).

Pan Jezus powiedzial, ze alternatywa dla zycia wiecznego jest smierc: „Albowiem tak Bog umilowal swiat, ze Syna swego jednorodzonego dal, aby kazdy, kto wen wierzy, nie zginal, ale mial zywot wieczny” (J 3:16). Apostol Pawel potwierdzil to mowiac: „Zaplata za grzech jest smierc, lecz darem laski Bozej jest zywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rz 6:23).

Ponizej mozemy przesledzic kilkanascie biblijnych wyrazen dotyczacych losu niezbawionych. Za kazdym razem jednoznacznie mowa o ich unicestwieniu, a nie o ich wiecznych mekach:


Wygina (hebr. karath) - „Zloczyncy bowiem wygina, a ufajacy Panu posiada ziemie” (Ps 37:9) nie bedzie ich - „Jeszcze troche, a nie bedzie bezboznego” (Ps 37:10).

Zgladzi (hebr. karath) - „Ujrzysz zaglade bezboznych!” (Ps 37:34).

Spali (hebr. baar) - „Wtedy wszyscy zuchwali i wszyscy, ktorzy czynili zlo, stana sie cierniem. I spali ich ten nadchodzacy dzien - mowi Pan Zastepow - tak, ze im nie pozostawi ani korzenia, ani galazki” (Ml 3:19); „Obroca sie w popiol” (Ml 3:21).

Wytraci (hebr. szachat) - „Wszystkich bezboznych wytraci” (Ps 145:20).

Pochlonie ich ogien (hebr. akal) - „Pan w gniewie swoim pochlonie ich, a ogien ich pozre.” (Ps 21:10).

Zgina (hebr. abad) - „Bezbozni wygina, a nieprzyjaciele Pana sa jak ogien w piecu, zniszczeja, pojda z dymem” (Ps 37:20).

Zniweczy i zabije (gr. analisko) - „A wtedy objawi sie ow niegodziwiec, ktorego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjscia swego” (2Tes 2:.

Zatraci (gr. apoleia) - „Koncem ich jest zatracenie” (Flp 3:19).

Zniszczy (gr. apollumi) - „Bojcie sie raczej tego, ktory moze i dusze i cialo zniszczyc w piekle [gr. gehenna] (Mt 10:2x.

Umrze (gr. apotnesko) - „A kto zyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki” (J 11:26).

Wytraci (gr. diaftheiro) - „Wytracenia tych, ktorzy niszcza ziemie” (Ap 11:1.

Spali (gr. katakaio) - „W reku jego jest wiejadlo, by oczyscic klepisko swoje i zebrac pszenice do spichlerza swego, lecz plewy spali w ogniu nieugaszonym” (Lk 3:17).


Do jakich piekiel zstapil Jezus?

Niektorzy probuja doszukac sie uzasadnienia dla wiary w wieczne meki piekielne w dwoch ponizszych tekstach, dlatego trzeba je wyjasnic.


1 Piotra (3:18-20)

„Gdyz i Chrystus raz za grzechy cierpial, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywiesc do Boga; w ciele wprawdzie poniosl smierc, lecz w duchu zostal przywrocony zyciu. W nim tez poszedl i zwiastowal duchom bedacym w wiezieniu, ktore niegdys byly nieposluszne, gdy Bog cierpliwie czekal za dni Noego, kiedy budowano arke, w ktorej tylko niewielu, to jest osiem dusz, ocalalo przez wode” (1P 3:18-20).

Analiza powyzszego tekstu wymaga odpowiedzi na dwa pytania: Kim sa duchy w wiezieniu? Co i kiedy zwiastowal Jezus? Jego popularna interpretacja wynika z blednego zrozumienia wczesnochrzescijanskiego Credo: „Zstapil do piekiel a trzeciego dnia zmartwychwstal”. Wystepujace w nim slowo hades, czyli „grob”, „cmentarz”, „miejsce spoczynku zmarlych”, przetlumaczono na polski jako „piekiel”, ale w jezyku greckim chodzilo o wstapienie Jezusa do grobu, z ktorego trzeciego dnia zmartwychwstal.

Niektorzy na podstawie tego tekstu apostola Piotra spekuluja, ze Jezus poszedl do piekla zwiastowac Ewangelie duchom uwiezionym tam od czasow Noego. Nie zastanawiaja sie jednak nad konsekwencjami tej osobliwej idei. Dogmatyka ich wlasnych kosciolow nie pozwala w taki sposob uzyc tego tekstu, poniewaz wyklucza ona mozliwosc nawrocenia w piekle. Wedlug ich zasad wiary ludzie spedza w piekle wiecznosc, a wiec zwiastowanie Ewangelii przez Jezusa w piekle mijaloby sie z celem. Nieraz, ci sami duchowni, ktorzy na podstawie tego tekstu posylaja Jezusa po smierci do piekiel glosic Ewangelie zgubionym, a jednoczesnie wierza, ze na krzyzu zapewnil lotra w piatek, ze tego samego dnia bedzie z Nim w niebie (Lk 23:43).

Jezus nie byl z lotrem w niebie po smierci, skoro trzy dni pozniej powiedzial do Marii Magdaleny: „Nie dotykaj mnie, bo jeszcze nie wstapilem do Ojca” (J 20:17). Nie mogl glosic Ewangelii zgubionym duszom w piekle, skoro zapowiedzial, ze pozostanie w grobie do swego zmartwychwstania: „Albowiem jak Jonasz byl w brzuchu wieloryba trzy dni i trzy noce, tak i Syn Czlowieczy bedzie w lonie ziemi trzy dni i trzy noce” (Mt 12:40).

Czy Jezus zstapil do tartaru (gr. tartaros)1, aby po smierci glosic Ewangelie przebywajacym tam demonom? Takiej interpretacji nie dopuszcza kontekst, ktory precyzuje, ze owe „duchy w wiezieniu” byly nieposluszne „za dni Noego”, „kiedy budowano arke” (1P 3:20). Kto byl nieposluszny, kiedy Noe budowal arke? Pismo Swiete mowi, ze ludzie (Rdz 6:5-7; 12-13). Dlaczego Bog zeslal potop? Apostol Piotr napisal, ze z powodu grzechow bezboznych (2P 2:5).

Tak wiec, kontekst wskazuje, ze Jezus glosil Ewangelie ludziom w czasach Noego, nazwanym „duchami w wiezieniu” zapewne ze wzgledu na ich zdemonizowanie. W jaki sposob Jezus mogl im glosic Ewangelie? Apostol Piotr napisal o Duchu Proroctwa: „W nim tez poszedl i zwiastowal” (1P 3:19), czyli w „Duchu Chrystusowym”: „Zbawienia tego poszukiwali i wywiadywali sie o nie prorocy, ktorzy prorokowali o przeznaczonej dla was lasce, starajac sie wybadac, na ktory albo na jaki to czas wskazywal dzialajacy w nich Duch Chrystusowy, ktory przepowiadal cierpienia, majace przyjsc na Chrystusa” (1P 1:10-11).

Duch Chrystusowy jest Duchem Proroctwa (Ap 19:10). Dzialal w prorokach Bozych. Noe byl jednym z nich, a zatem mial Ducha Chrystusowego. Przez 120 lat Noe zwiastowal Boza sprawiedliwosc (2P 2:5; Rdz 6:3). Przez niego Chrystus zwiastowal Ewangelie „duchom bedacym w wiezieniu”, a wiec ludziom zniewolonym przez demony. Warto zwrocic uwage, ze Pismo Swiete stosuje slowo pneumasi (duchy) do ludzi zywych, a nie do duchow zmarlych (Hbr 12:9; Lb 16:22; 27:16).

Na koniec przeczytajmy jeszcze raz tekst apostola Piotra, biorac pod uwage powyzsze informacje: „W ciele wprawdzie [Chrystus] poniosl smierc, lecz w duchu zostal przywrocony zyciu. W nim tez [w Duchu Chrystusowym] poszedl i zwiastowal duchom bedacym w wiezieniu, ktore niegdys byly nieposluszne, gdy Bog cierpliwie czekal za dni Noego, kiedy budowano arke, w ktorej tylko niewielu, to jest osiem dusz, ocalalo przez wode” (1P 3:18-20).

1 List Piotra (4:5-6)

Drugi tekst, ktory na skutek nieuwaznej egzegezy prowadzi niektorych do wniosku, ze umarli sa swiadomi, skoro ma im byc gloszona Ewangelia, podczas gdy nie bierze sie pod uwage przenosnego zastosowania slowa „umarly” do osob nienawroconych, ktore sa duchowo umarle.

„Oni zdadza sprawe Temu, ktory gotow jest sadzic zywych i umarlych. Dlatego nawet umarlym gloszono Ewangelie, aby wprawdzie podlegli sadowi jak ludzie w ciele, zyli jednak w Duchu – po Bozemu” (1P 4:5-6).

Kiedy Ewangelia byla gloszona martwym? Wtedy, gdy zyli. Biblia nazywa ludzi niezbawionych umarlymi za zycia (Kol 2:13; Ef 2:1). Widac to w slowach Jezusa: „Pojdz za mna, a umarli niechaj grzebia umarlych” (Mt 8:22). Pan Jezus nazwal „umarlymi” tych, ktorzy nie ida za Nim.

Zgonie z Biblia los kazdego czlowieka jest rozstrzygniety w momencie smierci: „A jak postanowione jest ludziom raz umrzec, a potem sad” (Hbr 9:27). Tak wiec, apostol Piotr nie mial na mysli osob umarlych fizycznie, lecz duchowo. Mrzonki o drugiej szansie po smierci sa bezpodstawne i szkodliwe, dlatego Slowo Boze zacheca, abysmy nie odkladali decyzji oddania swego zycia Jezusowi: „Dzis, kiedy glos jego uslyszycie nie zatwardzajcie serc waszych” (Hbr 4:7).

Apostol Piotr zachecal, aby glosic poselstwo Bozego sadu, jak to czynil Noe. Potop byl zaskoczeniem dla owczesnego pokolenia, ktore nie dbalo o relacje z Bogiem, nie liczac rodziny Noego. Podobnie bedzie przed powtornym przyjsciem Chrystusa: „A jak bylo za dni Noego, tak bedzie z przyjsciem Syna Czlowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, zenili sie i za maz wydawali az do dnia, kiedy Noe wszedl do arki, i nie spostrzegli sie, az przyszedl potop i pochlonal wszystkich, tak rowniez bedzie z przyjsciem Syna Czlowieczego” (Mt 24:37-39).

Czy jestes wdzieczny Bogu za to, ze nikt nie bedzie cierpial wiecznych mak piekielnych, ale nawet niezbozni zgina na zawsze? Sluzba Bogu ze strachu przed ogniem piekielnym nie jest godna naszego Stworcy. Sluzmy Mu z milosci i wdziecznosci za to, co zrobil umierajac za nasze grzechy na krzyzu Golgoty.

CZY DUSZA JEST NIESMIERTELNA?

Szatan zwiodl Ewe slowami: „Na pewno nie umrzecie” (Rdz 3:4). Jego slowa byly klamstwem, a jednak wiara w niesmiertelnosc duszy cieszy sie wyjatkowym statusem w religiach tego swiata, wlacznie z chrzescijanstwem, ktore uleglo odstepstwu. Co Slowo Boze mowi na ten temat stanu czlowieka po smierci?

Biblia uzywa slowa „dusza” lub „duch” w odniesieniu do czlowieka ponad 1500 razy, ale ani razu nie znajdziemy przy nim przymiotnika „niesmiertelny” czy „wieczny”! W calym Pismie Swietym slowo „niesmiertelnosc” (gr. athanasia) wystepuje tylko dwukrotnie!xi. Czytamy, ze tylko Bog posiada niesmiertelnosc (1Tm 6:16). Wieczne zycie stanie sie udzialem sprawiedliwych, ale dopiero przy zmartwychwstaniu (1Kor 15:53-54).

Smierc byla rezultatem nieposluszenstwa wobec Slowa Bozego. Bog powiedzial: „Z drzewa poznania dobra i zla nie wolno ci jesc, bo gdy tylko zjesz z niego, na pewno umrzesz” (Rdz 2:17). Nieposluszenstwo bylo poczatkiem procesu umierania. Odtad kazdy dzien zycie jest krokiem ku smierci.

Pismo Swiete naucza, ze czlowiek sklada sie z ciala, psychiki i ducha (1Tes 5:23; Rdz 2:7). Slowo „duch” (hebr. ruah, neszamah, gr. pneuma) znaczy „oddech”. Slowa neszamah i ruah maja podobne znaczenie, dlatego uzywane sa w Biblii wymiennie2. W chwili smierci oddech zycia („duch”) powraca do Stworcy, „ktory go dal” (Koh 12:7; Lk 23:46; Dz 7:59), a cialo obraca sie w proch (Koh 12:7).

„Dusza” (hebr. nefesz, gr. psyche) w biblijnym zrozumieniu, to po prostu osoba, czy tez psychika, a wiec umysl, uczucia i wola: „Uksztaltowal Pan Bog czlowieka z prochu ziemi i tchnal w nozdrza jego dech zycia [ruah]. Wtedy stal sie czlowiek istota [nefesz] zywa (Rdz 2:7). Dlatego czytamy: „Umrze tylko ta osoba [hebr. nefesz], ktora zgrzeszyla” (Ez 18:4.20).

W Encyklopedii Biblii tak czytamy o biblijnym znaczeniu slowa „dusza”: „Biblia postrzega istote ludzka jako jednosc. Nie mowi o niesmiertelnej ‘duszy’ zamknietej w przemijajacym, grzesznym ciele. To byla grecka idea, choc przez stulecia wyznawalo ja takze wielu chrzescijan. Kiedy czytamy slowo ‘dusza’ w Starym Testamencie, oznacza ono cala osobe. Kiedy psalmista mowi: ‘Blogoslaw duszo moja Pana’ (Ps 103:1), nawoluje on, by odpowiedziala Bogu cala jego osoba. Nowy Testament uzywa slowa ‘dusza’ podobnie. Jest to slowo, ktore pokazuje, ze ludzie to nie tylko cialo i kosci: maja oni umysl, wole i osobowosc”xii.

Czy powracajacy do Boga „duch” (hebr. ruah, neszamah, gr. pneuma) to niesmiertelna dusza? Nie, skoro wraca do Niego oddech kazdej istoty – dobrej i zlej, swietego i niezboznego: „Ten sam los spotyka sprawiedliwego, jak i zloczynce” (Koh 9:2). Tchnienie to maja wszystkie zywe istoty. W opisie potopu czytamy: „I wyginelo wszelkie cialo poruszajace sie na ziemi: ptactwo, bydlo i dzikie zwierzeta, i wszelkie plazy, pelzajace po ziemi, i wszyscy ludzie. Wszystko, co mialo w nozdrzach tchnienie zycia [neszamah]” (Rdz 7:21-22).

Do Pana powraca duch zycia (hebr. ruah) zarowno czlowieka, jak i zwierzecia: „Los bowiem synow ludzkich jest ten sam, co i los zwierzat: los ich jest jeden: jaka smierc jednego, taka smierc drugiego, i oddech zycia ten sam... Wszystko idzie na jedno miejsce: powstalo z prochu i wszystko do prochu znow wraca” (Koh 3:19-20).

Smierc jest odwrotnoscia procesu stworzenia. Kiedy oddech zycia wraca do Boga, cialo zamienia sie w pierwiastki ziemi, a psychika – umysl, emocje i wola – zanika. Czlowiek nie istnial przed aktem stworzenia i przestaje istniec po smierci, dopoki Bog go nie wskrzesi. Jezus powiedzial: „To bowiem jest wola Ojca mego, aby kazdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, mial zycie wieczne. A ja go wskrzesze w dniu ostatecznym” (J 6:40).

W Pismie Swietym nie znajdziemy pogladu, ze dobrzy ludzie jeszcze przed zmartwychwstaniem ida do nieba i tam slawia Boga3. Przeciwnie, czytamy: „Po smierci nie pamieta sie o Tobie, a w krainie umarlych, ktoz cie wyslawiac bedzie?” (Ps 6:6); „To nie umarli chwala Pana” (Ps 115:17). Pismo Swiete uczy, ze zbawieni znajda sie w niebie, ale dopiero po zmartwychwstaniu (1Tes 4:15-17; J 14:3; Ap 7:9-10). Teolog, a zarazem arcybiskup Canterbury, William Temple slusznie napisal: „Czlowiek nie jest niesmiertelny z natury; moze otrzymac niesmiertelnosc przez zmartwychwstanie, jesli je przyjmie od Boga na Jego warunkach”xiii.

Jesli dusza bylaby niesmiertelna, nawet Bog nie moglby jej zniszczyc, a jednak czytamy, ze Bog zniszczy cialo i dusze czlowieka, a wiec cale jego jestestwo: „Nie bojcie sie tych, ktorzy zabijaja cialo, ale duszy zabic nie moga; bojcie cie raczej tego, ktory moze i dusze i cialo zniszczyc w piekle” [gr. gehenna] (Mt 10:2. Slowa Jezusa swiadcza, ze cialo i dusza (umysl, uczucia i wola) zgina w jeziorze ognia po sadzie ostatecznym.

Szatanowi udalo sie odwiesc Ewe od posluszenstwa wobec Slowa Bozego. W raju uczynil to zapewniajac ludzi, ze maja zycie niezaleznie od Boga. Wiara w niesmiertelnosc duszy opiera sie na tym samym klamstwie, ze stworzenie moze byc niesmiertelne niezaleznie od Stworcy. Slowo Boze mowi, ze jest inaczej: „Kto nie ma Syna Bozego, nie ma tez i zycia” (1J 5:12). Komu uwierzymy? Diablu, tak jak Ewa, czy Slowu Bozemu?

Niesmiertelnosc mozna otrzymac wylacznie przez Jezusa, ktory swoja smiercia „zywot i niesmiertelnosc na jasnie wywiodl” (2Tm 1:10). Stanie sie to podczas zmartwychwstania: „Nie wszyscy zasniemy, ale wszyscy bedziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odglos traby ostatecznej; bo traba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostana jako nieskazeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skazone, musi przyoblec sie w to, co nieskazone, a to, co smiertelne, musi przyoblec sie w niesmiertelnosc” (1Kor 15:51-53).

Nadzieja chrzescijan nie wiaze sie z eterycznym, posmiertnym zyciem, jak to ukazuje spirytyzm, lecz ze zmartwychwstaniem do fizycznego zycia w krolestwie Bozym, ktore bedzie rownie materialne, jak ogrod Eden. Zbawieni, podobnie jak zmartwychwstaly Jezus, posiada przemienione, lecz namacalne, materialne ciala! (Flp 3:21; 1J 3:2). Jezus powiedzial do uczniow, ktorzy widzac Go po smierci mysleli, ze to duch: „‘Duch nie ma ciala ani kosci, jak widzicie Ja mam’. A gdy to powiedzial, pokazal im rece i nogi. Lecz gdy oni jeszcze nie wierzyli z radosci i dziwili sie, rzekl im: ‘Macie tu co do jedzenia?’ A oni podali Mu kawalek ryby pieczonej i plaster miodu. A On wzial i jadl przy nich” (Lk 24:39-43).

Zbawieni wezma udzial w wielkiej uczcie, w ktorej Jezus bedzie spozywal z nimi owoc winnego grona, tak jak przyobiecal: „Nie bede pil odtad z tego owocu winorosli az do owego dnia, gdy go bede pil z wami na nowo w krolestwie Ojca mego” (Mt 26:29). Nie byloby to mozliwe, gdyby ciala zbawionych nie byly fizyczne.

Pismo Swiete nigdzie nie uczy, ze zmarli sa w niebie lub w piekle. Czytamy, ze spia w grobach, z ktorych zbudzi ich powracajacy Jezus Chrystus: „Tak czlowiek, gdy sie polozy, nie wstanie; dopoki niebo nie przeminie, nie ocuci sie i nie obudzi sie ze swojego snu” (Hi 14:12). W grobach uslysza glos Zbawiciela: „Nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach uslysza glos jego; i wyjda ci, co dobrze czynili, by powstac do zycia; a inni, ktorzy zle czynili, by powstac na sad” (J 5:28-29).

Czy ludzie odbieraja nagrode lub kare zaraz po smierci? Nie. Pismo Swiete mowi, ze Pan Jezus odda kazdemu dopiero przy zmartwychwstaniu: „Albowiem Syn Czlowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego z aniolami swymi, i wtedy odda kazdemu wedlug uczynkow jego” (Mt 16:27). Gdyby czlowiek juz teraz posiadal niesmiertelnosc, apostol Pawel nie zachecalby wierzacych, aby do niej dazyli: „Tym, ktorzy przez trwanie w dobrym uczynku daza do chwaly i czci, i niesmiertelnosci, da zywot wieczny” (Rz 2:7).

SEN SMIERCI

Hebrajskie slowo szeol i greckie hades oznaczaja „cmentarz” i „grob”xiv. Uzywane jest w Biblii, gdy mowa o miejscu spoczynku zmarlych, zarowno sprawiedliwych, jak i niesprawiedliwych. Obie grupy oczekuja na zmartwychwstanie w ziemi. Pierwsi otrzymaja zycie wieczne, gdy Jezus przyjdzie powtornie (1Kor 15:52), a drudzy zgina po zmartwychwstaniu niesprawiedliwych (Ml 3:19; Ap 20:14-15).

Biblia mowi: „I smierc, i pieklo [hades] zostaly wrzucone do jeziora ognistego [gehenna]; owo jezioro ogniste, to druga smierc” (Ap 20:14). Pieklo, gdyby oznaczalo miejsce wiecznej kazni, nie mogloby byc samo wrzucone do piekla (gr. gehenna). Mamy tu potwierdzenie tego, ze greckie slowo hades znaczy „grob”, a grob ze smiercia przepadnie na zawsze w jeziorze ognia. Ogien zawsze niszczy, a nie zachowuje w stanie niesmiertelnym, jak glosi zabobon.

Bog nie ma upodobania w agonii ludzi. Wspomniany zabobon odepchnal wielu od chrzescijanstwa i uczynil ateistami. Oto jak niektorzy chrzescijanscy duchowni opisuja pieklo: „W nadchodzacym krolestwie bedzie wielka i szeroka dolina, w ktorej zgubione dusze beda przechodzily meki potepiencze. Przez cala dlugosc doliny piekla ciagnal sie bedzie wysoki most z widokiem na caly teren. Jedna z przyjemnosci swietych w szabat bedzie przygladanie sie torturom niepoboznych. Beda ogladac przyjaciol, bliskich (...) ojca, matke, braci, siostry, meza czy zone w meczarniach, co stanowic bedzie rozkosz dla ich oczu (...). Popatrz na to male dziecko w srodku goracego pieca. Posluchaj jak piszczy, aby wydostac sie z niego. Zobacz jak skreca sie i wygina w ogniu. Uderza glowka w pokrywe pieca. Stapa swoimi malymi nozkami po rozpalonej podlodze. Mozesz zobaczyc na jego malej twarzyczce to samo, co na twarzach potepionych – rozpacz, beznadzieje i strach (...). Bog byl bardzo milosierny dla tego dziecka. Zamiast spogladac jak z wiekiem staje sie coraz gorsze, przez co mogloby otrzymac wieksza kare w piekle, w swoim milosierdziu, przywolal je z tego swiata we wczesnym dziecinstwie”xv.

W Biblii nie ma ani sladu po tym zabobonie. Zgodnie z jej naukami, niezbawieni zgina wraz z szatanem w jeziorze ognia, ktore Biblia nazywa „pieklem” (Ap 20:10). Pieklo nie jest jednak miejscem wiecznej kazni, lecz smierci, dlatego czytamy: „owo jezioro ogniste to druga smierc” (Ap 20:14-15). Pieklo oznacza druga smierc, z ktorej nie ma zmartwychwstania (Ap 20:9.14).

Pan Jezus powiedzial: „Tak bowiem Bog umilowal swiat, ze Syna swego jednorodzonego dal, aby kazdy kto wen wierzy, nie zginal, ale mial zycie wieczne” (J 3:16). Zgodnie z Jego slowami jedyna alternatywa dla „zycia wiecznego” jest „zginac”, a nie cierpiec wieczne meki (Rz 6:23; Jk 1:15).

Duch zycia zanika z ostatnim oddechem kazdej zywej istoty, dobrej czy zlej, zwierzecia czy czlowieka. Tchnienie zycia mozna przyrownac do pradu powracajacego do zrodla po wylaczeniu zarowki. Biblia mowi: „Gdyby wzial z powrotem do siebie swojego ducha i sciagnal w siebie swoje tchnienie, to by od razu zginelo wszelkie cialo i czlowiek wrocilby do prochu” (Hi 34:14-15).

Wraz z oddechem zycia zanika ludzka psychika. Zgodnie z Biblia zmarli spia w grobach bez swiadomosci. Nie posiadaja zadnej z cech, ktore stanowia o jestestwie i swiadomym bycie czlowieka, bo po smierci nie ma ani mysli, ani uczuc, ani woli:

U zmarlych nie zachodza procesy myslowe: „Gdy tchnienie go opusci, wraca do swej ziemi, wowczas przepadaja jego zamiary” (Ps 146:4); dlatego „umarli nic nie wiedza” (Koh 9:5).

Zmarli nie posiadaja emocji: „Zarowno ich milosc, jak ich nienawisc, a takze ich gorliwosc dawno minely; i nigdy juz nie maja udzialu w niczym z tego, co sie dzieje pod sloncem” (Koh 9:6).

Zmarly nie ma woli, gdyz po smierci, jak mowi Pismo „nie ma ani dzialania, ani zamyslow” (Koh 9:10).

Ten stan niebytu Biblia nazywa przynajmniej 61 razy „snem”. W Ksiedze Psalmow czytamy, ze jest to „sen smierci” (Ps 13:4). Jezus uzyl podobnego zwrotu, kiedy mowil o smierci Lazarza: „Lazarz, nasz przyjaciel zasnal; ale ide zbudzic go ze snu. Tedy rzekli uczniowie do Niego: Panie! Jesli zasnal, zdrow bedzie. Ale Jezus mowil o jego smierci; oni zas mysleli, ze mowil o zwyklym snie. Wtedy to rzekl im Jezus wyraznie: Lazarz umarl” (J 11:11-14).

Bog obiecal prorokowi Danielowi, ze nagrode otrzyma przy zmartwychwstaniu w dniach konca, a nie zaraz po smierci: „Ty zas idz i zazywaj spoczynku, a otrzymasz swoj los przy koncu dni” (Dn 12:13). W Ksiedze Hioba takze czytamy: „Tak czlowiek, gdy sie polozy, nie wstanie; dopoki niebo nie przeminie, nie ocuci sie i nie obudzi ze swojego snu” (Hi 14:12).

Zmarli nie wyprzedza do nieba tych, ktorzy zywi doczekaja przyjscia Chrystusa. Apostol Pawel napisal: „My, ktorzy pozostaniemy przy zyciu az do przyjscia Pana, nie wyprzedzimy tych, ktorzy zasneli” (1Tes 4:15).

Nowy Testament opisuje kilka przypadkow zmartwychwzbudzenia. Nie znajdziemy w nim jednak zadnego sprawozdania z zycia po smierci, ani w przypadku Lazarza, ani mlodzienca z Nain, ani corki Jaira! Ich milczenie jest wielce wymowne. Lazarz nie zyl cztery dni! Gdyby doswiadczyl tego, co przypisuje zmarlym ludzka fantazja oraz spirytysci, nie utrzymalby tego w tajemnicy, gdyz sprawa ta budzila wielkie zainteresowanie faryzeuszy i saduceuszy. Lazarz nie mial nic do powiedzenia o zyciu po smierci, poniewaz byl pograzony we „snie smierci”, a wiec w stanie nieswiadomosci.

Zmarli nie odczuwaja uplywajacego czasu, podobnie jak zywi nie sa tego swiadomi w czasie snu, stad trafnosc przyrownania smierci do snu (Ps 13:4). Lata, jakie uplyna od smierci czlowieka do powtornego przyjscia Jezusa Chrystusa, beda niczym jedna chwila. W ten sposob milosierny Bog oszczedzi ludziom bezczynnego oczekiwania.

Smierc kliniczna

Co sadzic o smierci klinicznej? Sprawozdania o niej nie sa czyms nowym. Znajdziemy je u Platona – ojca klasycznego dualizmu i piewcy niesmiertelnosci duszyxvi. Opisal on takie doswiadczenie, aby uzasadnic swoja wiare w bezwarunkowa niesmiertelnosc czlowiekaxvii. Wielu poszlo jego sladem, nie wylaczajac teologow.

Zacznijmy od tego, ze ten rzadki fenomen nie jest rownoznaczny ze smiercia. Mozg, ktory stanowi o naszej egzystencji, pozostaje aktywny. Ludzie w stanie smierci klinicznej sa wiec biologicznie zywi, zas przezycia zywych, nie moga dowodzic zycia po smierci! Smierc z definicji jest stanem, z ktorego sie nie wraca do zycia, wyjawszy wskrzeszenie.

Podobne uczucia ciepla, szczescia, wizje tunelu zakonczonego swiatlem polaczone z niechecia wobec przebudzenia, jakie towarzysza smierci klinicznej, odczuwaja piloci ponaddzwiekowych samolotow. Dzieje sie tak, gdyz podczas gwaltownych manewrow w powietrzu doplyw krwi do mozgu zostaje chwilowo przerwany. Rezultatem sa wizje podobne to tych, jakich doswiadczaja osoby w stanie smierci klinicznejxviii.

Phylis Atwater w ksiazce Beyond the Light (Poza jasnoscia) cytuje badania przeprowadzone w 1992 roku przez International Association for Near-Death Studies, z ktorych wynika, ze sposrod 229 przebadanych osob, ktore doswiadczyly wizji stanu przedsmiertelnego, zwanego w skrocie NDE (ang. near death experience) tylko 23% mialo je w rezultacie smierci klinicznej, 40% w czasie choroby, zas az 37% bez zadnego zwiazku ze smiercia!xix. Fakt, ze tak wiele osob doswiadczylo tych przezyc bez smierci klinicznej swiadczy, ze fenomeny towarzyszace temu zjawisku nie maja zwiazku ze smiercia. Psychodeliczne narkotyki, hipnoza czy wschodnie techniki medytacyjne, ktore wprowadzaja w odmienne stany swiadomosci, wywoluja podobne wizje swietlistych tuneli i wrazenie przebywania poza cialem.

Raymond Moody, autor ksiazki Zycie po zyciu, ktory spopularyzowal wizje zwiazane ze smiercia kliniczna, zbudowal ciemna komore z lustrem, sluzacym do przywolywania duchow, gdzie niemal kazdy moze doswiadczyc niektorych wrazen typowych dla odmiennych stanow swiadomosci, kontaktujac sie z demonami. W ten sposob mimochodem dostarczyl dowodu na to, ze fenomenow towarzyszacych smierci klinicznej nie nalezy kojarzyc ze smiercia.

Elisabeth Kübler-Ross (1926-2004), psychiatra, a zarazem propagatorka zjawisk NDE, napisala w autobiograficznej ksiazce The Wheel of Life (Kolo zycia), ze duch-przewodnik objawil jej, ze zostala wybrana, aby przekazac swiatu poselstwo, ze smierc nie istnieje. Demony przekonuja swiat do klamstwa, ktorym diabel zwiodl pierwszych ludzi w raju (Rdz 3:4), a mianowicie, ze czlowiek jest niesmiertelny bez Boga, a smierc to tylko przejscie do wyzszego stanu swiadomosci. Najczesciej zrodlem tego zwiedzenia sa kontakty z duchami zmarlych. Bog tego zabronil, poniewaz w rzeczywistosci nie sa to wcale zmarli, lecz demony (Pwt 18:10-12).

Czy lotr jest w raju?

Zmarli pozostaja w grobach do zmartwychwstania bez swiadomosci uplywajacego czasu. Jak w takim razie zrozumiec slowa Jezusa skierowane do lotra na krzyzu: „Zaprawde powiadam ci dzis bedziesz ze Mna w raju”? (Lk 23:43). Zacznijmy od tego, ze w starozytnosci na ogol nie stosowano znakow interpunkcyjnych. Wszystkie kropki i przecinki w naszych przekladach Biblii wstawili tlumacze. Zrobili to w dobrej wierze, ale zgodnie ze swoimi religijnymi przekonaniami.

Zauwazmy, ze gdy postawimy przecinek po slowie „dzis”, zdanie to harmonizuje z reszta Biblii: „Zaprawde powiadam ci dzis, bedziesz ze mna w raju” xx. Stawiajac przecinek przed slowem „dzis” tworzymy w Biblii sprzecznosc, gdyz Jezus nie byl w raju w piatek, ani w sobote! W niedziele rano, powiedzial do Marii: „Nie zatrzymuj mnie, jeszcze bowiem nie wstapilem do Ojca” (J 20:17). Jezus nie byl w raju trzeciego dnia po smierci, a zatem Jego slowa: „Zaprawde powiadam ci dzis bedziesz ze mna w raju” nie mogly odnosic sie do dnia smierci, lecz do dnia zmartwychwstania. Tak to rozumiala Marta, dlatego po smierci Lazarza powiedziala: „Wiem, ze zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym” (J 11:24). W tym dniu Chrystus zabierze ze soba do raju wszystkich zbawionych (J 14:1-3).

Akcent na „dzis” w slowach Jezusa wynikal z tego, ze ow lotr uwierzyl w Niego w dniu, w ktorym inni mieli Zbawiciela za nic, nawet Jego uczniowie zwatpili w Niego. W tym dniu nikt tez nie dawal temu lotrowi szans na zbawienie, stad slowa Jezusa: „Zaprawde powiadam ci dzis, bedziesz ze Mna w Raju” (Lk 23:43).

Niektorzy na poparcie tezy, ze dusza po smierci idzie do nieba przytaczaja takze dwa teksty wyjete z listow Pawla (Flp 1:23; 2Kor 5:, ale ich kontekst (2Kor 5:3-5) wskazuje, ze apostol mial na mysli moment zmartwychwstania, w ktorym ciala wszystkich zbawionych beda przemienione, a to co smiertelne zostanie wchloniete przez zycie (1Kor 15:52; 1Tes 4:15-17). Apostol Pawel pisal o spolecznosci z Jezusem, ktorej nie przerwie smierc, jesli rozumiemy ja jako sen smierci. W stanie smierci czlowiek nie czuje uplywajacego czasu i nastepnym swiadomym momentem bedzie dla niego zmartwychwstanie.

Czy wierzysz, ze zmarli sa pograzeni we snie smierci i nie maja swiadomosci, az do czasu zmartwychwstania? Czy cieszysz sie na spotkanie z Jezusem, kiedy przyjdzie powtornie, aby zbudzic martwych ze snu smierci i zabrac z soba do nieba?

Powyzszy material pochodzi z ksiazki:

Jonatan Dunkel, Apokalipsa: czasy konca w proroctwa Biblii.

1 Tartar tez nie jest miejscem wiecznej kary, skoro upadli aniolowie maja w nim przebywac tylko do czasu sadu Bozego (2P 2:4; Jud 6).

2 „Tak powiedzial Bog, Pan, ktory stworzyl niebo i je rozpostarl, rozciagnal ziemie wraz z jej plodami, daje na niej ludziom tchnienie [neszamah], a dech zyciowy [ruah] tym, ktorzy po niej chodza” (Iz 42:5); „Duch Bozy [ruah] stworzyl mnie, a tchnienie [neszamah] Wszechmocnego ozywilo mnie” (Hi 33:4); „Gdyby wzial z powrotem do siebie swojego ducha [ruah] i sciagnal w siebie swoje tchnienie [neszamah], to by od razu zginelo wszelkie cialo i czlowiek wrocilby do prochu” (Hi 34:14-15).

3 W tym miejscu niektorzy powoluja sie na Mojzesza i Eliasza, ktorzy ukazali sie Jezusowi na gorze Przemienienia (Mt 17:3). Nalezy jednak zauwazyc, ze to nie byly ich duchy. Biblia mowi, ze byl to Mojzesz i Eliasz! Eliasz zostal zabrany do nieba w ciele (2Krl 2:11), a Mojzesz wzbudzony z martwych i przemieniony (Jud 9). Obaj byli zalazkiem nadchodzacego krolestwa, dlatego mieli skierowac slowa zachety do Jezusa: Eliasz jako reprezentant tych, ktorzy zywi doczekaja przyjscia Chrystusa i beda przemienieni oraz zabrani do nieba, a Mojzesz tych, ktorzy zostana wtedy zmartwychwzbudzeni. Nie byli duchami, lecz ludzmi rownie realnymi i fizycznymi jak Jezus, skoro apostol Piotr chcial tam postawic trzy namioty: jeden dla Jezusa, drugi dla Mojzesza, a trzeci dla Eliasza (Mt 17:4).

i Everett Ferguson, Background of Early Christianity, s. 440.

ii Edwin LeRoy Froom, The Conditionalist Faith of Our Fathers, t. 2, s. 1262.

iii John Bradshaw, Hath Hell No Fury?, Amazing Facts, maj, 2000, s. 4.

iv Ibid.

v Samuele Bacchiocchi, Immortality of Resurrection?, s. 236.

vi William Temple, Christian Faith and Life, s. 81; [cyt. wKwadratowy Seventh-day Adventists Believe... A Biblical Exposition of 27 Fundamental Doctrines, s. 371-372.

vii LeRoy Edwin Froom, The Conditionalist Faith of Our Fathers, t. 1, Washington, D.C.: Review and Herald, 1966, s. 162.

viii Ralph Walter Doermann, Sheol in the Old Testament, Duke University, 1961, s. 205; [cyt. wKwadratowy Ibid., s. 76.

ix Samuele Bacchiocchi, Immortality of Resurrection?, Berrien Springs: Biblical Perspectives, 1998, s. 24.

x Inne teksty ze slowem „zniszczy” (gr. appollumi) to: Mt 21:41; 22:7; Lk 17:27.29; J 3:16.

xi W niektorych przekladach Pisma Swietego slowo aphtharsia (1Tm 1:17; 2Tm 1:10: Rz 1:23; 2:7) oddaje sie jako „niesmiertelnosc”, choc znaczy ono „nieskalanosc”, zob. Vine’s Complete Expository Dictionary of Old and New Testament Words, 1996, s.v. „Immortal”, s. 320.

xii Encyklopedia Biblii, red. Pat Alexander, s. 145.

xiii William Temple, Man, Nature and God, [cyt. wKwadratowy Samuele Bacchiocchi, Immortality of Resurrection?, s. 111.

xiv William Smith, A Dictionary of the Bible, s. 234.

xv Cyt. w: Ruben Engstrom, What Hell Will Be Like, Southern Publishing Association, 1957, s. 4.

xvi Platon, Republika, 10:614.

xvii Ibid., 10:621.

xviii Primetime (program reporterski amerykanskiej stacji telewizyjnej ABC), 6 pazdziernik 1998.

xix Phillis Atwater, Beyond the Light, s. 83.

xx Zgodnie z Biblia raj jest w niebie, tam gdzie jest tron Bozy (2Kor 12:2; Ap 2:7; 22:1-2).


Wydawnictwo "Znaki Czasu" [link widoczny dla zalogowanych]
ul. Foksal 8
00-366 Warszawa
+48 22 331 98 00 ; + 48 608 017 625


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prot
VIP
VIP



Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nottingham, UK

PostWysłany: Czw 11:43, 18 Paź 2012    Temat postu:

OMG! Czy ktoś go zbanuje?

To jest właśnie piekło!!

Mam nadzieje, ze nikt mnie za to nie upomni, wszak temat nie powstał po to aby dyskutować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz G
VIP
VIP



Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 784
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 14:24, 18 Paź 2012    Temat postu: Pieklo

Witam !
A moze warto o tym porozmawiac jaki widzimy pieklo i rzeczy ostatecznie
opinie Kosciola ADS juz znacie teraz Wasza kolej pozdrawiam !
Tomasz G


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prot
VIP
VIP



Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nottingham, UK

PostWysłany: Czw 15:14, 18 Paź 2012    Temat postu:

Piekło jest to stan, w którym odczuwasz negatywne emocje i ogólnie, źle się czujesz. Piekło jest swego rodzaju informacja, która mówi ci, ze nie powinieneś tu być Wesoly A zarazem samo piekło jest już taka kulminacja złych uczuć, już w sumie taka nieskończonością złych uczuć. Cos jak "osobliwość" w świecie fizyki, czyli coś tak nieskończenie złego, ze brakuje opisu aby to oddać.

Moim zdaniem jest to taki filozoficzny stan, i często jest nadużywany, do określania tego ze ktoś pójdzie, czy nie do piekła.

Piekło jest jak gwiazda "supernowa" Można teoretycznie opisać jej właściwości, ale jak zbliżysz się za bardzo to wciąga do siebie Wesoly, może nie tyle wciąga, co im głębiej zaglądasz tym coraz dalej do końca.Dlatego nie poznasz jak tam jest, bo i prawa w nim są inne.

Generalnie Piekło to nie jest jakieś konkretne miejsce, to jest stan duszy, umysłu.
Na poziomie forum to co dałeś w pierwszym poście to ociera się o piekło forumowe Wesoly może przesadziłem, ale na pewno idzie w tamtym kierunku.

Generalnie rozmowa o piekle jest bezprzedmiotowa, bo to jest coś czysto teoretycznego, nieskończonego. Lepiej się skupić na czymś co można ogarnąć, opisać i zrobić.

To tak jak by dyskutować co jest we wnętrzu czarnej dziury, albo co było przed wielkim wybuchem i wogule czy to był wybuch a może tylko ekspansja, bez wybuchu.

Będziemy pisać, wklejać setki cytatów, a na koniec wieczorem położymy się spać jeszcze mniej wiedząc niż przed ta dyskusja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz G
VIP
VIP



Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 784
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 15:27, 18 Paź 2012    Temat postu:

Najpierw napisz czy wierzysz w pieklo i czym ono jest wedlug Ciebie jesli jest bo dla chrzescijan pieklo i niebo istnieje tak jak Bog i Szatan dobro i zlo spieramy sie tylko jakie jest pieklo i niebo itd. bo o tym uczy nas Biblia pozdrawiam ! Tomasz G

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prot
VIP
VIP



Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nottingham, UK

PostWysłany: Czw 15:50, 18 Paź 2012    Temat postu:

to napisałem.

Pieklo nie jest konkretnym miejscem, tak samo niebo.

Tak samo Szatan ani Bóg to nie jest osoba, tym bardziej jakaś jedną osobą fizyczną.
Nasze ograniczone wyobraźnią umysły starają się umocować te abstrakcyjne pojęcia w wymiarze fizycznym.


Wiem co chrześcijanie mówią i w co wierzą, i takie ich prawo. Ja mam swoje zdanie na ten temat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Czw 19:05, 18 Paź 2012    Temat postu:

Oczywiście co do Boga (a także Szatanów) z Protem się nei zgadzam (zostawmy to na razie), ale co do Piekła i Nieba - własciwie w duzej mierze tak.
Niebo to stan wspólnoty z Bogiem, Piekło - brak tej relacji.

@Tomasz G - nie spodziewaj się, ze jeśli będziesz tu spamował wklejając jakieś CUDZE teksty, to ja będę ten cały stek bzdur odkręcał. Książki mam na forum pisać ?
Jakieś zasady w końcu na forum obowiązują, nawet Świadków Jehowy...


Ostatnio zmieniony przez Marek MRB dnia Czw 19:06, 18 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz G
VIP
VIP



Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 784
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 10:06, 19 Paź 2012    Temat postu: Mala uwaga

Witam !
Jesli ktos nie wierzy ze Bog i Szatan to osoby itd. to w zasadzie nie mamy oczym dyskutowac bo Biblia uczy inaczej wiem ze sa rozne koncepcje ale jako chrzecijanie wiemy jaka jest prawda poza tym teksty nie sa do odkrecania ale to czytania by mozna bylo fatwiej dyskutawac pozdrawiam ! Tomasz G


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prot
VIP
VIP



Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nottingham, UK

PostWysłany: Pią 12:03, 19 Paź 2012    Temat postu:

skoro tak podchodzisz, to po co wogule tu piszesz? Skoro nie chcesz dyskutować. Chcesz tylko wciskać innym swoje teorie?

Skoro wszytko w Biblii jest napisane to nie widzę sensu tego forum.

Tylko czemu tak wielu ludzi nie może znaleźć w tym sensu?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Pią 12:12, 19 Paź 2012    Temat postu:

Myślę że problem nie leży w tym że ktoś w tym nie widzi sensu (w każdej sprawie ktoś nie widzi sensu - takie jest zycie Wesoly ),tylko w różnych interpretacjach - w końcu rozmawiamy o sprawach dość trudnych zarówno do wyobrażenia, jak i do wyrażenia (np. język ludzki nie ma wyrażeń do opisu rzeczywistości nie zdeterminowanej czasem, i nawet nasza wyobraźnia nie umie tego sobie przedstawić)
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz G
VIP
VIP



Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 784
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 16:02, 19 Paź 2012    Temat postu: Biblia czy ludzckie nauki ...

Dla chrzescijan jedyny pewny fundamet to Biblia i jej nauki (choc znam ludzckie filozowie to nie maja one dla mnie duzego znaczenia i szkoda mi czasu na takie debaty ) Biblia jasno mowi o Bogu i Szatanie oraz niebie czy piekle mozemy oczywiscie dyskutowac w oparciu o Biblie jaki jest Bog i Szatan oraz jakie jest niebo czy pieklo , pozdrawiam ! Tomasz G

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz G
VIP
VIP



Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 784
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 16:11, 19 Paź 2012    Temat postu: Biblia i ludzie ...

Zwyczajnie ludzie nie chca wierzyc w Boga i Biblie i jej nauki np dekalog bo musieli bysie zmienic i zyc wedlug Bozego prawa a tego nie chca bo lubia grzech i stad wlasne filozofie i pomysly na zycie pozdrawiam ! Tomasz G

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tomasz G dnia Pią 16:13, 19 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Pią 16:31, 19 Paź 2012    Temat postu:

Tomaszu, staraj się pisać na temat - utyskiwania pod adresem "ludzi" niewiele tu wnoszą.
Cytat:
Dla chrzescijan jedyny pewny fundament to Biblia i jej nauki
Nieprawda. Dla chrześcijan jedyny pewny fundament to Słowo Boże (a Biblia bynajmniej nie sprowadza SŁowa Bożego jedynie do Biblii).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz G
VIP
VIP



Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 784
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pią 17:02, 19 Paź 2012    Temat postu: Slowo Boze - Biblia

Dla mnie Biblia to najwazniejsze Slowo Boze i norma wiary i zycia .

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Tomasz G dnia Pią 17:04, 19 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Pią 17:57, 19 Paź 2012    Temat postu: Re: Slowo Boze - Biblia

Tomasz G napisał:
Dla mnie Biblia to najwazniejsze Slowo Boze i norma wiary i zycia .
A jakie SŁowo Boże jest dla Ciebie mniej ważne? Mruga
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz G
VIP
VIP



Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 784
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 7:40, 20 Paź 2012    Temat postu:

Slowo ustne bo nie zawsze jest do konca jasne czy to jest Slowo Boze czy ludzckie opinie np w kazaniiu spokojnej Soboty pozdrawiam ! Tomasz G

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Sob 8:48, 20 Paź 2012    Temat postu:

NIe miałem na myśli kazania - kazanie może być Słowem Bożym w sensie przenośnym.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz G
VIP
VIP



Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 784
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 13:15, 20 Paź 2012    Temat postu:

Czy miales na mysli tradycje jako ustne Slowo Boze kosciola ja uznaje tylko taka tradycje ktora nie przeczy nauka Biblii pozdrawiam ! Tomasz G

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
andrzej
VIP
VIP



Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 498
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:53, 21 Paź 2012    Temat postu:

Jasne jest z Pisma, że Bóg i Szatan, to dwie różne osoby, jak i to, że istnieje Niebo i Piekło, więc dyskusja o tym, może być otwarta.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prot
VIP
VIP



Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nottingham, UK

PostWysłany: Pon 10:41, 22 Paź 2012    Temat postu:

andrzej napisał:
Jasne jest z Pisma, że Bóg i Szatan, to dwie różne osoby, , więc dyskusja o tym, może być otwarta.


To nie osoby. Ale czy kiedy kolwiek to zobaczycie?
Po za tym szatana niema. Dziwne jest to, ze im ludzie bardziej religijni, im teoretycznie bliżej boga tym więcej Szatana widza w kolo siebie. Zaprawdę zastanawiające to jest. Ja nie widzę Szatana, jak patrze na świat i na ludzi wszędzie widzę Boga i jego czyny a wy co widzicie?
Jak masz w sercu Boga i prawdę, to wszędzie będziesz widział Boga, tak jest.

No ale jak to zrozumieć jak ludzie kościoła ciągle straszą szatanem, tak jak by ten szatan był ich narzędziem, aby jak pies pasterski ujadaniem zganiał owce do kościoła.

Cytat:
jak i to, że istnieje Niebo i Piekło


Jasne ze istnieją, ale tylko w formie niematerialnej, nie maja miejsca w świecie fizycznym, nie wiem jak to jaśniej powiedzieć.

W świecie fizycznym piekło i niebo było by ograniczone prawami fizyki, fizyczność była by ich ograniczeniem, Tam gdzie one są to tylko wyobraźnia stawia granice.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Tomasz G
VIP
VIP



Dołączył: 14 Wrz 2011
Posty: 784
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Pon 11:52, 22 Paź 2012    Temat postu: Niebo i pieklo ....

Witam !
Jezus uwazal Boga i Szatana oraz demony i anioly za konkretne osoby a niebo i pieklo za kontretne miejsca tak uczy NT wiec co tu wymyslac wlasne teorie wziete raczej z religii wschodu niz z Biblii pozdrawiam !
Tomasz G
Ps : Mozna tylko dyskutawac jaki jest Bog i Szatan oraz jakie jest niebo i pieklo


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prot
VIP
VIP



Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nottingham, UK

PostWysłany: Pon 14:34, 22 Paź 2012    Temat postu: Re: Niebo i pieklo ....

Tomasz G napisał:
Witam !
Jezus uwazal Boga i Szatana oraz demony i anioly za konkretne osoby a niebo i pieklo za kontretne miejsca tak uczy NT wiec co tu wymyslac wlasne teorie wziete raczej z religii wschodu niz z Biblii pozdrawiam !
Tomasz G
Ps : Mozna tylko dyskutawac jaki jest Bog i Szatan oraz jakie jest niebo i pieklo


Nie Jezus uważał, tylko posługiwał się tymi terminami aby prości ludzie go zrozumieli. Nie mógł za bardzo abstrakcyjnie mówić, bo nikt by nie zrozumiał. I dzisiaj stosuje się te pojęcia abstrakcyjne. To ze mowie o nich abstrakcyjne to nie znaczy ze ich nie ma, ale o to, ze ich struktura i oddziaływanie wychodzi z poza fizycznego świata, wiec jest niejako trudne do określenia.

Aby ludzie mogli zrozumieć cokolwiek, to nadaje im się ludzkie cechy, po to aby taki człowiek miał wogule pojecie jak do tego podejść.

Dlatego Boga porównujemy go ojca, króla,
A Szatan często przedstawiany jest jako składanka zwierząt, jako coś dzikiego.

To generalnie dobrze oddaje ich charakter. Diabeł jest ucieleśnieniem zachowań zwierzęcych, bez refleksji.

Można by użyć takiej metafory, ze jeżeli organizm jest zdrowy, to jest na drodze do Boga, rak to jest diabeł. Czyli widzimy, rak to nie jest coś co pochodzi z zewnątrz, coś czym można się zarazić, rak pochodzi z nas, i każdy może go mieć, czy to zwykły człowiek czy lekarz. Komórki rakowe nie powstają z myślą i celem, aby zabić organizm, one po prostu zle działają, są zachłanne przez co doprowadzają do śmierci.

Tak samo jest z Szatanem. Może się obudzić u każdego, zwykłego człowieka i nawet u księdza, mnicha. Diabeł to taka sytuacja, gdzie psychika źle pracuje, przyczyny mogą być rożne. Powoduje to ze taka osoba może działać destrukcyjnie na siebie samego lub na otoczenie. Ale często nie robi to naumyślnie, po prostu ma tak skrzywiony światopogląd, taki ERROR (z komputerowego żargonu), ale nadal jest to Bog, tylko z jakimś problemem.

Bóg jest w nas (w momencie problemu czasami i diabeł) i przez nas przemawiają, ale ich słowo jest podzielone przez ilość ludzi na ziemi, czasami te słowa się sumują i dopiero są słyszane. Biblia jest takim miejscem gdzie te słowa i myśli sumują się przez tysiące lat, dlatego jest tak ważna i święta.

Sam Jezus to co mówił to tego sam nie wymyślił. To co głosił to suma głosów wczesnych Chrześcijan, on tylko poprzez swoje poświecenie nadal im formę i je rozpowszechnił.

Podobny mechanizm jak i dzisiaj się zdarza, jeden człowiek jest super naukowcem i wymyśla dobre wynalazki, ale jest kiepski w sprzedaniu tego, za to drugi umie dobrze sprzedać. Taki duet robi sukces.

Jan chrzciciel przekazał Jezusowi nauki a on je rozpowszechnił. To tak w WIELKIM uproszczeniu.

To oczywiście nie umniejsza Jezusowi. Może to już nie brzmi tak sensacyjnie i barwnie ale nadal jest bardzo ważne.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prot dnia Pon 14:37, 22 Paź 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Pon 17:44, 22 Paź 2012    Temat postu:

No cóż, trudno polemizować z czyimiś wymysleniami, nawet jesli są sprzeczne z dokumentami z epoki Wesoly
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prot
VIP
VIP



Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nottingham, UK

PostWysłany: Pon 22:49, 22 Paź 2012    Temat postu:

Jeszcze gorzej dyskutować z cytatami, a ja bym chętnie podyskutowal.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prot dnia Pon 22:50, 22 Paź 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Wto 0:00, 23 Paź 2012    Temat postu:

Prot napisał:
Jeszcze gorzej dyskutować z cytatami, a ja bym chętnie podyskutowal.
No cóż, posługiwanie się cytatami wymaga pewnego backgroundu - paplać bez ograniczeń źródeł można bez niego.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Pismo Święte Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin