Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

uczucia

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Kto pyta nie błądzi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr
VIP
VIP



Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 1388
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Sob 21:40, 11 Sie 2007    Temat postu: uczucia

dlaczego tak czesto nie staramy sie zrozumiec co czuje druga osoba? nie wysluchamy jej? bo nawet tego nie chcemy, nie chcemy jej zrozumiec tylko twardo trzymamy sei swojego zdania. a ono czesto rani, z czego nie zdajemy sobie sprawy. a moze zdajemy? ale nas to nie obchodzi bo nas nie dotyczy. nie staramy sie isc na komromis, nie probujemy wspolczuc i wyobrazic sobie co czuje drugi czlowiek. jakze czesto zapatrzeni jestesmy tylko w siebie. i jakze czesto odpychamy Boga w drugim czlowieku przez nasz egoizm. kto mi odpowie dlaczego?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aniolek
Administrator
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1354
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z nieba

PostWysłany: Nie 12:07, 12 Sie 2007    Temat postu:

Wielu ludzi uważa że ma swoje problemy i nie chce im się zajmować cudzymi. Ale są też tacy którzy starają się zrozumieć drugą osobę ale ta wmawia jej że i tak nie rozumie. Skąd wiesz że ludzie nie współczują albo nie wyobrażają sobie co czuje druga osoba? Na czym według Ciebie powinno polegać owe współczucie żeby poskutkowało i było nad wyraz widoczne?
Znam takich ludzi którzy czasami użalają się nad sobą albo dołują tak często że jakby ktoś miał okazywać im współczucie to chyba sam musiał się przez to dołować, uważać żeby się przy nich nie uśmiechnąc bo od razu nie ma serca i nie współczuje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr
VIP
VIP



Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 1388
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 13:23, 12 Sie 2007    Temat postu:

po pierwsze, celowo pisalem w pierwszej osobie liczby mnogiej. jednak nie chodizlo mi o to zeby osadzac kogos i kierowac te slowa do konkretnych osob ale wypowiadalem sie sam za siebie. liczba mnoga po to, bo na pewno nie tylko mi sie takie cos przytrafia. po drugie: wspolczucie by poskutkowalo powinno byc widoczne. osoba, ktorej wspolczujemy powinna o tym wiedziec, by miala swiadomosc ze nie jest sama, ze ktos stara sie ja zrozumiec i jej pomoc, a w sumie to wystarczy samo wspolczucie. ale jeszcze raz podkreslam ze musi byc ono widoczne dla tej osoby. wtedy na pewno poskutkuje bo wspolczujaca osoba dostrzeze w nas Boga. po trzecie: uzalanie nad soba nic nie daje. osobiscie staram sie tego nie robic. zdarza sie, ale unikam tego. kto mnie zna ten wie. aniolku, piszesz ze znasz osoby ktore sie doluja i uzalaja nad soba i ze jakby ktos mial im wspolczuc to sam by sie dolowal. a skad wiesz ze by sie dolowal?czy wg ciebie wspolczucie komus to dolowanie samego siebie? nie zrozumiesz drugiego czlowieka jezeli bedziesz patrzec na siebie. a co inni na ten temat?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aniolek
Administrator
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1354
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z nieba

PostWysłany: Nie 13:28, 12 Sie 2007    Temat postu:

Chodzi mi o takie osoby które twierdza ze sie im nie wspolczuje bo sie usmiechamy, cieszymy z zycia itp. a Przeciez wspolczucie wlasnie nie polega na tym aby z kims dzielic dola. A poza tym zawsze starm sie patrzec na druga osobe. O sobie mysle akurat najmniej czasmai.

p.s inni zamarli w tym temacie:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr
VIP
VIP



Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 1388
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Nie 13:34, 12 Sie 2007    Temat postu:

wspolczucie polega wlasnie po czesci na dzieleniu z dana osoba dola i wspolnym wyjsciu z niego, razem, z naszym udzialem. zreszta sama nazwa "wspolczucie" to oznacza, ze czujemy to samo co druga osoba. a osoby ktore twierdza ze sie im nie spolczuje mimo z e to robimy to mysla o sobie i chyba zwracaja na siebie uwage Wesoly
ps. ps. inni zamarli bo mysla tylko o sobie Wesoly hehe zartuje ale czekamy az sie wypowiedza Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kiler
VIP
VIP



Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 839
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Piła, Święta Rodzina

PostWysłany: Wto 10:54, 14 Sie 2007    Temat postu:

Ja powiem, że nei wiem jak sprecyzować współczucie. Dla mnie to po prostu postawa która wypadałoby przyjąć wobec osoby, któa ma problem z którym ciężko jest jej sobei poradzić.Wtedy powinniśmy zadbać o to, by ta osoba mogła nam powiedzieć o problemie, mogła nam się "wyplakac w rekaw" i zadbać, by jej stan psychofizyczny się polepszył o ile to możliwe. TO chyba jest współczucie. Każdy inaczej odbiera współczucie, choć to jets ot samo - dar bezinteresownej miłości. Tylko każdy oczekuje innej miłości - jeden słowem, inny dotykiem, inny uśmiechem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:07, 13 Sie 2009    Temat postu:

haha, salwinia się bawi w odkopywanie starych, zapomnianych wątków. A co! Do nich też czasem warto wrócić.

No właśnie... gdzieś wyżej padło zdanie, że współczucie - jak sama nazwa wskazuje, to dzielenie doła "na pół" z drugim człowiekiem. Zgadzacie się z tym? Gdzieś wyżej padło również zdanie, że najlepiej to się nawet nie uśmiechać przy osobie która ma doła, bo zarzuci nam że nie mamy serca i "olewamy" jej problem...
więc jak według was z tym jest?

Ja jakoś nie lubię, kiedy ludzie mi współczują... kojarzy mi się to z litością. Kiedy mam problem, nie oczekuję współczucia - wręcz przeciwnie. Oczekuję rady (jeśli jest to ktoś, kto na dany temat rady jest mi w stanie udzielić) lub po prostu czasu i cierpliwości - abym mogła się wygadać. Czasami oczekuję tego, żeby mój rozmówca nie komentował tego, co mówię - po prostu wysłuchał, przytulił i powiedział, że wszystko będzie dobrze.
Jednemu człowiekowi ufam jak dziecko.
Tyle mi wystarczy, a wam?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
slav
VIP
VIP



Dołączył: 21 Lut 2009
Posty: 1707
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 4/5

PostWysłany: Pią 1:15, 14 Sie 2009    Temat postu:

jesli komus na prwde wspolczuje...z pewnoscia mu o tym nie powiem.

nie oczekuje go rowniez od innych...a najgorsze sa slowa pocieszenia.
to dla mnie jak plachta na byka.
z reszta tak jak ludzie czesto nie potrafia wazyc slow, to glowa mala.
stracilismy obie rece i nogi...a tu slyszymy...jakos to bedzie, wszystko sie jeszcze ulozy.
a czym to sie rozni od ...nie martw sie jeszcze nie raz zagramy w pilke?

oczywiscie to ektremalny i zmyslony kazus...ale czyz nikt z was nie spotkal sie oklepanymi, infatylnymi probami pocieszania, ktore moga jedynie dobic?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
michal21
VIP
VIP



Dołączył: 01 Sie 2009
Posty: 811
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 9:16, 14 Sie 2009    Temat postu:

Spotkaliśmy się, na pewno, ale często pocieszenie bywa dobre, wsparcie duchowe. Lepiej chyba jak ktoś się zwierzy z problemów i będzie miał z kim je rozwiązywać niż zamknie się w sobie i sam będzie sobie radził ...

No tutaj się zgodzę że w takich przypadkach potrzebny psycholog pierwszorzędnie a następnie ksiądz (najlepiej jakiś z długoletnią posługą kapłańską) w konfesjonale Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:35, 14 Sie 2009    Temat postu:

Slav, ja również nie lubię takich, powszechnie używanych, płytkich zdań pocieszenia. Aczkolwiek przyznam szczerze, że "będzie dobrze młoda" z ust mojego przyjaciela zastępuje mi tysiąc rad i tysiąc słów pocieszeń. Taka moja słabość, ale strasznie mu ufam, i kiedy on mówi że bedzie dobrze, to gdzieś w środku wiem, że tak będzie. Choćby cały świat był przeciwko mnie...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr
VIP
VIP



Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 1388
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Czw 14:19, 01 Paź 2009    Temat postu:

wow, co nieco się tu działo jak mnie nie było Jezyk
co ciekawe, patrząc na swoje pytanie i oczekując różnych odpowiedzi dochodzę do wniosku, że człowiek całe życie się uczy Wesoly w sumie żaden to wniosek bo tak jest ale widzę to po swoim przykładzie. założyłem ten temat w przypływie emocji i czytając dziś to, co było ponad dwa lata temu mogę nawet rzec, że nie zgadzam się ze wszystkim, co wtedy czułem hehe Wesoly nikt nie jest idealny a ja za dużo rzeczy wtedy wymagałem. no ale cóż, było - minęło Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Kto pyta nie błądzi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin