Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Sen dający do myślenia ..

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Świadectwa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
shinoo
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 05 Maj 2013
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Sosnowiec

PostWysłany: Nie 1:09, 05 Maj 2013    Temat postu: Sen dający do myślenia ..

Hej. Wesoly To mój pierwszy wpis na tym forum. Postanowiłam się z kimś podzielić bardzo dziwnym, dzisiejszym przeżyciem - a właściwie snem. Mogła bym go komuś opowiedzieć, ale w sumie nie mam komu.. To nie jest żadne objawienie, ani nic z tych rzeczy. Nawet nie wiem czy można nazwać to świadectwem, ale nie wiem w jakiej części forum mogła bym o tym napisać - więc piszę tutaj.

Nie będę opowiadać całego snu ze szczegółami, bo były nie dość że nie na temat, to totalnie bez sensu. W każdym razie chodziło o to, ze ja, moja koleżanka i nasz kolega zostaliśmy skazani na karę śmierci (to było chyba jakieś średniowiecze, więc na szubienice. I nie mam pojęcia za co..) Zastanawialiśmy się jak tego uniknąć, choć było już wiadome, ze to nie możliwe. Dzień w dzień zastanawiałam się, co teraz będzie. Ale tak naprawdę zaczęłam o tym myśleć dzień przed egzekucją. Już nie myślałam o tym "jak zwiać?" "jak tego uniknąć?" "jak żyć?" .. Lecz bałam się tego, co czeka mnie po śmierci. I zaczęłam sobie uświadamiać, że nie zasługuję na to, aby stanąć przed Panem, aby iść do nieba. Odsunęłam się od Niego. Zastanawiałam się jak to naprawić, ale jak mogłam to naprawić chwile przed moją śmiercią? Poza tym nie mogłam, nie umiałam.. Straciłam wiarę już prawie zupełnie i dopiero w tym momencie sobie o niej przypomniałam. Wszystkie moje złe uczynki, moje grzechy, przelatywały mi przed oczyma jak film..
Gdy prowadzono nas na szubienice, upadłam, zaczęłam płakać i szeptać, mówić coraz głośniej aż w końcu krzyczeć rozpaczliwie "Nie słyszę Cię Panie! Nie słyszę! Nie słyszę!"
Nagle obudził mnie jakiś trzask (mój telefon spadł na podłoge - no i właśnie przez to mi się zepsuł dzisiaj..), odzyskałam świadomość, ale okazało się że dalej płaczę. Usiadłam na łóżku i płakałam.. i płakałam.. Nie mogłam się pozbierać. Wszystko było takie realistyczne..

Wszystko co robiłam - działo się w śnie. Ale to co myślałam jest odzwierciedleniem tego co teraz dzieje się w moim życiu. Tracę wiarę, odsuwam się od Pana, prawie już zupełnie nie wierzę, mogę opowiadać, śpiewać i pisać piosenki na cześć Pana, udaję przed wszystkimi że wiara nadal jest w moim życiu wszystkim. Bo jest - ale trudno żeby było coś czego już prawie wgl nie ma. Uciekam od tego. Staram się nie myśleć. Staram się nie dopuszczać do głosu swojego sumienia. A teraz, w tym śnie pokazało mi właśnie, że tak szybko się nie poddaje. Wesoly
Gdy byłam kiedyś za spotkaniu wspólnoty SNE (Szkoła Nowej Ewangelizacji) - był to mój 2 raz, prowadzący spotkanie zapytał głośno "Czy jesteście gotowi teraz, w tej chwili umrzeć? Czy jesteście teraz gotowi stanąć twarzą w twarz z Naszym Panem?" Na co wszyscy odkrzyknęli z radością TAK! A ja.. Czy naprawdę byłam gotowa? Nie.. Teraz też nie.. I to właśnie sobie dzisiaj uświadomiłam - Że trzeba żyć tak, żeby w każdym momencie być na to gotowym - na śmierć. Teraz postaram się uważać. Żyć znowu tak, jak kiedyś, gdy się nawróciłam. Przed każdym popełnionym grzechem śpiewać.. Tak, to kiedyś była moja bardzo skuteczna metoda.. Gdy się denerwowałam, gdy wiedziałam że zaraz zrobię coś, czego nie powinnam - śpiewałam "Ucisz burzę, która kotłuje się we mnie. Niech Twój krzyż nie stoi na Golgocie nadaremnie!" Może znacie. W każdym razie, dzięki temu byłam lepsza i nie popełniałam tylu błędów.

No i.. Mam nadzieję, ze uda mi się kiedyś powiedzieć, z pełnym przekonaniem: "Panie, możesz mnie zabrać w każdej chwili! Jestem gotowa!" I tego Życzę również Wam!
Pozdrawiam Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Świadectwa Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin