Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Księża kiedyś a dzisiaj
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Wiara na co dzień
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elbereth
Doświadczony
Doświadczony



Dołączył: 20 Paź 2010
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: Śro 8:34, 20 Paź 2010    Temat postu: Księża kiedyś a dzisiaj

Chciałam zacząć ten temat, bo jak widzę i słyszę dzisiejszych księży (nie wszystkich) to mi się nóż w kieszeni otwiera. Powiedzcie mi, dlaczego ksiądz nawołuje do życia skromnego, chrześcijańskiego, a nie rozhulanego i nie zwracającego uwagi na dobra jakie daje Bóg? Uwielbiam tą hipokryzję.
Dlaczego? Ano dlatego, drodzy współforumowicze, iż szlag mnie trafia widząc, jak co niedzielę ludzie walą pieniędzmi na tacę. Przysłowiowa złotówka odeszła w zapomnienie- dzisiaj idą nawet 100zł. a ksiądz zamiast pomóc najbardziej potrzebującym, kupuje dobry samochód, motor, jeździ sobie gdzie zechce. I tak wożą te swoje spasione tyłki w drogich autach, za nasze (choc nie tylko) pieniądze. Kłamią. Wykorzystują seksualnie dzieci...
Nienawidzę ich. Totalnie nienawidzę.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Śro 10:15, 20 Paź 2010    Temat postu:

Ode mnie nawet ksiądz nie wziął na ofiarę za Mszę, kiedy zamawiałam... Na tacę daje kto chce i ile chce... i nikt nie jest z tego rozliczany, a więc nie widzę problemu. Wystarczy nie dawać.. Jeżeli chodzi o pieniądze, bogactwo... To nie jest ono wcale złe, ale problem w tym, że człowiek raczej nie potrafi dobrze korzystać z bogactwa... Sęk w tym, aby się nie przywiązywać do rzeczy materialnych.

Cytat:
iż szlag mnie trafia widząc, jak co niedzielę ludzie walą pieniędzmi na tacę.

W innym temacie w Twoim poście przeczytałam, że nie chodzisz do kościoła..


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez madźka. dnia Śro 10:16, 20 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elbereth
Doświadczony
Doświadczony



Dołączył: 20 Paź 2010
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: Śro 11:06, 20 Paź 2010    Temat postu:

Bo rodzina chodzi, ja nie. Ale wystarczy, że słyszę ile kto dał na tacę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Śro 11:24, 20 Paź 2010    Temat postu:

Wiesz ja też wiele rzeczy słyszę, a jeszcze jakoś tego wszystkiego nie doświadczyłam, a wręcz przeciwnie... doświadczam rzeczy sprzecznych ze słowami danych ludzi. Oczywiście nie neguję, że księża grzeszą, bo to oczywiste...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elbereth
Doświadczony
Doświadczony



Dołączył: 20 Paź 2010
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: Śro 11:32, 20 Paź 2010    Temat postu:

Rodzince wierzę w to, co mówią, bo gdy "taca" wędruje z rąk do rąk to widać chyba kwoty, prawda?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Śro 13:04, 20 Paź 2010    Temat postu:

No, ale to sprawa tych ludzi, którzy dają na tacę... i to wcale nie powinno nikogo obchodzić. Każdy daje ile chce albo w ogóle nie daje i nikomu nic do tego... Nie uważasz?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 20:10, 20 Paź 2010    Temat postu:

Żal Ci, że ktoś potrafi rzucić 100 złotych? Każdy oddaje tyle, na ile go stać. Przecież nikt cię nie zmusza, żebyś dał/a tyle samo. (przepraszam, ale po tych postach, które do tej pory przeczytałam, nie zorientowałam się jeszcze jakiej jesteś płci)
Z tego, co się orientuję, to tylko jedna taca w miesiącu idzie na dany Kościół, pozostałe oddawane są do kurii. To, czy dany ksiądz oddaje całą sumę, czy sobie coś z niej dla siebie zabiera, jest sprawą wyłącznie jego sumienia i Boga- bo to przed Nim się będzie tłumaczył.
Jeśli nie dajesz na tacę, to twoja sprawa, inni mogą dać nawet całą wypłatę, a tobie do tego guzik być powinno.

To po pierwsze. A po drugie - znam naprawdę wielu księży, a wśród nich wielu kapłanów, którzy wszystko co mają oddają biedniejszym od siebie. Znam kapłana, który pokroić by się dał dla nieuleczalnie chorych dzieci, znam kapłana, który wszystko co mu zbywa rozdaje innym, znam kapłanów, którzy jeżdżą samochodami starszymi od mojego (a mam stary Wesoly )
Pisanie, że księża molestują dzieci jest bardzo krzywdzące, bo w każdej grupie społecznej znajdą się takie osoby - ile jest ginekologów wykorzystujących swoje pacjentki, ale czy wszyscy tak robią? ile jest lekarzy uśmiercających pacjentów dla zysku, ale czy wszyscy tacy są? uogólnienia ZAWSZE są krzywdzące. Nie ważne czego i kogo dotyczą, zawsze krzywdzą.
Pewnie, że spotkałam też kapłana, przez którego przez kilka dobrych lat nie przystąpiłam do sakramentu spowiedzi - ale czy przez jednego złego człowieka, mam zabijać dobro w wielu innych ludziach?

To po drugie. Po trzecie - modlisz się za nich? Jeśli nie, nie masz prawa narzekać, bo niby jak mają być święci? Usłyszałam kiedyś to zdanie od siostry zakonnej. Jeśli się za nich modlisz, możesz narzekać do woli, jeśli nie, zamilknij


PS. W pobliskiej parafii jest proboszcz, który nie bierze opłaty za chrzest, ślub, pogrzeb ani żaden inny sakrament. A kiedy poszedł do szkoły w zastępstwie za chorą katechetkę - posługiwał w szkole przez cały semestr i nie wziął z tej okazji ani złotówki wynagrodzenia.
W miejscowości w której mieszkam (ale nie mojej parafii) żył (już ś.p) proboszcz, który pomagał ubogim ze swojej parafii, zafundował meble do pobliskiego przedszkola i szkoły podstawowej.

A, podobnie jak madźka, nie spotkałam się z jakimiś cennikami co do odprawienia Mszy, co więcej raz kapłan nie wziął ode mnie ani złotówki, kiedy odprawiał Mszę za zdrowie mojego taty


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez salwinia dnia Śro 20:15, 20 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elbereth
Doświadczony
Doświadczony



Dołączył: 20 Paź 2010
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: Czw 7:12, 21 Paź 2010    Temat postu:

Księża są różni. U Ciebie tacy u mnie inni. Nie wszyscy są idealni. Ja piszę o tych NIEidealnych.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aniolek
Administrator
Administrator



Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 1354
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z nieba

PostWysłany: Czw 11:40, 21 Paź 2010    Temat postu:

A ja nienawidzę takich uogólnień. I nie tylko w kwestii księży i Kościoła.
Też się nigdzie nie spotkałam z cennikami, z nawoływaniem o kasę.
Ludzie rzucają DOBROWOLNIE. Mogą 1 zł a mogą 100 zł, a mogą nic nie wrzucać.
Poza tym skąd wiesz czy ks jeździ sobie gdzie chce? Moze jeździ gdzie musi? Może głosi rekolekcje, może jeździ gdzieś pomagać? A może jedzie na zasłużone wakacje? Też mu się chyba należą prawda? Rodzina też chce go czasem zobaczyć.
Kłamią? W jaki sposób cię jakiś ksiądz okłamał? Proszę o przykład z twojego życia, nie z życia innych.
Jak już powiedziała Salwinia - takie określenia nie poparte dowodami tylko plotkami są krzywdzące.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elbereth
Doświadczony
Doświadczony



Dołączył: 20 Paź 2010
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: Czw 12:01, 21 Paź 2010    Temat postu:

Sama nie zostałam okłamana, ale wystarczy mi to, co słyszę. I nie mam zamiaru ZADNEGO księdza bronić. Niczym nie zasłużyli sobie na mój szacunek. Przynajmniej Ci, któryc znam. Niedorobieńcy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 14:54, 21 Paź 2010    Temat postu:

Elbereth, konkrety!
"wystarczy mi co słyszę" BZDURA!
Ode mnie słyszysz że niektórzy księża są wzorem świętości, słyszysz, wierzysz? Nie. Słyszysz co chcesz słyszeć i wierzysz w co chcesz wierzyć. Nie ma w tobie za grosz obiektywizmu.

Najprościej kogoś poniżyć nie podając żadnych konkretów i nie kierując swojej opinii pod żaden konkretny adres. Ot, "niedorobieńcy"
A powtórzyłabyś to któremuś z nich patrząc w oczy?
Czy rzucasz kamieniami zza płotu, bo internet sprawia wrażenie anonimowości?
To tylko ułuda, a osoby twojego pokroju to zwyczajni tchórze, takie szczekaczki.

Jest w tobie bardzo chora nienawiść, a może zwyczajna zazdrość, nie wiem, nie mi to oceniać. W każdym bądź razie swoimi oszczerstwami krzywdzisz tą grupę społeczną. Nie ważne, że to zdanie dotyczy księży. Gdyby dotyczyło więźniów, zareagowałabym dokładnie tak samo, bo zawsze będę bronić zdania, że każde uogólnienie pośrednio lub bezpośrednio krzywdzi człowieka.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elbereth
Doświadczony
Doświadczony



Dołączył: 20 Paź 2010
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Biłgoraj

PostWysłany: Czw 18:40, 21 Paź 2010    Temat postu:

Tak, powtórzyłabym, i może masz rację, może nie. Wolny kraj i mam prawo wierzyć i mówić w co chce Wesoly

"To tylko ułuda, a osoby twojego pokroju to zwyczajni tchórze, takie szczekaczki." Nie znasz mnie? To nie oceniaj Wesoly A to zdanie to największa bzdura dot. mojej osoby.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 19:29, 21 Paź 2010    Temat postu:

Tak? To może spróbujmy? Spotkajmy się może ja, ty i jakiś kapłan, któremu powiesz patrząc w oczy że jest niedorobieńcem?
Wtedy publicznie przeproszę cię na tym forum za określenie cię szczekaczką i tchórzem. W innym wypadku podtrzymuję swoje zdanie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
slav
VIP
VIP



Dołączył: 21 Lut 2009
Posty: 1707
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 4/5

PostWysłany: Pią 0:09, 22 Paź 2010    Temat postu:

droga salwiniu...tak, tak i jeszcze raz tak...sa ksieza (no niech bedzie) kaplani, ktorzy z jakis powodow oddali sie bogu*

* - moim zdaniem postac stworzona przez ludzi, na potzrby zaspokojenia tego co jak dotychczas niewyjasnione.

osobiscie poznalem jednego, a kilku podazajac moim bystrym...krytyczno-obiektywno-badawczym wzrokiem...mysle, ze spelnia kryteria tych, ktorych nazywasz kaplanami...co w domysle, w prostej lini ma oznaczac...ludzi prawych, sprwiedliwych..ludzi, ktorym obce sa pokusy zycia doczesnego.

oczywiscie nie mam na mysli ksiezy korzystajacych z internetu, ksiezy naukowcow, czy tych ktorzy uprawiaja sport, lub w jakis inny sposob odbiegaja od stereotypu kaplana.


jako czystej krwi (mam nadzieje) ateista, choc w zasadzie nie koncentruje sie na zyciu i spolecznosci klechow, a bardziej tajemnicy czystoludzkiej sklonnosci do wiary w nadprzyrodzone...jednak sledze poczynania tej warstwy spolecznej.

autor watku najwyrazniej przezywa typowe (i calkiem normalne) emocje...bedace reperkusja do przyjetego wzorca...ktore powinny pojawic sie z reszta u kazdego czlowieka, ktory jeszcze trzezwo mysli.

moze ktos powie, ze o trzezwosci to akurat ja nie powinienem sie wypowiadac...a jednak.

salwiniu...masz cholerne szczescie jesli akurat twoj kaplan jest osoba prawa...naprawde to sledze...nie ma ich zbyt wielu.
ale nie chodzi ospektakularne przypadki, o ktorych mozemy dowiedziec sie z polsheetu...ele o te nieco bardziej wyciszone.

nie pamietam czy kiedys o tym napisalem...ale faktycznie uwazam, ze wiekszosc ksiezy to nawet w boga nie wierzy...odpieprzaja swoj codzienny, co gorsza zaplanowany rytual...i tyle z ich mistycyzmu.

potem zjedza trche drogiej szynki, ogladna film dvd i popijajac conieco zaczna chrapac...bo jutro znowu msza.

salwiniu, ktorych jest wiecej?...tych co ty znasz...czy tych, ktorych ja znac nie musze, bo maja wszystkowypisane na twarzy?

a ktos inny powie, ze kosciol jest swiety!
to co jest gorsze...trzezwo popadac w alkoholizm, czy z pijackim i tempym uporem brnac w oblude?

ps.
bardzo chcialem poruszyc temat religii, na zajeciach w college'u do ktorego, jako(w porownaniu z reszta) prawie dziadek chodze, ale moja fantastyczna nauczycielka (hinduistka z reszta) powiedziala:
religion is less important.

ciekawe czy dlatego, ze bez glebszego wnikania stwierdzila, ze kim kolwiek jestem...jestem jedynym nie-muzulmaninem w klasie?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez slav dnia Pią 0:12, 22 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 16:03, 22 Paź 2010    Temat postu:

Slav, mój ty kochany, wróciłeś! Wesoly Nawet nie miałam się z kim kłócić Wesoly

Hm... spróbuje się jakoś odnieść do tego, co napisałeś.

Cytat:
sa ksieza (no niech bedzie) kaplani, ktorzy z jakis powodow oddali sie bogu

Każdy ksiądz (i ten, o którym mówisz "kapłan", i ten o którym mówisz "szuja") z jakiś powodów oddał się Bogu - choćby dla własnego zysku czy dla ucieczki od nieudanego życia, czy z prawdziwego powołania, ale oddał się Bogu. To Bogu złożył śluby, i to przed Bogiem będzie zdawał relację ze swojej służby.
Nie znamy ani Bożych kryteriów, ani zamysłów serc tych ludzi, więc nie nam je oceniać.

Cytat:
co w domysle, w prostej lini ma oznaczac...ludzi prawych, sprwiedliwych..ludzi, ktorym obce sa pokusy zycia doczesnego.

o żesz kur... twój ideał kapłana, to jakaś maszyna, a nie człowiek!
Człowiekiem prawym i sprawiedliwym może być każdy, to nie jest przywilej kapłanów.
Pokusy? Uwierz, że kapłan ma tych pokus więcej niż przeciętny człowiek. Szatan najbardziej kusi tych, którzy są najbliżej Boga...

A teraz slav, (Elbereth ty też) otwórz oczy i przeczytaj uważnie: kapłan jest człowiekiem grzesznym. Jak ty, i jak ja.
Co ty myślisz, że oni nie grzeszą?
Jeśli tak uważasz, nie dziwię się, że masz złe zdanie o kościele.

Cytat:
oczywiscie nie mam na mysli ksiezy korzystajacych z internetu, ksiezy naukowcow, czy tych ktorzy uprawiaja sport, lub w jakis inny sposob odbiegaja od stereotypu kaplana.

... A oni nie są księżmi? Jakieś monstrum? Sławek, co ty piszesz! Wesoly
Jaki jest twój stereotyp kapłana? Człowiek klęczący 24/7?
Wskaż mi jednego kapłana, który nie korzysta z Internetu... już prawie każda parafia ma swoją stronę, z prawie każdym kapłanem można skontaktować się drogą elektroniczną, wielu z nich pisze blogi, ma konta na nk...
Dla mnie od stereotypu kapłana odbiegałby właśnie ten człowiek który nie uprawiałby sportu, ani nie korzystał z telefonu czy internetu. Byłby dla mnie w pewnym stopniu dziwakiem, choć pewnie zdołałabym uszanować jego odmienność.

Cytat:
autor watku najwyrazniej przezywa typowe (i calkiem normalne) emocje...

fanatyzm, nienawiść czy uogólnianie nigdy nie były dla mnie czymś normalnym i nigdy nie będą. Normalnym stanem dla mnie jest otwarcie na człowieka i obiektywizm, każde inne emocje dalekie od obiektywizmu są dla mnie fanatyzmem, nienawiścią lub chorą miłością. A te uczucia są z gruntu złe.
Wyznaję zasadę "usuń belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, by wyciągnąć drzazgę z oka brata"

Cytat:
salwiniu...masz cholerne szczescie jesli akurat twoj kaplan jest osoba prawa...
Wiem Wesoly
Ale na szczęście nie jest w swej prawości osamotniony. Znam wielu kapłanów, i każdy ma w sobie coś dobrego, coś Bożego, coś, co może ofiarować Bogu poprzez służbę drugiemu człowiekowi.
Nawet Ci, których nie cierpię.

Cytat:
ale faktycznie uwazam, ze wiekszosc ksiezy to nawet w boga nie wierzy...odpieprzaja swoj codzienny, co gorsza zaplanowany rytual...i tyle z ich mistycyzmu.

A ja ci kiedyś pisałam, że jeśli nie modlisz się za kapłanów, nie masz prawa na nich narzekać, bo to dzięki twojej modlitwie, oni mają stać się święci. Faktycznie, kiedy Eucharystia staje się dla kapłana rutyną.
to czy kapłan wierzy w Boga, czy nie, to nie nam oceniać, nie znamy jego serca, a wiarę niektórych ludzi zna tylko Bóg.

Św. Franciszek z Asyżu (mój guru Wesoly ) twierdził, że choćby kapłan był największą szują, należy mu się szacunek, gdyż tylko jego ręce sprawiają, że chleb staje się Ciałem, a wino Krwią naszego Zbawiciela. I tylko on może nam dać Chrystusa.

Cytat:
potem zjedza trche drogiej szynki, ogladna film dvd i popijajac conieco zaczna chrapac...
w którym momencie zżera cię zazdrość? o tą szynkę czy film? skąd wiesz, że jedzą drogo, jadłeś z nimi? Ja parę razy jadłam, i powiem ci że bez żadnych rewelacji. Nie wiem, jak jedzą wszyscy pozostali - to tylko wy wypowiadacie się za nich. Jeśli nawet jedzą drogo - to co? Muszą mieć dużo siły.
A może o ten film? no ale ty przecież też możesz oglądnąć...
Wiesz co? Księża (nawet ci, co w twoich oczach mineli się z powołaniem) jeżdżą do chorych, pracują w szkołach, hospicjach, sprawują sakramenty, posługują w konfesjonale...
ty po 8 godzinach pracy walniesz się na łóżko i pójdziesz spać. A kiedy w środku nocy obudzi cię telefon, powiesz "czego kur***" i odłożysz słuchawkę... kapłan natomiast ubierze się, i pojedzie do chorego, który prosi o ostatnią w jego życiu spowiedź.

Cytat:
salwiniu, ktorych jest wiecej?...tych co ty znasz...czy tych, ktorych ja znac nie musze, bo maja wszystkowypisane na twarzy?
Uważam, że tych dobrych jest więcej. Krzyczy się zawsze o patologiach i wyjątkach. A czy więcej się krzyczy o pedofilach, czy cudownych sługach Bożych, odpowiedz sobie sam.

Cytat:
a ktos inny powie, ze kosciol jest swiety!
kościół jest święty. Jest przez Boga powołany i uświęcony. Ale jest wspólnotą ludzi grzesznych. To tylko pozornie się wyklucza.

A teraz czas na podsumowanie, bo byłoby za długo Wesoly Wesoly)

Każdy ma własne sumienie, a zamiast się gorszyć i pochylać nad słabostkami Kościoła, trzeba samemu się modlić i pochylić nad słowami "lecz uczynków ich nie naśladujcie"...

Wsród kapłanów są różni ludzie. Tak jak w każdej innej grupie społecznej. Przypomnij sobie lub przeczytaj przypowieść o chwaście i pszenicy...
i słowa Jezusa: "pozwólcie obojgu róść aż do żniwa..." (Mt 13,30)

Wiesz nad czym się niedawno zastanawiałam? Kościół beatyfikuje i kanonizuje świętych, ale nigdy nie mówi, że ktoś napewno został potępiony. To wie tylko Bóg, i to do niego należy osąd. I przez wzgląd na Jego miłosierdzie, nam trzeba zamknąć swoje paszcze... i cierpliwie poczekać na Bożą - o nas - opinię...

Przepiękne zdanie, powracam, i powracać będę: "Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata (Mt 7,5)

Wiesz, poza tym zastanów się co znaczy "święty"... czy chodzi o to, że bez grzechu, czy chodzi o to, że ciągle powstaje i ciągle się doskonali


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martinez
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 40
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: RADOM

PostWysłany: Nie 9:12, 24 Paź 2010    Temat postu:

To będzie moje własne doświadczenie z księdzem.
Dwa lata temu chodził "po kolędzie", chciał porozmawiać, więc go zaprosiłam, zaznaczam,że nie jestem katoliczką.
Mój wniosek z rozmowy jest taki: Pismo Święte nie było dla niego autorytetem,w
związku z tym moje próby argumentowania na jego podstawie moich wierzeń trafiały w próżnię, dla niego Biblia to raczej książka służąca do badania historii, starożytnego języka(trochę się popisywał jego znajomością, ale na mnie to jakos nie zrobiło wrażenia)-czyż nie powinna być raczej mocnym fundamentem wiary!
Ale mnie to nie dziwi, bo księża ani religia katolicka nie cieszy się uznaniem Bożym.
A dlaczego? Bo nie ma ani jednej rzeczy, która by na to wskazywała.
Np historia papiestwa- brudna, pełna obłudy, krucjaty, palenie ludzi na stosie, za to,że posiadali Pismo Święte- i nie mów Salvinia, że to były wyjątki-zastanów się dlaczego nie chcieli, aby prosty lud czytał Biblię-bo poznaliby ich obłudę i fałszywe nauki.
Wśród wyznawców jakiej religii rozegrały sie największe wojny w Europie, czyż nie "chrześcijaństwa"?, a gdzie stosowanie się do Nakazu Jezusa"aby miłować swego bliźniego".Powiedz mi po czyjej stronie stał Bóg?. ŻADNE tłumaczenia niczego nie usprawiedliwią.
A co zrobił Watykan i Pius XII aby powstrzymać narodowosocjalistyczne zapędy Hitlera. Ano zrobił dużo-podpisał w 1933 roku Rzymie konkordat z nazistowskimi Niemcami, tym samy dając wyraz zainteresowaniu Watykanu rosnącą potęgą. Na mocy konkordatu Watykan miał wycofać poparcie dla niemieckiej partii katolickiej Centrum, sankcjonując tym samym jednopartyjne państwo Hitlera.
Tylko garstka księży i zakonnic protestowała przeciw okrucieństwom Hitlera, ale Watykan jak i cały kościół niemiecki z armią swych duchownych udzielili czynnego lub milczącego poparcia reżimowi nazistowskiemu, który uważali za bastion obronny przed pochodem komunizmu.
A za czyjego "panowania" miały miejsce afery homoseksualne w kościele?.Dlaczego księża, którzy sie czegoś takiego dopuszczali niejednokrotnie zmieniali tylko parafię, cyż nie za rządów prawie świetego Jana PII?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maraskin
VIP
VIP



Dołączył: 30 Lip 2010
Posty: 308
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:02, 24 Paź 2010    Temat postu:

"Bóg wstaje w zgromadzeniu Bożym, Pośród bogów sprawuje sąd. Jak długo sądzić będziecie niesprawiedliwie I stawać po stronie bezbożnych? Sela. Bierzcie w obronę biedaka i sierotę, Ubogiemu i potrzebującemu wymierzajcie sprawiedliwość! Ratujcie biedaka i nędzarza, Wyrwijcie go z ręki bezbożnych! Lecz oni nic nie wiedzą i nic nie pojmują, W ciemności postępują, Chwieją się wszystkie posady ziemi. Rzekłem: Wyście bogami I wy wszyscy jesteście synami Najwyższego, Lecz jak ludzie pomrzecie I upadniecie jak każdy książę. Powstań, Boże, osądź ziemię! Ty bowiem jesteś dziedzicznym panem wszystkich narodów." Psalm 82

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jacentypr
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 06 Paź 2010
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 22:00, 24 Paź 2010    Temat postu:

Ocena księży ... to trudna sprawa.... Przez długi czas byłem neutralny lub nastawiony wręcz anty. Dlaczego ? Sam nie potrafiłem sobie odpowiedzieć właściwie. Głównie za sprawą tzw. opinii publicznej, wyznawców innych wiar, którzy wytykali/ją błędy Kościołowi. na kilka rzeczy chciałbym jednak zwrócić uwagę :

1) Urodziły mi się dzieci - nie wyobrażam sobie wychowania ich bez pomocy Kościoła. Sam na tacę nie daję, ale niedługo to zmienię, ile dużo czy mało ? rzecz sporna - zależy dla kogo jaka suma jest duża.

2) Kościół ( za pomocą księży ) przy uwzględnieniu wszystkich jego błędów, pozwala podobnie zresztą jak inne religie chrześcijańskie odnaleźć i nadać sens istnieniu człowieka. tak na marginesie.

3) Nawet wśród apostołów zdarzały się odstępstwa i zwątpienia, cóż dopiero wśród nas współczesnych, tak narażonych na różnego rodzaju pokusy. Czy mamy prawo negować wszystkich apostołów ? Czy tylko 1 ? albo 2 ? a może żadnego ?

Nie zarzucajmy Papieżowi, że uczynił tak a nie inaczej. Nie wiadomo jak postąpilibyśmy na jego miejscu, poza tym papież musiał wziąć na siebie straszne obciążenie psychiczne - Potępić oficjalnie faszyzm i wziąć na siebie potencjalne ofiary wśród katolików, czy przejść obok sprawy w milczeniu. Nie usprawiedliwiam całkowicie, proszę jednak o zrozumienie całości problemu i osoby.

Proszę, żebyś nie popadał w skrajności bo mimo dobrych chęci możesz odnieść zupełnie odwrotny skutek od oczekiwanego. Z pieniędzy będą się rozliczali Ci którzy je pobierają i wydają. Lepiej jednak zastanowić się w jaki sposób my sami je wydajemy, czy na pewno na dobre cele.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Wto 16:32, 26 Paź 2010    Temat postu:

Ja też bym polecała głębsze zgłębienie historii np. co do faszyzmu. Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maraskin
VIP
VIP



Dołączył: 30 Lip 2010
Posty: 308
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 16:47, 26 Paź 2010    Temat postu:

Dla mnie przerażającą rzeczą jest że księża w większości nie znają Pisma Świętego. Ci którzy poznają odchodzą z tej zhierarchizowanej grupy bogaczy.
Ostatnio słyszałem od mojej znajomej katoliczki że na spotkaniu z Pismem Świętym prowadzonym przez młodego księdza w Oliwie (pomorskie) spotkało się to z dużą niechęcią reszty duchowieństwa oraz odczuwalnego odsunięcia od tegoż księża.
Wierni byli zaniepokojeni tym faktem. Dlaczego rzymski Kościół tak boi się Prawdy o której przecież tak wiele chce głosić?

Jest źle. Ale Pismo głosi że będzie jeszcze gorzej...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez maraskin dnia Wto 16:48, 26 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jacentypr
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 06 Paź 2010
Posty: 14
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 20:55, 26 Paź 2010    Temat postu:

Jest źle, ponieważ czasy są takie a nie inne a świadomość ludzi o wiele większa niż wcześniej. Doszły środki masowego przekazu, zwiększyła się swoboda wymiany myśli. Wielu błądzi, także księża. Moim zdaniem problem częściowo polega również na tym, że kościół ma bardzo szeroki zakres i pole działania. Gdy weźmiemy np. 5 % z sumy 100 - mamy 5 osób, z sumy: 1000 - 50 a z sumy 1.000.000 - będzie to już 500 osób. Prawdopodobieństwo nagłośnienia znacznie wzrasta. To jedna z przyczyn dla których Kościół jest postrzegany, w niektórych kręgach negatywnie. Inna sprawa, że w swoim życiu spotkałem kilka aroganckich osób pracujących w Kościele, co czasowo przyćmiło mi umysł. Wolę jednak skupiać się już na dobrych stronach , jeżeli można zacytuję coś z Listu do Tesaloniczan:

" ... Tym przeto nakazujemy i napominamy ich w Panu Jezusie Chrystusie, aby pracując ze spokojem, własny chleb jedli. Wy zaś, bracia, nie zniechęcajcie się w czynieniu dobrze! Jeżeli ktoś nie posłucha słów naszego listu, tego sobie zaznaczcie i nie obcujcie z nim, aby się zawstydził*. A nie uważajcie go za nieprzyjaciela, lecz jak brata go napominajcie!

Najważniejszy jest dla mnie ostatni fragment, jeżeli zaczniemy wypominać sobie tylko błędy, to szybko wpadniemy w depresję a to już krok w złym kierunku. To jak ze szklanką wody - może być w połowie pełna lub pusta - zależy od spojrzenia.

2 sprawa czy kościół się boi ? i dlaczego ? Nie wiem czy się boi, myślę, że jeżeli, już to wstydzi. NIe znałem też księży którzy nie znaliby Pisma Świętego, może nie na pamięć, ale chyba nie o to chodzi, żeby uczyć się tekstu czy urywków na pamięć ?

3 sprawa - Bogactwo najwyżej w hierarchii stojących duchownych - niestety, mi również to przeszkadza. Biskupi, bo chyba o nich mówimy, mają dużą władzę i dostęp do pieniędzy, to może prowadzić w złym kierunku ale nie będę oceniał ich postępowania. Niedawno byłem na mszy, naukę wygłosił Biskup Kiernikowski - mówił bardzo mądrze i życiowo, byłem bardzo, ale to bardzo pozytywnie zaskoczony jego nauką. Wielu, widziałoby go najchętniej, głoszącego Pismo, w worze pokutnym. Niestety nie umiem się do tego teraz odnieść. Z tego jednak co widzę Świadkowie, czy też osoby innego wyznania również nie chodzą głosząc słowo jak nędzarze. NIe widziałem jakim autem przyjechał. Z pewnością przepych i bogactwo utrudniają zbliżenie się do Boga. Mój najszczęśliwszy okres w życiu to czasy skrajnej nędzy, wtedy jako małe dziecko doceniałem prawdziwe wartości. czy jednak chciałbym wrócić do tamtych czasów, lub obdarzyć nimi swoje dzieci ? Czy ktoś z nas trafiając np. w totka oddał by pieniądze biednym ? Część pewnie tak, ale czy całą ? Ja widzę wielu młodych zapalonych księży, niestety z czasem ludzie za bardzo im dokuczają, zniechęcając automatycznie do siebie. Myślę, że duża wina leży też po stronie wiernych.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Śro 18:52, 27 Paź 2010    Temat postu:

Maraskinie, a ja chodzę na krąg biblijny, który prowadzi ksiądz... no i do tego każdy ksiądz w teorii można powiedzieć, że zna Boga... bo studiują teologię...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maraskin
VIP
VIP



Dołączył: 30 Lip 2010
Posty: 308
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 20:28, 28 Paź 2010    Temat postu:

Czy wszyscy faryzeusze są źli? Czy wszyscy znający Pisma są źli?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Czw 21:38, 28 Paź 2010    Temat postu:

No widzisz, chyba się rozumiemy. Wszędzie się znajdzie czarna owca.

Chociaż znam historię o człowieku, który wstąpił do seminarium, aby zniszczyć Kościół, ale wyszło tak, że Go umocnił, gdyż się nawrócił, ale to na marginesie... Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez madźka. dnia Czw 21:38, 28 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1955
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:47, 10 Lis 2010    Temat postu:

madźka. napisał:
Chociaż znam historię o człowieku, który wstąpił do seminarium, aby zniszczyć Kościół, ale wyszło tak, że Go umocnił, gdyż się nawrócił, ale to na marginesie... Wesoly


Ja raczej ciągle słyszę ostrzeżenia typu: nie idź na KUL, gdyż stracisz wiarę.
Czy duchowni z założenia są bardziej wierzącymi? Może warto jakiś sondaż przeczytać w tej sprawie...?

Niejeden człowiek czuje się zbity z tropu, gdy się okazuje, iż wielu duchownych nie uznaje tego, czego sami uczą. W gazecie National Catholic Reporter oznajmiono, że „dla kleru stanowi to jeszcze większy problem niż afery seksualne. Już tylu duchownych przestało wierzyć w istnienie Boga, w naukę o nagrodzie lub karze po śmierci bądź też w zmartwychwstanie (...), że ów brak wiary stał się wręcz cechą charakterystyczną atmosfery panującej w tym środowisku i przypomina poniekąd smog”.

Choć wydaje się to nieprawdopodobne, żeby ksiądz był niewierzący to... trzeba jednak rozgraniczyć dwa pojęcia takie jak: wiara i religijność.
Sam ksiądz dostrzega ową różnicę i napisał artykuł. Oto fragment:

"Po sześciu latach wyjdzie zatem z seminarium wykształcony filozoficznie i teologicznie ksiądz religijny, który w gruncie rzeczy pozostanie człowiekiem niewierzącym. Paradoksalnie, praktykujący, nawet bardzo systematycznie, odmawiający pacierze, sprawujący sakramenty, ale niewierzący. Tak więc seminarzysta, a później prezbiter, może nawet nie dojść do żywej wiary. Rodzi się więc wymóg ewangelizacji kandydatów do kapłaństwa, a także samych prezbiterów."

A tu link do całości:
[link widoczny dla zalogowanych]

Tu też ciekawa wypowiedź:

"Najlepiej pokazują to badania prof. Józefa Baniaka wśród byłych księży. Prawie 40 proc. badanych jako jeden z powodów odejścia z kapłaństwa podaje brak wiary w realność przeistoczenia. Jeśli zaś rzeczywiście tak jest – to powstaje pytanie, po co w ogóle przyjęli święcenia, i na ile duża jest grupa podobnie „niewierzących” duchownych pozostających w stanie kapłańskim?"

Całość na stronie:
[link widoczny dla zalogowanych]

To u duchowieństwa katolickiego. Dane pokazują, że u duchowieństwa protestanckiego jest jeszcze gorzej...

Czyżby zapowiedź z Objawienia 18:1-8 miała nastąpić za pięć minut...? Wink
Pażiwiom uwidiom! Jak mawiają rosjanie...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Wiara na co dzień Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin