Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

związek pomałżeński

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Kto pyta nie błądzi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szukajacyprawdy
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 7:06, 25 Maj 2013    Temat postu: związek pomałżeński

Cześć, zakochałem się w dziewczynie która jest mężatką i ma syna, jasne nawet nie miałbym żadnych myśli gdyby u nich w rodzinie wszystko grało. Więc przeżyli już 7 lat razem ale od trzech lat u nich są wielkie problemy nic im się nie układa i jak ona mówi nic ich już nie łączy tylko dziecko. Oni albo kluca się między sobą albo nie rozmawiają. Wychodziła żyć do rodziców już niejednokrotnie lecz cały czas wracała spowodu dziecka. Teraz dobrze obcujemy spotykamy się w miarę możliwości bo nikt o nas nie wie. Mam powyżej dwudziestu lat ona na siedem lat starsza. Co myślicie o takim związku? Jaka może być przyszłość i skutki? [/quote]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
andrzej
VIP
VIP



Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 498
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 8:13, 25 Maj 2013    Temat postu:

Jeżeli twoje sumienie oskarża cię przed tobą samym, twoje serce, mówi "tak", a rozum mówi "nie". Powinieneś zerwać tą znajomość z kobietą zamężną. W tym wypadku łamiesz 6 i 9 przykazanie, ty się przyczyniasz również do grzechu tej kobiety.
Swoim postępowaniem nie przyczynisz się do odbudowy ich związku, możliwe że sam będziesz kiedyś mężem kobiety. Czy chciałbyś wtedy żeby spotykały cię takie rzeczy ze strony żony, nawet gdyby przestało między wami się układać?
Jeżeli ta kobieta nie ma rozwodu z mężem, należy do męża i nie może dysponować swoim ciałem innemu, to samo tyczy się męża.
Jeszcze wszystko możesz naprawić, przez mądre postępowanie i przez odrzucenie grzechu w którym teraz jesteś.

"...gdyż żywy pies jest lepszy niż martwy lew..."Kaznodziei Sal:9-4.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Sob 8:17, 25 Maj 2013    Temat postu:

Cytat:
Cześć, zakochałem się w dziewczynie która jest mężatką i ma syna, jasne nawet nie miałbym żadnych myśli gdyby u nich w rodzinie wszystko grało.

Zawsze jest jakieś usprawiedliwienie.

Cytat:
Więc przeżyli już 7 lat razem ale od trzech lat u nich są wielkie problemy nic im się nie układa i jak ona mówi nic ich już nie łączy tylko dziecko.

To niech ze swoim mężem nad tym popracuje... w każdym związku są lepsze i gorsze momenty.

Cytat:
Teraz dobrze obcujemy spotykamy się w miarę możliwości bo nikt o nas nie wie. Mam powyżej dwudziestu lat ona na siedem lat starsza. Co myślicie o takim związku? Jaka może być przyszłość i skutki?

Myślę, że różnica wieku nie gra roli, choć ją tutaj podkreśliłeś, jeżeli Wam ona nie przeszkadza...
Jednakże jestem negatywnie nastawiona na związki, które powstają przez rozbicie istniejącego małżeństwa.
Rozumiem, że różne są losy i czasami ludzie się rozwodzą, ale czemu ta kobieta nie zrobiła tego przed tym, jak Ciebie spotkała, jeżeli jej tak źle z mężem?
Ja sobie bym nie mogła spojrzeć w lustro wiedząc, że rozwalam czyjeś małżeństwo... mimo wszystko czułabym się jak świnia... I jak ostatnią świnię bym traktowała dziewczynę, która "podchodzi" mojego męża.

Przepraszam za dosłowność, ale inaczej tego nie potrafię wyrazić.

Cytat:
Teraz dobrze obcujemy spotykamy się w miarę możliwości bo nikt o nas nie wie.

Oczywiście... teraz jest pięknie i kolorowo... "zakazany owoc" przecież najlepiej smakuje...
Gdybyście mieli być razem, to w końcu przyjdą takie same problemy i wątpliwości albo podobne, jakie ona teraz ma z mężem... I co wtedy kolejny kochanek?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szukajacyprawdy
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:25, 25 Maj 2013    Temat postu:

andrzej napisał:
Jeżeli twoje sumienie oskarża cię przed tobą samym, twoje serce, mówi "tak", a rozum mówi "nie". Powinieneś zerwać tą znajomość z kobietą zamężną. W tym wypadku łamiesz 6 i 9 przykazanie, ty się przyczyniasz również do grzechu tej kobiety.

I serce chce być z nią i rozum poprostu zawsze są jakieś przeszkody w ty wypadku jej małżeństwo. Naprawdę myślałem też o zerwaniu z nią lecz poprostu nie mogę za mocno ją kocham i wiem że ona mnie tez jest nam ze sobą na prawdę bardo dobrze. Co do przekazan jestem świadomy tego co robię, lecz ta sila przyciągania do niej jest mocniejsza niż jakieś zasady, choć wieżę naprawdę w Boga w jego istnienie lecz nie ze wszystkim zgadzam się o czym nam mówi katolicyzm.

andrzej napisał:

Swoim postępowaniem nie przyczynisz się do odbudowy ich związku, możliwe że sam będziesz kiedyś mężem kobiety. Czy chciałbyś wtedy żeby spotykały cię takie rzeczy ze strony żony, nawet gdyby przestało między wami się układać?
Jeżeli ta kobieta nie ma rozwodu z mężem, należy do męża i nie może dysponować swoim ciałem innemu, to samo tyczy się męża.
Jeszcze wszystko możesz naprawić, przez mądre postępowanie i przez odrzucenie grzechu w którym teraz jesteś.


Gdyby oni chcieli cos odbudować starał się by choć ktos jeden z nich tym bardziej że to ona pierwsza zaczęła flirtowac bo mąż jej już nic nie znaczy a mąż żeby chciał to też by starał się coś robić i okazać miłość a nie tylko urządzać kłótnie isteryki i trzymać cały czas pod kontrolą.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szukajacyprawdy
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:51, 25 Maj 2013    Temat postu:

madźka. napisał:

Myślę, że różnica wieku nie gra roli, choć ją tutaj podkreśliłeś, jeżeli Wam ona nie przeszkadza...
Jednakże jestem negatywnie nastawiona na związki, które powstają przez rozbicie istniejącego małżeństwa.

Ja sobie bym nie mogła spojrzeć w lustro wiedząc, że rozwalam czyjeś małżeństwo... mimo wszystko czułabym się jak świnia... I jak ostatnią świnię bym traktowała dziewczynę, która "podchodzi" mojego męża.

Przepraszam za dosłowność, ale inaczej tego nie potrafię wyrazić.

Cytat:
Teraz dobrze obcujemy spotykamy się w miarę możliwości bo nikt o nas nie wie.

Oczywiście... teraz jest pięknie i kolorowo... "zakazany owoc" przecież najlepiej smakuje...
Gdybyście mieli być razem, to w końcu przyjdą takie same problemy i wątpliwości albo podobne, jakie ona teraz ma z mężem... I co wtedy kolejny kochanek?


Jasne że wiek tutaj nie gra roli nie jest to aż tak duża różnica.
Ja jeszcze niedawno też myślałem że związek poza małżeński jest nie dla mnie i bylem przeciwko temu nastawiony dopuki nie dotknęło mnie to osobiście. Ale jeżeli ludzie się nie dogadują się wygasła miłość między nimi to poco męczyć się w takim związku do końca swojego życia? Mi się zdaje w takim wypadku trzeba zacząć budować na nowo swoje szczęście.

Cytat:
Rozumiem, że różne są losy i czasami ludzie się rozwodzą, ale czemu ta kobieta nie zrobiła tego przed tym, jak Ciebie spotkała, jeżeli jej tak źle z mężem?

Tylko i wyłącznie z powodu dziecka


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Sob 10:20, 25 Maj 2013    Temat postu:

Cytat:
Ale jeżeli ludzie się nie dogadują się wygasła miłość między nimi to poco męczyć się w takim związku do końca swojego życia? Mi się zdaje w takim wypadku trzeba zacząć budować na nowo swoje szczęście.

Jasne... ale dlaczego te małżeństwo nie naprawia swoich relacji?

Cytat:
Tylko i wyłącznie z powodu dziecka

I teraz zostawi swojego męża, bo ma już Ciebie... i nie ważny już jest "powód dziecka"?

Cytat:
Ja jeszcze niedawno też myślałem że związek poza małżeński jest nie dla mnie i bylem przeciwko temu nastawiony dopuki nie dotknęło mnie to osobiście.

Dlaczego byłeś przeciwny rozwalaniu małżeństw?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szukajacyprawdy
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:08, 25 Maj 2013    Temat postu:

madźka. napisał:
Cytat:

Jasne... ale dlaczego te małżeństwo nie naprawia swoich relacji?

Wszystkiego wiedzieć nie mogę nie znam przecież jej rodziny i męża widziałem tylko raz i to przez przypadek. A ogólnie nie zależy chyba im już na tym związku wygasła miłość, nie chcą razem już nic nowego tworzyć, osiągnąć wspólnych wyżyn.

Cytat:
I teraz zostawi swojego męża, bo ma już Ciebie... i nie ważny już jest "powód dziecka"?

pisałem że niejednokrotnie wychodziła z domu bo już nie mogła wytrzymać, było to i do tego jak ją poznałem. A teraz pojawiły się może jakieś cenności znowu zaświecilo światełko chce do czegoś dążyć i jest gotowa by zostawić męża i być ze mną.

Cytat:
Dlaczego byłeś przeciwny rozwalaniu małżeństw?

Nie było tak że przeciwny jak kto chce tak ten i żyje przecież mamy swobodną wole. Pisałem o sobie że nigdy nie pomyślałem że mogę tak zakochac się.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Szukajacyprawdy dnia Sob 11:09, 25 Maj 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szukajacyprawdy
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 12:09, 25 Maj 2013    Temat postu:

andrzej napisał:
Jeżeli ta kobieta nie ma rozwodu z mężem, należy do męża i nie może dysponować swoim ciałem innemu, to samo tyczy się męża.
Jeszcze wszystko możesz naprawić, przez mądre postępowanie i przez odrzucenie grzechu w którym teraz jesteś.

Jeżeli kobieta nie ma rozwodu??? O jakim rozwodzie piszesz przecież kościół nie daje rozwodów co mnie w tym wszystkim najbardziej zatrzymuje a rozwód cywilny przecież się nieliczy w kościele.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Szukajacyprawdy
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 20 Maj 2013
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 17:41, 25 Maj 2013    Temat postu:

Ale nie rozumiem dlaczego tak jest ludzie zesz zawsze popełniali błędy i popełniają dlaczego kościół tego nie rozumie, nie akceptuje? Na świecie jest mnóstwo religii w każdej z nich wiara w tego samego Boga. Ale każda religia jest inna, inaczej przedstawia swój pogląd na świat, inaczej wszystko interpretuje. Na przykład dlaczego anglikanizm toleruje rozwody? Ludzie żyją inaczej i jeszcze nikomu nic się nie stało, czy ktoś z takich ludzi trafi do piekła bardzo wątpię. U nich to jest przyjęte i żyją sobie długo i szczęśliwie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Kto pyta nie błądzi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin