Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Czy spotkam kiedyś swojego zmarłego tate ?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Masz problem..?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MałaMi
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 30 Paź 2012
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:30, 31 Paź 2012    Temat postu: Czy spotkam kiedyś swojego zmarłego tate ?

Mam nadzieje że mnie zrozumiecie i pomożecie . Jakby chociaż mógł odpowiedzieć ks. na to albo kto kolwiek. Nie mam z nikim porozmawiać. bo otóż to ja mam 14 lat a mój tata umarł rok temu w sumie to był tragiczni wypadek . Mama z Tatą byli po rozwodzie i nie widziałam taty przez 2 lata miałam do niego żal .. jak tylko bym zatęskniła za tatą od razu bym zadzwoniła do niego a jeden dzień zmienił wszystko .. teraz jak to pisze łzy cisną się do oczy . Ta myśl że już nigdy nie przytule sie do taty , że go nie ma po prostu do mnie nie dociera . Wciąż czekam z nadzieją że przyjdzie że tak na prawdę jest ale to błąd .. Chciałabym tylko żeby mi powiedział nie płacz , jestem przy tobie . Czy tata na mnie czeka tam w niebie ? Czy naprawdę się spotkamy już w całkiem innym miejscu .. ja tak bardzo tęsknię .. jak przeglądam zdjęcia to był taki szczęśliwy i strasznie chce mi się płakać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Czw 13:06, 01 Lis 2012    Temat postu:

ja spotkam jezusa
pewnego dnia
ja spotkam jezusa
twarzą w twarz

spotkamy się wszyscy
pewnego dnia
spotkamy się wszyscy
twarzą w twarz

gdy kiedyś pan powróci znów...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rania
VIP
VIP



Dołączył: 30 Wrz 2010
Posty: 1039
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:48, 02 Lis 2012    Temat postu:

oczywiscie ze spotkasz na Sadzie Ostatecznym

tymczasem mozesz odwiedzic rodzine ze strony taty Very Happy , na pewno bedzie im milo a ty lepiej poznasz swego tate


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Grabus
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 30 Wrz 2012
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 16:42, 04 Lis 2012    Temat postu:

Kochana MałaMi!

Bardzo smutne teraz przechodzisz emocje, samopoczucie zupełnie do niczego, co? Smutny . Śmierć jest nieunikniona, a przez to okropna i nieznośna. Jeśli umiera nasz zwierzak - to czujemy pustkę, a co dopiero, gdy umiera nasz... Tata. Szczerze Współczuję Ci... 14 lat to na prawdę niewiele. Mój Tata umarł, gdy ja miałam lat 33 (teraz mam 3, ale do tej pory gdy sobie o Nim pomyślę... hektolitry łez. Smutne to umieranie, co?

No, ale teraz chciałabym Tobie coś wytłumaczyć. Wiedza ta pomaga i mi jakoś trzymać się "kupy".

Na pewno wiesz, że na początku, gdy Bóg stworzył piękny ogród Eden, a w nim zwierzaki i Adama wraz z Ewą o śmierci nikt nie miał pojęcia. Tak! Niestety nasi prapradziadowie trochę pogmatwali życie i sobie i niestety nam wszystkim. Zgrzeszyli, okazali się nieposłuszni i tym samym skazali się na powolne umieranie. A my jesteśmy skazani na śmierć również. Mówi o tym werset z Listu do Rzymian 5:12 "A jak przez jednego człowieka pojawił się na świecie grzech, wskutek zaś grzechu śmierć i w ten sposób śmierć dotknęła wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli. "
Ale czy z tej sytuacji jest jakieś wyjście? Czy Ty, MałaMi, będziesz mogła zobaczyć, spotkać jeszcze kiedyś swojego Tatę, tak jak pisałaś? Zaraz Ci odpowiem.
Apostoł Paweł w Liście do Koryntian napisał "Jako ostatni nieprzyjaciel, ma zostać unicestwiona śmierć". No, ale kiedy i skąd taka pewność u Pawła!? On wiedział to od Jezusa Chrystusa. Bo przecież to włąśnie Jezus sam wskrzeszał ludzi jaki i ... sam został przez Boga wskrzeszony Very Happy Paweł powiedział "Skoro bowiem przyszła przez człowieka [Adama] śmierć, przez człowieka [Jezusa Chrystusa]też przyszło zmartwychwstanie. Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni" (1 Koryntian 15:21,22).

Jezus sam przeżył śmierć swojego przyjaciela, Łazarza. Zapłakał wtedy nad nim rzęsiście, choć przecież za chwilę Łazarz miał być wskrzeszony...

Dlatego, zobacz, jak ważna jest śmierć Jezusa Chrystusa dla nas wszystkich, dla Ciebie MałaMi, również.

Ale teraz uważaj. W Objawieniu 21:1,3 pisze "Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego; i wyjdą".

Tak, wszyscy zostaną wskrzeszeni - Tata twój również. Gdyby o wskrzeszaniu ludzi mieli decydować sami ludzie to na pewno nie wszystkich udałoby się wzbudzić z martwych. No, ale na szczęście o tym decyduje sam Bóg, a on jest doskonały w swoich poczynaniach, i to co obiecuje na pewno zrealizuje. Ma swój plan aby na ziemi znowu powstał raj i "śmierci już nie będzie, ani bólu, ani cierpienia, śmierć również zostanie usunięta".

Mamy od niego zagwarantowaną tzw. "Nową Ziemię", czyli Raj utracony przez pierwszych ludzi.

No ale puki co musimy jeszcze żyć w bólu tu na ziemi.

Słuchaj, to już rok jak zginął Twój Tata, a jak ty sobie z tym radzisz? Nie jest Ci za ciężko? Czy możesz chociaż z kimś pogadać, kto mógłby Ciebie wysłuchać? Dorosły jakoś inaczej sobie radzi z emocjami, chociaż każdy ma z tym problem... A może pomogłoby Ci przelanie emocji na papier? jak wyraził się Szekspir "Ubierz żal w słowa; ból, który nie mówi, szepcze do serca i każe mu pęknąć". Niech Twoje serce przypadkiem nie pęknie z bólu. Masz jeszcze Boga " przerzuć na Niego swe brzemię, a On Cię wesprze..."

Pozdrawiam Ciebie serdecznie, MałaMi Wesoly
Grabus


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Pon 12:38, 05 Lis 2012    Temat postu:

Cytat:
Mamy od niego zagwarantowaną tzw. "Nową Ziemię", czyli Raj utracony przez pierwszych ludzi.
MAło tego. Bóg - jak to Bóg - przywraca z "nadmiarem" (miarę utrżesioną i opływającą). Królestwo Boże to znacznie więcej niż mieli Adam i Ewa...
Tata Twój już tam jest.


Ostatnio zmieniony przez Marek MRB dnia Pon 12:39, 05 Lis 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Armand
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 10 Lis 2012
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:33, 10 Lis 2012    Temat postu:

Ja wierzę, że spotkamy się z całą swoją rodzina, która już umarła. Zresztą czuję ich obecność i wierzę, że pomagają swoja modlitwą i miłością.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
artemas
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 13 Lut 2013
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Pią 21:08, 15 Lut 2013    Temat postu:

Marek MRB napisał:
Cytat:
Mamy od niego zagwarantowaną tzw. "Nową Ziemię", czyli Raj utracony przez pierwszych ludzi.
MAło tego. Bóg - jak to Bóg - przywraca z "nadmiarem" (miarę utrżesioną i opływającą). Królestwo Boże to znacznie więcej niż mieli Adam i Ewa...
Tata Twój już tam jest.


Skąd ta pewność? Zmartwychwstania jeszcze nie było.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Pią 21:15, 15 Lut 2013    Temat postu:

No to co?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
artemas
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 13 Lut 2013
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkopolska

PostWysłany: Sob 17:24, 16 Lut 2013    Temat postu:

Marek MRB napisał:
No to co? :o

Nie wierzę w życie po śmierci. Świadczy o tym Ks. Koheleta 3, 18-21 oraz
9, 5 (BT). Gdy umarł Łazarz, Jezus powiedział do uczniów, którzy z nim byli, że śpi. Nie powiedział do jego sióstr: "Nie zamartwiajcie się, wasz brat, a mój przyjaciel, jest w niebie, dobrze mu tam. W swoim czasie spotkacie się z nim". Poza tym, jaki sens byłby w tym, żeby z krainy szczęśliwości, nieba, sprowadzać kogoś na ziemię, pozwalać mu znowu cierpieć i umrzeć? Przyznasz, że to byłoby bezduszne.
Wierzę w to, co powiedział Pan Jezus w Ew.Jana 3, 13: "I nikt nie wstąpił do nieba oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego".
Ta dziewczynka ma duże szanse na to, że swego zmarłego ojca spotka tu na ziemi podczas zmartwychwstania. Niebo należy do Boga, a ludziom dał ziemię, tak mówi Ps 115, 16,17 [/b]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Nie 5:00, 17 Lut 2013    Temat postu:

Cytat:
Nie wierzę w życie po śmierci. Świadczy o tym Ks. Koheleta 3, 18-21 oraz
9, 5 (BT).

„a zmarli niczego zgoła nie wiedzą” ?
Rzeczywiście, w Księdze Koheleta znajdujemy więcej podobnych tekstów, zdradzających powątpiewanie nie tylko w to że zmarli są świadomi w „okresie przejściowym”, ale w ogóle w zmartwychwstanie:
„Los synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt (...) jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego (...), bo wszystko jest marnością” / Koh 3:19/
Nawet jeśli pominąć „lamentacyjny” charakter tego fragmentu to pamiętać trzeba, że Stary Testament nie był zapisem pełnego Objawienia (to nastąpiło dopiero w Jezusie Chrystusie). U wczesnych proroków panowało przekonanie, że zmarły jest „w szeolu” (dole) czyli po prostu w grobie. Dlatego właśnie często szacowne postaci starotestamentowe upatrywały nagrody w postaci powodzenia doczesnego. Nawet jeszcze w czasach Chrystusa nie było wśród Żydów zgody co do możliwości zmartwychwstania (patrz Mt 22,23).
Wszelkie wątpliwości rozwiał dopiero Jezus (Mk 12,26-27), który jednocześnie przedefiniował znaczenie śmierci. Prawdziwie istotna jest śmierć duchowa – oddzielenie od Boga, zaś śmierć cielesna utraciła swoje znaczenie:
„Gdzież jest, o śmierci twoje zwycięstwo? Gdzież jest, o śmierci, twój oścień?” /1 Kor 15,55/
„Jako ostatni wróg, zostanie pokonana śmierć.” /1 Kor 15,26/

Cytat:
Gdy umarł Łazarz, Jezus powiedział do uczniów, którzy z nim byli, że śpi. Nie powiedział do jego sióstr: "Nie zamartwiajcie się, wasz brat, a mój przyjaciel, jest w niebie, dobrze mu tam. W swoim czasie spotkacie się z nim". Poza tym, jaki sens byłby w tym, żeby z krainy szczęśliwości, nieba, sprowadzać kogoś na ziemię, pozwalać mu znowu cierpieć i umrzeć? Przyznasz, że to byłoby bezduszne.
Wierzę w to, co powiedział Pan Jezus w Ew.Jana 3, 13: "I nikt nie wstąpił do nieba oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego".
Ta dziewczynka ma duże szanse na to, że swego zmarłego ojca spotka tu na ziemi podczas zmartwychwstania.
Zupełnie "zapomniałeś" że od tamtej chwili - drobiazg - coś się stało Wesoly
Jezus zstąpił do Piekieł (czyli "Krainy" czy "Stanu" umarłych - nie mylić z Piekłem!) po czym zmartwychwstał i wyzwolił ich stamtąd !

„Chrystus, Prawdziwie Sprawiedliwy, zstępue do Szeolu, krainy nieczystej gdzie Bóg nie odbiera chwały. Wraz z tym zejściem Jezusa sam Bóg zstępuje do Szeolu. Śmierć przestaje być opuszczoną przez Boga krainą ciemności i bezwzględnego oddalenia od Boga. W Chrystusie sam Bóg wkroczył w przestrzeń śmierci i uczynił ją przestrzenią swej obecności.[przezwyciężył śmierć]”/Benedykt XVI/

Pogląd o nieświadomości zmarłych świetych aż do zmartwychwstania ciała jest dość popularny w środowiskach protestanckich, jednak nie znajduje on potwierdzenia w Nowym Testamencie. Na przykład Jezus mówi do „dobrego” łotra:
„Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju.” / Łk 23,43/
Podobnie Paweł wyraża przekonanie o natychmiastowym po śmierci przebywaniu z Jezusem :
„Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk.
Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca, co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć.
Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne.”
/Flp 1,21-24/
Podobnie List do Hebrajczyków 12,22-24 nazywa zmarłych chrześcijan „duchami sprawiedliwych, które już doszły do celu” a przecież celem dla chrześcijanina nie jest i nie może być śmierć – lecz pełnia życia w Chrystusie.
W 2 Kor 5,8b czytamy słowa, które wyrażają podobną myśl w formie pragnienia „chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana.” [/b].
Apokalisa zamyka sprawę: [color=blue] „I usłyszałem głos, który z nieba mówił: Napisz: Błogosławieni, którzy w Panu umierają – już teraz. Zaiste, mówi Duch, niech odpoczną od swoich mozołów, bo idą wraz z nimi ich czyny.”
/Ap 14,13/
Dlatego mówię do Ciebie słowami Biblii, jakie wypowiedział Jezus przy okazji sporu o zmartwychwstanie:
„ Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie.” /Mk 12,27/
Cytat:

Niebo należy do Boga, a ludziom dał ziemię, tak mówi Ps 115, 16,17
Widzę że wyobrażasz sobie Niebo jako coś w rodzaju państwa czy terytorium. A Niebo to - po prostu - przebywanie i wspólnota z Bogiem.

Ostatnio zmieniony przez Marek MRB dnia Nie 5:02, 17 Lut 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Masz problem..? Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin