Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Świadectwo Wiary

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Świadectwa
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jestemnatak
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 07 Cze 2015
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:37, 07 Cze 2015    Temat postu: Świadectwo Wiary

Witam Bardzo serdecznie nazywam się Sebastian i chciałbym się z wami podzielic swoją historią z która niestety nie mogę podzelic sie z kazdym .

Może zaczne od tego że zawsze byłem osobą która nie niegowała istnenia Boga zawsze wiedziałem ze jest siła wyższa która tchneła iskierke w nas ale to niestety nie wystarczyło bo nie wieżyłem w istnienie złego .

Zawsze interesowałem się rzeczami które pozwalają nam wejśc głeboko w naszą swiadomośc hipnoza głeboka medytacja moim błedem było że nigdy nie zdawałem sobie sprawy że takie zabawy moga skonczyc sie tak jak skonczyła sie moja i to może nie od samej zabawy ale raczej tego że boga odsunąłem na dalszy plan .

Sytuacja miała miejsce dzisiaj dn.07.06.2015 w nocy cos ok 3 moze 4 nie wiem dokładnie nie myslałem wtedy zeby sprawdzac czas .

Oczywiscie bawiłem sie w technike relaksacji położyłemm się wygodnie w łóżku puściłem nagranie i relaksowałem sie i tutaj nie zdawałem sobie sprawy ze relaksacja poszła dużo dalej niz powinna nie spałem ale miałem czysty umysł nie myslalem o niczym nagranie słyszałem jakby z oddali i w mojej głowie pojawiła się twarz.

Spopielona bez oczu w oczodołach z rozdziawioną gębą i teraz dokładnie nie pamiętam ale miała chyba małe rogi szczerze nie chce jej juz pamietac .

Po chwili poczułem pulsowanie jakby w środku mojego mózgu przez chwile nie wiedzialem co sie dzieje ale nie kontynuowałem juz relaksacji zaczą mnie ogarniac lęk czułem ze cos jest nie tak szybko wstałem i wyszedłem na balkon bo robiło mi sie dodatkowo gorąco na balkonie wszystko wróciło do normy , do momentu aż ponownie nie położyłem się do łóżka i wtedy ogarną mnie paraliż strach i lęk jakiego nigdy w zyciu nie czułem ta twarz w mojej głowie nie znikała była jakby obecna czułem ją czułem go .
Zacząłem miec dziwne mysli jakby pająki których nie mogłem pozbyc sie z głowy próbowałem pomyślec o czyms przyjemnym nie mogłem na miejsce pająków pojawił kolejny obraz wisielca zacząłem czuc olbrzymie przygnębienie i bardzo szybko uswiadomilem sobie że zły chce mnie opętac w tym momencie usłyszałem szyderczy śmiech którego nie zapomne napewno do konca życia .
ale pojawiła mi sie jeszcze jedna myśl w głowie jesli istniejesz istnieje też Bóg.
w tym momencie paraliż ustał usiadłem na łóżku Bóg ukazał mi się jako średniowieczny obraz na który były 3 postacie stojace i patrzace w lewo biale z aureolami nad glowami widzialem blysk swiatla i głos dochodzący z mojej głowy ale jakby na zewnątrz pogódź się z siostrą poczułem jak cały ten strach został wypchnięty przez niewyobrażalną radośc i szczęście takiego którego nigdy w zyciu nie czułem zaczeły pojawiac mi się wreszcie przyjemne obrazy wszystkich których kocham ogromną miłośc i radośc i ze względu ze byłem skłócony z siostrą od grubo ponad 8 lat nieodpartą chęc przebaczenia jej i sobie za błedy przeszłości zaczełem sie modlic jak nigdy naprawde modliłem sie szcze prosiłem boga o pomoc i co bóg na to .
Pomógł nie zostawił mnie czułem tą toczącą się walke dobra ze złem jak strach był coraz mniejszy chociaz momentami był silniejszy ale ewidentnie malał uswiadomiłem sobie czego właśnie doświadczyłem .
Byłem przerażony ale i szczęsliwy że bóg mnie nie zostawił zawsze prosiłem go o znak o swoim istnieniu pokazał mi w najgorszym wydaniu nie życze nikomu z was tego niewyobrażalnego strachu którego doswiadczyłem .
o 7 rano poszedłem na msze chciałem isc do spowiedzi u której nie byłem nawet nie pamietam ile ale nie mialem jakos odwagi po powrocie do domu to odczucie walki bylo mniejsze jakby trzymane w ryzach balem sie ze powtorzy sie to w nocy i pojechalem ponownie porozmawiac z ksiedzem .

Ksiądz powiedział mi że nie mam juz sie czego obawiac on jeszcze we mnie jest i czuje go ale mial mnie tylko nastraszyc i spelnil swoja role
w poniedzialek rano jestem umówiony z księdzem na spowiedz i eucharystie na którą samą mysl sie ciesze .

mówił żebym w domu zmówił różaniec ze to pomoze tak tez po powrocie zrobilem po odmowieniu poczolem sie gorzej mialem bol glowy polozylem sie spac
jak wstalem bylo o niebo lepiej jeszcze jest ale ma juz bardzo male pole Wesoly
dzieki Bogu nie boje sie go bo tym sie karmi a na to juz mu nie pozwole

Pragne na nowo przyjąc pana Boga do swojego serca i oddac sie calkowicie niech on kieruje moim życiem wiem ze jeszcze nie jeden raz popełnie w życiu grzech ale tym razem będe tego w pełni świadomy

Amen Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jestemnatak dnia Nie 21:50, 07 Cze 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zorian
Przewodnik
Przewodnik



Dołączył: 02 Sty 2015
Posty: 180
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 8:14, 08 Cze 2015    Temat postu:

Moim zdaniem samo wydarzenie ma mało wspólnego z religią jakąkolwiek. Techniki relaksacyjne mogą mieć duże znaczenie terapeutyczne, ale warto mieć nad nimi kontrolę. Ot, specjalisty trzeba. Wygląda na to, że ten fakt bycia skłóconym z siostrą był źródłem jakiegoś dyskomfortu psychicznego i stąd bardzo typowy napad paniki po, jak przypuszczam, relaksacji opartej na określonych praktykach oddechowych gdy wchodzi się w trochę odmienny stan świadomości (po grzybach byłby w tej sytuacji również tzw. bad trip). Natomiast nie przeczę, że jeśli nie ma się psychoterapeuty pod ręką, to warto choćby poprosić jakieś duchy lub bogów o ochronę. Wszakże nawet w naszej głowie czają się rozmaite demony, czego chyba doświadczyłeś Mruga Ochronę znalazłeś sięgając do wyobrażeń zakorzenionych już w naszej kulturze, ba wręcz wprost do jakiegoś obrazu zapisanego w pamięci (Bóg chrześcijański nie ma żadnej widocznej postaci, wręcz, wedle jego własnych przykazań, nie wolno go przedstawiać) - ale cóż, trafiłeś na niego Mruga Niech Cię zatem chroni i życzę też rozwiązania sprawy z siostrą Wesoly

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Zorian dnia Pon 8:15, 08 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jestemnatak
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 07 Cze 2015
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:52, 08 Cze 2015    Temat postu:

Dzięki za odpowiedź i juz także tobie odpowiadam nie staram się nikogo przekonywać lub coś w tym stylu JA WIEM CO WIDZIAŁEM jestem osobą w pełni zrównoważona psychicznie nie mam nie miałem problemów z pojednaniem z nia ogółem dzisiejsza spowiedź wyszedłem z kościoła cały mokry mimo że o 7 nie było wcale ciepło odczucia które miałem po przyjęciu komuni także nie były na tle psychicznym sam problem zresztą nie ustal caly czas mam w sobie ta walkę tyle teraz ze mam jak się bronić i mam pomoc czuje non stop ogromne odretwienie w nogach całe to wczorajsze zajście nie miało nic wspolnego z płaszczyzna psychiczną i jestem tego absolutnie pewien byłem bardzo sceptyczny do wszystkiego co ty czylylo się naszej religii aż do wczoraj ale oczywiscie każdy musi to w sobie odkryć szkoda tylko że odkryłem to w tak brutalny sposób ale należał mi się kopniak

Pozatym z doświadczenia wiem co odczuwa się podczas relaksacji i jestem pewien na więcej niż 1000 procent ze w tym co mnie spotkało nie było żadnego stanu relaksacji ja w ten sposób otworzyłem mu poprostu kolejna furtkę z dniem dzisiejszym zakończyłem te zabawy jak juz pisałem byłem sceptyczny a nieeydaje mi się ze przez głupia relaksacji postanowiłem po 10 latach pójść do spowiedzi i przyjąć komunie świętą


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez jestemnatak dnia Pon 10:58, 08 Cze 2015, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zorian
Przewodnik
Przewodnik



Dołączył: 02 Sty 2015
Posty: 180
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 13:12, 08 Cze 2015    Temat postu:

Spokojnie. Jedynie czytam i patrzę przez swój pryzmat: światopoglądowy i pojęciowy Mruga IMO zjawiska duchowe to zawsze zjawiska psychiczne. To nie znaczy, że nie mają szerszego wymiaru. Wręcz przeciwnie, uważam że ludzka dusza jest zawsze częścią tej "innej rzeczywistości", ale to temat na inną dyskusję Mruga Czy w tym przypadku chodziło faktycznie o ten spór - tego to ja nie wiem, a jedynie mogę sobie gdybać Wesoly Zaś co do "otwarcia furtki" - zgadzam się. Sęk właśnie w tym, że poprzez techniki relaksacji i medytacji da się nieraz taką właśnie furtkę otworzyć i wcale nie musi tam być miło. Stąd przy praktykach okultystycznych, które przecież zawierają w sobie zawsze medytację i skupienie, tak ważna jest ochrona przed demonami, wytyczanie kręgu i tak dalej i tak dalej. Albo chociaż czujne oko kogoś doświadczonego. W naszej współczesnej kulturze tę rolę przypisuje się psychoterapeutom (i nie nazywa się to już demonami tylko stanami lękowymi, paniką, zaburzeniami rozmaitymi), ale też towarzyszą oni zabiegom terapeutycznym właśnie - nie kładzie się zaś nacisku np. na rozwój duchowy. To z kolei często pozostaje domeną szarlatanów rozmaitych i innych new age'owców. Ale to też temat na inną dyskusję Mruga Czytałem natomiast wiele świadectw gdy ktoś w czasie takich praktyk stracił kontrolę, wzywał Jezusa i to skutkowało. Tu chyba nieco podobny przypadek. Jezusowi przypisuje się dobre cechy i widać, że faktycznie może być ochroną. Jedyny z nim problem jest taki, że jest "bogiem zazdrosnym" i wymaga by "nie mieć bogów cudzych przed nim" (jako Syn Boży jest "współistotny Ojcu" toteż dotyczy go wszystko co o Bogu żydowskim napisane jest w Tanachu). Dlatego też ja go nie przyjmuję, tym bardziej że to on jest dla mnie "bogiem cudzym", obcym kulturowo. Ot, mój wybór. To nie zmienia faktu, że życzę wzrastania i poznawania swojej drogi Wesoly

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Zorian dnia Pon 13:21, 08 Cze 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jestemnatak
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 07 Cze 2015
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:37, 08 Cze 2015    Temat postu:

Witam rozumiem o co ci chodzi właśnie dopiero się obudziłem bo na ostatnie 24godziny spałem tylko 2 i stał się dla mnie naprawdę cud jak wczesniej pisałem czułem chroniczne zmęczenie i nie było to zmęczenie jako takie od niewyspania i tą ciągłą walkę przed snem modliłem się naprawdę szczerze prosiłem żeby się go pozbył właśnie się obudziłem i nie czuje szumów w uszach nie czuje zmęczenia nie czuje jego obecnosci Wesoly moze gdzies tam jeszcze jest ale teraz napewno wiem i jestem tego pewien ze mialem dostac nauczke którą zrozumialem Wesoly

Brzmie jak fanatyk religijny tak to prawda mam 26 nie będe chodził i nawracał dziele się tylko tym tutaj bo właśnie ktos kto ma zachwianie może uwieży ja tez smiałem sie z tego w ciągu tych dwóch dni przeszedłem przemiane duchową i czuje ze cos sie zmienilo na lepsze


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
exe
VIP
VIP



Dołączył: 17 Wrz 2012
Posty: 203
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:05, 01 Lip 2015    Temat postu:

Zorian napisał:
to warto choćby poprosić jakieś duchy lub bogów o ochronę
Jakieś ?
Zorian napisał:
Stąd przy praktykach okultystycznych, które przecież zawierają w sobie zawsze medytację i skupienie, tak ważna jest ochrona przed demonami, wytyczanie kręgu i tak dalej i tak dalej.
Ochrona przed diabłem, za pomocą diabła ?
Zorian napisał:
sięgając do wyobrażeń zakorzenionych już w naszej kulturze
Wyobrażenia nie są generowane kulturowo, ponieważ dotyczą procesu poznawczego, a ten jest immanentny.
jestemnatak napisał:
postanowiłem po 10 latach pójść do spowiedzi i przyjąć komunie świętą
I tą drogę kontynuuj, bracie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zorian
Przewodnik
Przewodnik



Dołączył: 02 Sty 2015
Posty: 180
Przeczytał: 20 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków

PostWysłany: Pon 13:54, 13 Lip 2015    Temat postu:

exe napisał:
Zorian napisał:
to warto choćby poprosić jakieś duchy lub bogów o ochronę
Jakieś ?


Zależnie od "ścieżki" którą się przyjęło. Jedni wezwą Jezusa, inni Tarę, ktoś Krysznę, a ja się z kolei zwracam do Swaroga i Zorzy.

Zorian napisał:
Stąd przy praktykach okultystycznych, które przecież zawierają w sobie zawsze medytację i skupienie, tak ważna jest ochrona przed demonami, wytyczanie kręgu i tak dalej i tak dalej.
Ochrona przed diabłem, za pomocą diabła ?[/quote]

Nie znam roli diabła w poszczególnych nurtach okultyzmu, które go w ogóle uznają. W mojej religii zaś w ogóle nikogo takiego nie ma.

Zorian napisał:
sięgając do wyobrażeń zakorzenionych już w naszej kulturze
Wyobrażenia nie są generowane kulturowo, ponieważ dotyczą procesu poznawczego, a ten jest immanentny. [/quote]

Immanentny wobec czego? Poznające podmioty zawsze są jakoś uwarunkowane. W przypadku ludzi fundamentalnym wręcz uwarunkowaniem jest kultura. Czystego podmiotu jeszcze nikt nigdy nie osiągnął, nawet Budda, cokolwiek by jego wyznawcy o tym myśleli. Jego stosunek wobec kobiet był najzupełniej wywiedziony z ówczesnych Indii i miał się nijak do jakiegokolwiek bezpośredniego wglądu, a to już o czymś świadczy. Choć buddyzm jak najbardziej szanuję i doceniam część jego nauk i praktyk jako prowadzące do większej doskonałości. W oświecenie i nirwanę jednak nie wierzę. Katolicyzm natomiast jest wyraziście esencjalistyczny, dziwi mnie u Kolegi pogląd tak mocno zaprzeczający organicznym wspólnotom których częścią jest człowiek. Kościół zawsze akceptował nacjonalizm, duchowni przed Vaticanum II często angażowali się w ruchy nieraz skrajnie nacjonalistyczne, dba się do dziś by konkretne kultury uzgodnić z tzw. objawioną prawdą, by je odpowiednio ukształtować. Czy nie stąd te boje przeciw Nergalowi, homoseksualistom, a czasem też nam? Czy nie o to chodzi, by utrzymać chrześcijański charakter polskiej kultury? Mruga


jestemnatak napisał:
postanowiłem po 10 latach pójść do spowiedzi i przyjąć komunie świętą
I tą drogę kontynuuj, bracie.[/quote]

Każdą drogę, która prowadzi do właściwego celu. Nie zapominajmy, że jest ich wiele Mruga


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Świadectwa Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin