Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przynależność do Kościoła.
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Kto pyta nie błądzi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
siuba
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:10, 25 Sie 2010    Temat postu: Przynależność do Kościoła.

Nurtuje mnie takie pytanie:
czy mogę tytułować się np. katolikiem, mimo to, że zaprzeczam jednemu jakiemuś dogmatowi, np. nieomylności papieża mówiącego ex cathedra, albo czczeniu Maryi? Czy wspólnota może to zaakceptować, czy powiedziane jest: wierz w to, to, to i to albo znajdź sobie inną religię?

A przy okazji:
Jestem katolikiem. Przynajmniej byłem odkąd pamiętam. U mnie wzięło się to od dość pobożnej, ale zarazem inteligenckiej rodziny, byłem nauczany tak od dziecka, chodziłem na msze, słuchałem, myślałem, interesowałem się i w ogóle. No ale w miarę jak dorastałem, zacząłem wątpić w coraz więcej rzeczy. Interesowałem się historią Kościoła i dowiadując się kolejnych faktów brało mnie obrzydzenie. Patrzyłem na jego postawę teraz, na mieszanie się do polityki, na o. Rydzyka i różne takie i nie wiedziałem co myśleć.
I teraz mam taki problem: wierzę w rzeczy zawarte w Piśmie, w naukę Jezusa, we Wszechmogącego Miłosiernego Boga, w Zmartwychwstanie, no ogólnie w większość rzeczy, których Kościół naucza. Ale jednocześnie mam gdzieś głęboko zakorzenioną niechęć do Kościoła jako organizacji, wynikającą głównie z historii, od której Kościół się nie odcina przecież. Niechęć wynikającą z Inkwizycji, później Świętego Oficjum, wojen religijnych, krucjat, prześladowań, rzezi Katarów, palenia czarownic, nepotyzmu, symonii a zwłaszcza nikolaizmu; intryg politycznych, przewrotów państwowych, kradzieży, terroru, strachu wiernych, wstrzymywania postępu i nauki, fizycznych kar za herezję, przymusowego nawracania, fałszowania relikwii, fanatyzmu i zaślepienia. Uważam, że mimo dobrych chęci Kościół zbłądził nie raz, i to zbłądził niewybaczalnie.

Ja wiem, że to nie jest tak, że każdy ksiądz był zły; że Kościół zrobił wiele dobra przy okazji, niósł cywilizację razem z wiarą do odległych zakątków świata itd. Ale najgorsze jest to, że Kościół nie czynił żadnych kroków, żeby powstrzymać podlegających mu złych kapłanów, przymykał oko na rodziny księży, na kradzieże etc. A przyzwalać na zło, to tak jak samemu je powodować. A wiele zła wychodziło od najwyższych dostojników kapłańskich. Znalazło się paru ludzi jak Luter, którzy dostrzegali szerzące się zepsucie i chcieli coś z tym zrobić. I co? Kościół zmieszał ich z błotem, wyklął, wydalił ze wspólnoty, a wielu ich zwolenników wyrżnął w pień. Ot, właśnie.

Stąd moje pytanie: czy mogę odciąć się od Kościoła, jako organizacji i tak jakby na własną rękę wyznawać wartości chrześcijańskie? Czy mogę wtedy nazwać się chrześcijaninem? Czy Bóg miałby coś przeciwko? Czy mógłbym zostać zbawiony?
Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Śro 12:19, 25 Sie 2010    Temat postu:

Też nie przepadam za o. Rydzykiem. Mruga Trzeba pamiętać, że Kościół jest święty, ale budują go grzeszni ludzie, którzy grzeszą i to może odrzucać. Ale my w ludzi nie wierzymy, a w Boga. Tak samo teraz masz fanatyków pod Pałacem Prezydenckim, później na mnie też będą zapewne patrzeć jak na oszołoma katolickiego, chociaż jestem przeciwna bardzo tej "obronie krzyża". Ale co z tego i tak wrzucą mnie do jednego wora z tymi koczującymi pod krzyżem.

Żeby nazywać się katolikiem musisz akceptować naukę Kościoła katolickiego, a więc przede wszystkim z tym: [link widoczny dla zalogowanych] Wesoly

PS. Zobacz nawet wśród Apostołów znalazł się zdrajca, czarna owca... Jednak owe zło nie pokona Boga, który prowadzi swój Kościół. Ten który był blisko Jezusa, słuchał Go... itd. zdradził Go...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez madźka. dnia Śro 12:24, 25 Sie 2010, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
siuba
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 23 Sie 2010
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 12:27, 25 Sie 2010    Temat postu:

Ja wiem, że to tylko ludzie. Ale oni są namaszczeni przez Boga, mówią w jego imieniu. Co to o nim świadczy i o wiarygodności jego nauki, której Kościół na przestrzeni dziejów przeczył swoimi czynami?
Poza tym to nie było tak, że grzeszni ludzie sobie trochę grzeszyli.
To było siedlisko ZŁA.

PS:
Kościół Katolicki na przestrzeni dziejów spowodował śmierć większej ilości ludzi niż Hitler. Ten drugi został ogłoszony ludobójcą. Kościół jest w porządku.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez siuba dnia Śro 13:17, 25 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Śro 12:30, 25 Sie 2010    Temat postu:

Musisz odróżnić Kościół od Ludzi Kościoła, którzy pobłądzili nie raz.
[link widoczny dla zalogowanych] jak lubisz historię... Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1942
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 12:27, 15 Lis 2010    Temat postu:

Ale rozgraniczenie... a 'głowa kościoła' tu na ziemi nie jest człowiekiem kościoła? Mruga

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elementnieba
VIP
VIP



Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków...

PostWysłany: Pon 13:32, 15 Lis 2010    Temat postu: Re: Przynależność do Kościoła.

siuba napisał:
Nurtuje mnie takie pytanie:
czy mogę tytułować się np. katolikiem, mimo to, że zaprzeczam jednemu jakiemuś dogmatowi, np. nieomylności papieża mówiącego ex cathedra, albo czczeniu Maryi? Czy wspólnota może to zaakceptować, czy powiedziane jest: wierz w to, to, to i to albo znajdź sobie inną religię?
Stąd moje pytanie: czy mogę odciąć się od Kościoła, jako organizacji i tak jakby na własną rękę wyznawać wartości chrześcijańskie? Czy mogę wtedy nazwać się chrześcijaninem? Czy Bóg miałby coś przeciwko? Czy mógłbym zostać zbawiony?
Wesoly


Myślę, że bliżej Ci do apostaty, niż katolika. Czy Bóg Cię wybawi? Jasne, że tak, dlaczego nie? Idąc tokiem myślenia większości ludzi, Bóg zbawi jedynie tych, którzy wyznają religię prawdziwą... problem zaczyna się, gdy człowiek nie ma dostępu do innego wariantu, lub po prostu uważa, iż jego religia jest JEDYNA. Czy dobry muzułmanin ma spłonąć w piekle, za wiarę w Allaha? Czy może dziecko, urodzone i wychowane na katolika ma się spowiadać Shivie? To była by potworność ze strony Boga, a jeżeli jest potworem, to ja w niego wierzyć nie chcę. Pamiętaj, iż dano nam wolną wolę- co nam z niej, jeśli dobra droga jest tylko jedna? Bóg jest jeden, ale prowadzi do Niego wiele ścieżek... Very Happy
Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1942
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 14:25, 15 Lis 2010    Temat postu:

Cytat:
Pamiętaj, iż dano nam wolną wolę- co nam z niej, jeśli dobra droga jest tylko jedna? Bóg jest jeden, ale prowadzi do Niego wiele ścieżek...


Jak to, 'co nam z niej'? Na tym właśnie rzecz polega, że Bóg ustanowił jeden sposób wielbienia go a nie dziesięć, ale nas do niego nie zmusił. mamy wlną wolę i możemy sami zdecydować o tym, czy chcemy z tego jednego sposobu skorzystać czy... działać na własną, ludzką rękę.
Nie wmawiajmy ludziom Boga, który to nie przejmowałby się tym, co ludzie dla Niego czynią. Jeśli istnieje coś takiego jak bałwochwalstwo, to i pewne praktyki są do niego nie do przyjęcia. Nazywanie ich 'inna drogą' do tego samego Boga jest... wprowadzaniem w błąd. Nie każda droga prowadzi do mojej babci.
A dlaczego jest tyle dróg, może zacznijmy od tego...?
gdyż ludzie wolą religię 'a la carte', czyli... pozbierać z różnych religii, to co MI się podoba i... to taki mix. Jednak, kto pyta Boga o cokolwiek?
Jeśli już chcemy, coś dla niego robić, to może najlepiej sprawdzić jakie to on ma wymagania?

Dla Adama i Ewy była tylko jedna droga do tego aby żyć wiecznie w raju. Przestrzeganie zakazu co do drzewa dobra i zła. Idąc Twoim tokiem rozumowania... dlaczego Bóg ich ukarał skoro dał wolną wolę? Widzisz... czasem zwrotu: 'wolna wola' nadużywamy, albo wykorzystujemy po to, aby usprawiedliwić każdy czyn, jaki przyjdzie nam ochota zrobić. Bo rzekomo wynika z wolnej woli, czyli daru Bożego.
Nic bardziej błędnego. Wolna wola została nam dana dlatego, żebyśmy CHCIELI sami wybrać ową JEDYNĄ drogę, podczas, gdy jest możliwość i inne drogi.
Wolny wybór nie oznacza przecież tego, że każdy wybór będzie słuszny.

Hej!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
A.D.
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 15 Lis 2010
Posty: 17
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 21:00, 15 Lis 2010    Temat postu:

madźka. napisał:
PS. Zobacz nawet wśród Apostołów znalazł się zdrajca, czarna owca... Jednak owe zło nie pokona Boga, który prowadzi swój Kościół. Ten który był blisko Jezusa, słuchał Go... itd. zdradził Go...


Co do tego zdrajcy mam takie małe ale Confused Ale gdyby nie ten zdrajca, nie doszło by do śmierci Jezusa i zbawienia. Czyż nie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1942
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 8:41, 16 Lis 2010    Temat postu:

Cytat:
Co do tego zdrajcy mam takie małe ale Confused Ale gdyby nie ten zdrajca, nie doszło by do śmierci Jezusa i zbawienia. Czyż nie?


Myślę, że zdrajca nie był koniecznie potrzebny do uśmiercenia Jezusa. Jeśli baranki zabijane na ofiary w Izraelu wyobrażają ofiarę jaką złożył Jezus to... zauważ, że tych zwierząt nie katowano, nie męczono ani podstępem nie zdradzano aby zabić.

Wyobraź sobie, że Jezus schodzi z nieba do narodu wybranego. Wyobraź sobie, że wszyscy żydzi go przyjęli, wierzą, że jest wysłannikiem Boga. Nikt nie wyrządza mu krzywdy i nie knuje podstępu. Ale... Jezus przyszedł min. po to, aby umrzeć. Jak by się to stało? Ano pewnie tak, jak to pokazał Abraham i jego syn Izaak. Szli spokojnie na miejsce złożenia ofiary. Pewnie Jezusa zabito by szybko, zadając jak najmniej bólu. Żydzi są w tym specjalistami.
Inaczej mówiąc... Jezus tak, czy siak, musiałby umrzeć a śmierć może nastąpić na 100 sposobów i niekoniecznie w wyniku zdrady, pojmania i ubiczowania i brutalnego zabicia.
Bóg po prostu przewidział 'klimat' jakim przyjdzie Jezusowi działać i jak dojdzie w końcu do śmierci jakkolwiek, nieuniknionej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elementnieba
VIP
VIP



Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków...

PostWysłany: Wto 12:05, 16 Lis 2010    Temat postu:

[quote="Bobo"]
Cytat:

Nie każda droga prowadzi do mojej babci.

Jednak, kto pyta Boga o cokolwiek?
Jeśli już chcemy, coś dla niego robić, to może najlepiej sprawdzić jakie to on ma wymagania?

Dla Adama i Ewy była tylko jedna droga do tego aby żyć wiecznie w raju. Przestrzeganie zakazu co do drzewa dobra i zła. Idąc Twoim tokiem rozumowania... dlaczego Bóg ich ukarał skoro dał wolną wolę?

Nic bardziej błędnego. Wolna wola została nam dana dlatego, żebyśmy CHCIELI sami wybrać ową JEDYNĄ drogę, podczas, gdy jest możliwość i inne drogi.
Wolny wybór nie oznacza przecież tego, że każdy wybór będzie słuszny.
Hej!

1. Do Twojej szanownej babci, prowadzi wiele dróg... Wesoly
2. Zanim wybrałam drogę apostazji, modliłam się sporo... Więc albo Bóg mnie nie wysłuchał, albo w swej mądrości uznał, że ta droga również prowadzi do Niego. Poza tym, istnieje jeszcze Koran... i wiele innych wymagań- wśród wielu kultur. Nie można czcić Szatana, będąc dobrym człowiekiem.
3.Ja widzę to tak: Adam Ewa, jako doskonałe istoty nie znały dobra i zła, więc siłą rzeczy nie mogli pojąc istoty kradzieży jak i kary. Według mnie, zjedzenie owocu, musiało nastąpić- Jahwe lub jak wolisz Jehowa o tym wiedział- zjedzenie go, było czymś w rodzaju przejścia z wieku dziecięcego, w dorosłość. Dzięki temu, jesteśmy podobni do Boga- musimy poznać ten świat, by wiedzieć co nas czeka po drugiej stronie... Ponieważ gdybyśmy nadal nie znali dobra i zła- nie posiadalibyśmy prawdziwej wolnej woli- a jedynie jej namiastkę, tak jak dzieci.
Pozdrawiam serdecznie.
Ps: Ślepa wiara nigdy mi nie wychodziła... nawet gdy byłam dzieckiem. Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1942
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 14:30, 16 Lis 2010    Temat postu:

Cytat:
1. Do Twojej szanownej babci, prowadzi wiele dróg...


No pewnie, można przez chaszcze też przeleźć Mruga

Droga to inaczej sposób postępowania. Tu chodzi o tzw. drogę religijną. Jeśli religie w swoich naukach i praktykach nawzajem sobie zaprzeczają to... jako 'drogi' nie mogą być dobre. Np. jeśli jedna religia naucza, że Bóg karze ludzi w piekle a ina, że piekła nie ma to... co to byłby za Bóg, podając tak dwie różne informacje Mruga Albo jedno albo drugie ewentualnie żadna wersja nie jest poprawna.

Religie tego świata raczej sobie zaprzeczają i mało kto, sprawdza w Piśmie Św. czy mój sposób wielbienia Boga JEMU się podoba. Ludzie raczej wyrażają konsumpcyjny styl, czyli: religia musi się MNIE podobać.

Jezus podał przypowieść o drogach. Nawiązując do wąskiej, prowadzącej do życia wspomniał:

natomiast ciasna jest brama i wąska droga prowadząca do życia i niewielu jest tych, którzy ją znajdują. (Mat.7:12,13)

Właściwą drogę do Boga należy znaleźć. Dlaczego? Widać, nie każda jednak prowadzi do Boga... inaczej Jezus powiedziałby: podążaj każdą drogą. Ale powiedział coś innego...

Cytat:
3.Ja widzę to tak: Adam Ewa, jako doskonałe istoty nie znały dobra i zła, więc siłą rzeczy nie mogli pojąc istoty kradzieży jak i kary. Według mnie, zjedzenie owocu, musiało nastąpić- Jahwe lub jak wolisz Jehowa o tym wiedział- zjedzenie go, było czymś w rodzaju przejścia z wieku dziecięcego, w dorosłość. Dzięki temu, jesteśmy podobni do Boga- musimy poznać ten świat, by wiedzieć co nas czeka po drugiej stronie... Ponieważ gdybyśmy nadal nie znali dobra i zła- nie posiadalibyśmy prawdziwej wolnej woli- a jedynie jej namiastkę, tak jak dzieci.


A jak wyjaśniasz to, że Bóg Adama ostrzegał aby nie jadł zakazanego owocu...? Ostrzegał choć... tak naprawdę to chciał tego a wręcz uważał za konieczne? Mruga

Poza tym... Adam i Ewa znali to, co dobre i odróżniali to od złego. Tylko, że nie musieli sami określać tego co jakim jest. Robił to za nich Bóg. Ludzie od tamtej pory niewiele się nauczyli. Wciąż chcą sami o tym decydować i na tym polega cały problem. To, że Bóg pozwolił potem potoczyć się wypadkom swoim losem, nie oznacza, że to było konieczne, ale... oczekuje, że ludzie widząc swoją nieudolność zrozumieją, że Adam popełnił błąd, więc po co go powielać? Na tym polega chrystianizm w swojej istocie. Nie TY, ale to Bóg poprzez Jezusa decyduje o twoim życiu.
Gdyby było inaczej, to musiałby każdego człowieka jaki narodzi się w podobny sposób doświadczyć. A przecież Bóg obiecuje zmianę, usunięcie bólu, łez i cierpienia. Ktoś kiedyś narodzi się w sytuacji podobnej do Adama i Ewy. I to chodzi...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bobo dnia Wto 14:40, 16 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elementnieba
VIP
VIP



Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków...

PostWysłany: Wto 17:35, 16 Lis 2010    Temat postu:

[quote="Bobo"]
Cytat:

Droga to inaczej sposób postępowania. co to byłby za Bóg, podając tak dwie różne informacje Mruga Albo jedno albo drugie ewentualnie żadna wersja nie jest poprawna.

A jak wyjaśniasz to, że Bóg Adama ostrzegał aby nie jadł zakazanego owocu...? Ostrzegał choć... tak naprawdę to chciał tego a wręcz uważał za konieczne? Mruga

Robił to za nich Bóg. Ludzie od tamtej pory niewiele się nauczyli. Wciąż chcą sami o tym decydować i na tym polega cały problem. To, że Bóg pozwolił potem potoczyć się wypadkom swoim losem, nie oznacza, że to było konieczne,
Bóg poprzez Jezusa decyduje o twoim życiu.


1. Nie moja ani Boga wina, że katolicy wymyślili piekło... Wesoly Sam dobrze wiesz, iż Bóg nic takiego nie mówił...
2. Skoro Bóg jest wszechwiedzący, to przewidział i to, że owoc zostanie skonsumowany... Życie nie polega na tym, że wszystko jest w stu procentach ok. A co do ostrzeżenia, gdyby tego nie zrobił, Ewa i Adam zeżarliby wszystkie owoce zapewne zbyt wcześnie. Myślę, że pozwolenie, aby wszystko potoczyło się samowolnie, wówczas było konieczne...
3. Jeśli to nie ja decyduję o swoim życiu, tylko Bóg poprzez swego syna to wolna wola nie istnieje, zamiast niej są dwa warianty- a. umrzesz b. nie umrzesz... Jeśli tak jest, to ludzie służą Bogu ze względu na życie...
Pozdrawiam Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1942
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 13:42, 17 Lis 2010    Temat postu:

Cytat:
1. Nie moja ani Boga wina, że katolicy wymyślili piekło... Wesoly Sam dobrze wiesz, iż Bóg nic takiego nie mówił...


Nie rozumiem dlaczego nawiązujesz do piekła. O co chodzi? Związek z tematem?

Cytat:
2. Skoro Bóg jest wszechwiedzący, to przewidział i to, że owoc zostanie skonsumowany...


No widzisz... to Ty twierdzisz, że Bóg jest wszechwiedzący. Czy to oznacza, że Bóg wszystko wie czy chce czy nie chce? Bo ja uważam, że Bóg MOŻE wszystko wiedzieć, jeśli chce. Ale czy zawsze wszystko chce wiedzieć? Czy wg. Ciebie Bóg ma wolną wolę? Czy może NIE CHCIEĆ czegoś wiedzieć?
Interesowałyby mnie uzasadnienia Twojego wniosku.
Moim zdaniem, Bóg mógł przewidzieć potencjalną możliwość zjedzenia, ale czy chciał wiedzieć jak będzie na pewno...? Tego nie udowodnisz chyba niczym...

Cytat:
Życie nie polega na tym, że wszystko jest w stu procentach ok.


A kto decyduje o standardzie życia? Na czym polega życie wg. Ciebie? Czy Bóg nie obiecuje życia, jak to mówisz... w 100% ?

Cytat:
3. Jeśli to nie ja decyduję o swoim życiu, tylko Bóg poprzez swego syna to wolna wola nie istnieje, zamiast niej są dwa warianty- a. umrzesz b. nie umrzesz... Jeśli tak jest, to ludzie służą Bogu ze względu na życie...


Czegoś tu nie rozumiem... a czym wg. Ciebie jest wolna wola jak nie swobodą wyboru? To, że możesz wybrać między dobrym rozwiązaniem a złym... nie oznacza, że wyboru nie masz, a skoro tak, to i wolna wola istnieje...
Wydaje mi się, że... zaakceptowałabyś 'wolną wolę' na zasadzie róbmy co chcemy ale bez konsekwencji, co? A dlaczego nie ponosić konsekwencji swoich wyborów?
Wolisz wolny wybór ale bez odpowiedzialności? No i masz... Adam wybrał. Konsekwencje ci się podobają? Pochwalasz jego decyzję? Jeśli uświadamiasz sobie, co tak naprawdę straciłaś...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elementnieba
VIP
VIP



Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków...

PostWysłany: Śro 16:09, 17 Lis 2010    Temat postu:

Piekło
[quote="Bobo"]
Cytat:

Np. jeśli jedna religia naucza, że Bóg karze ludzi w piekle a ina, że piekła nie ma to...


Przepraszam, wykasowałam za dużo tekstu Wesoly

Bobo napisał:
No widzisz... to Ty twierdzisz, że Bóg jest wszechwiedzący. Czy to oznacza, że Bóg wszystko wie czy chce czy nie chce? Bo ja uważam, że Bóg MOŻE wszystko wiedzieć, jeśli chce.

A kto decyduje o standardzie życia? Na czym polega życie wg. Ciebie? Czy Bóg nie obiecuje życia, jak to mówisz... w 100% ?

Czegoś tu nie rozumiem... a czym wg. Ciebie jest wolna wola jak nie swobodą wyboru? To, że możesz wybrać między dobrym rozwiązaniem a złym... nie oznacza, że wyboru nie masz, a skoro tak, to i wolna wola istnieje...
Wydaje mi się, że... zaakceptowałabyś 'wolną wolę' na zasadzie róbmy co chcemy ale bez konsekwencji, co?


1. Tak, to oznacza, iż Bóg wie wszystko... Kiedy stwarzał anioły, to z pewnością przewidział wszystkie możliwe skutki- jeżeli założył iż Lucyfer nie zdradzi i nie pociągnie to dalszych skutków, to nie jest tak potężny jak mówi Biblia. A ja wierzę, iż jest.
2. Bóg obiecuje życie wieczne, lub bardzo krótkie. Jeśli czegoś nie utracisz, nie możesz pojąc co masz... Nawet pierwsza para ludzka popełniła ten błąd.
3.Nie, nie uważam, iż nasze decyzje nie powinny mieć negatywnych skutków. Niestety wybierając pomiędzy śmiercią a życiem, wielu wybierze życie, nawet jeśli na tronie zasiadał by Szatan... Dlatego uważam, iż wolna wola to coś więcej, niż wybór pomiędzy dwoma wariantami. Obawiam się, że większość ludzi czci Boga ze względu na życie wieczne a nie dla tego, iż jest naszym ojcem.
Pozdrawiam. Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Elementnieba dnia Śro 16:24, 17 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BlackAngel
VIP
VIP



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:17, 17 Lis 2010    Temat postu:

Pisząc na innych forach ludzie często się pytają: "Który Bóg jest prawdziwy?"
Muzułmanin powie, że Allah, Hinduista wskaże na Kryszne, Buddysta powie.."Jaki bóg?"

Ktoś powie, że Allah to ta sama postać co Bóg w Chrześcijaństwie. Czy aby na pewno? Święta księga Islamu i nasza Biblia niemiłosiernie się różnią od siebie.....

Czy gdybyśmy urodzili się chociażby w Chinach bylibyśmy oddani Jezusowi? Uznawalibyśmy Jezusa za Boga rodząc się w Tajlandii?

Nie zastanawiacie się np, dlaczego to Jezus jest prawdziwym Bogiem, bytem doskonałym, a nie np Kryszna, Mitra, Allah lub Horus?

Co ma powiedzieć ktoś urodzony w innej wierze? Przecież w większości przypadków nawet nie "pozna" Chrystusa.
Chrześcijanin powie, że Biblia jest słowem bożym, Muzułmanin wskaże Koran.

Na jakiej podstawie możemy obiektywnie stwierdzić, że wierząc w Jezusa, w jego objawienie, postępujemy słusznie? Jest masa religii, masa różnic kulturowych itp.
Oczywiście można napisać: Bóg przemawia do ludzi każdego wyznania, pod postaciami Kryszny, Allaha czy Buddy..Ale wtedy należałoby uznać PŚ za bujdę.

Zdania typu: "Nasza religia jest prawdziwa a wszystkie inne to wymysł" też jest krzywdzące, przynajmniej dla około 3 miliardów ludzi.

Wiem, odpowiedź będzie trudna. Trudno będzie o obiektywizm.
Jakiś procent niezdecydowanych zadaje te same pytania, gdy nie otrzymają odpowiedzi najczęściej kończy się apostazją.
Jestem bardzo ciekaw waszego zdania, gdyż mnóstwo ludzi zapomina o innych wyznaniach.

Tak w ogóle to witam wszystkich po długiej przerwie

Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BlackAngel dnia Czw 11:29, 18 Lis 2010, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1942
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:20, 17 Lis 2010    Temat postu:

Cytat:
1. Tak, to oznacza, iż Bóg wie wszystko... Kiedy stwarzał anioły, to z pewnością przewidział wszystkie możliwe skutki- jeżeli założył iż Lucyfer nie zdradzi i nie pociągnie to dalszych skutków, to nie jest tak potężny jak mówi Biblia. A ja wierzę, iż jest.


Więc... odpowiedz mi na pytania:

1. Czy Bóg może nie chcieć czegoś wiedzieć? tak/nie
2. Jeśli ma wolną wolę, może sprawić iż czegoś celowo nie przewidzi? tak/nie

Jeśli wiedza o przyszłości determinuje Boga chcąc nie chcąc to... Bóg jest zniewolony wiedzą i nie jest wstanie się powstrzymać, żeby czegoś nie wiedzieć. Gdzie tu wolna wola?

To,że śpiewak MOŻE pięknie zaśpiewać piosenkę nie musi oznaczać, że zawsze śpiewa czy chce czy nie chce.
To, że możesz zajrzeć na ostatnią stronę arcyciekawej książki, poznając finał fabuły, wcale nie oznacza, że tak czytasz książki (od tyłu).

A jak udowadniasz swoje twierdzenia, że Bóg CHCE wiedzieć wszystko naprzód? Nie pytam czy MOŻE wiedzieć, bo tego nie kwestionuję, ale że CHCE a wręcz od tego się 'nie wymiga'?

Cytat:
2. Bóg obiecuje życie wieczne, lub bardzo krótkie. Jeśli czegoś nie utracisz, nie możesz pojąć co masz... Nawet pierwsza para ludzka popełniła ten błąd.


Zaryzykuję stwierdzenie, że twoja teoria jest nierealistyczna. Podejrzewam, że nawet Ty nie stosujesz w życiu tej metody. Są na pewno rzeczy, które doceniasz choć docenianie nie wiązało się z wcześniejszą stratą. Na pewno masz jakąś wyobraźnię i potrafisz sobie przewidzieć co będzie gdy...

Miliardy ludzi ceni życie i zdrowie, choć nigdy go wcześniej nie stracili. Np. ja, Bobo... cenię życie, choć nigdy go nie straciłem. A wracając do Adama to... chyba dość łatwo mu było sobie przypomnieć, jak to było z nim, zanim go Bóg stworzył. Nie miał świadomości, nie istniał... więc... podejmując złą decyzję dobrze wiedział co straci i... do czego wróci.

Cytat:
Obawiam się, że większość ludzi czci Boga ze względu na życie wieczne a nie dla tego, iż jest naszym ojcem.


Nie wypowiadam się z 'większość ludzi'. Jeśli tak jest to... byłoby niedobrze. Wiem natomiast, co ja, Bobo o tym myślę. Służę Bogu nie ze względu na nagrodę (choć mi się ona podoba i wyczekuję jej) ale ze względu na to, co Bóg Jehowa już do tej pory dla mnie zrobił. Dzieci nie powinny kochać rodziców tylko za to, że oni im obiecują... Mruga Jednak to i tak mnie nie pozbawia wolnej woli. Mogę ale Bóg mnie nie zmusza do służby dla niego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1942
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Śro 19:26, 17 Lis 2010    Temat postu:

Cytat:
Na jakiej podstawie możemy obiektywnie stwierdzić, że wierząc w Jezusa, w jego objawienie, postępujemy słusznie? Jest masa religii, masa różnic kulturowych itp.


Dla mnie sprawa jest jasna. Jeśli Bóg chce, abym poznał prawdę to... mi to umożliwi. Ktoś zapuka. I to niejeden raz. I to a całym świecie. Czyli będzie się działo to, co robią na całym świecie SJ a niektórym się nie podoba... Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BlackAngel
VIP
VIP



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 11:27, 18 Lis 2010    Temat postu:

Spodziewałem się konkretnej odpowiedzi a nie omijania całego tematu Wesoly

Trzeba podejść do sprawy obiektywnie, chociaż to jest bardzo trudne w tym przypadku.

Mój wcześniejszy post jest takim "sprawdzaczem" wiary. Na jakiej podstawie wierzymy w Jezusa a wszystkie inne religie odrzucamy. Zastanówcie się i odpowiedzcie na mój przedostatni post.

Wielu ludzi nie otrzymało takich odpowiedzi i straciło wiarę raz na zawsze.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BlackAngel dnia Czw 11:32, 18 Lis 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elementnieba
VIP
VIP



Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków...

PostWysłany: Czw 12:33, 18 Lis 2010    Temat postu:

Bobo napisał:

1. Czy Bóg może nie chcieć czegoś wiedzieć? tak/nie
2. Jeśli ma wolną wolę, może sprawić iż czegoś celowo nie przewidzi? tak/nie

3. Jeśli wiedza o przyszłości determinuje Boga chcąc nie chcąc to... Bóg jest zniewolony wiedzą i nie jest wstanie się powstrzymać, żeby czegoś nie wiedzieć. Gdzie tu wolna wola?

4.A jak udowadniasz swoje twierdzenia, że Bóg CHCE wiedzieć wszystko naprzód? Nie pytam czy MOŻE wiedzieć, bo tego nie kwestionuję, ale że CHCE a wręcz od tego się 'nie wymiga'?

5.Zaryzykuję stwierdzenie, że twoja teoria jest nierealistyczna. Podejrzewam, że nawet Ty nie stosujesz w życiu tej metody. Są na pewno rzeczy, które doceniasz choć docenianie nie wiązało się z wcześniejszą stratą. Na pewno masz jakąś wyobraźnię i potrafisz sobie przewidzieć co będzie gdy...
Miliardy ludzi ceni życie i zdrowie, choć nigdy go wcześniej nie stracili. Np. ja, Bobo... cenię życie, choć nigdy go nie straciłem. A wracając do Adama to... chyba dość łatwo mu było sobie przypomnieć, jak to było z nim, zanim go Bóg stworzył. Nie miał świadomości, nie istniał... więc... podejmując złą decyzję dobrze wiedział co straci i... do czego wróci.

6.Służę Bogu nie ze względu na nagrodę (choć mi się ona podoba i wyczekuję jej) ale ze względu na to, co Bóg Jehowa już do tej pory dla mnie zrobił.


1. Oczywiście, że może chcieć nie wiedzieć... ma do tego pełne prawo. Jednak sam przyznaj, czy można zbudować coś trwałego, przewidując jedynie dobry bieg zdarzeń? Czy prowadząc firmę zawsze nastawiamy się na duże zyski? Wesoly No chyba nie... inaczej interes upadnie Wink
2. To pytanie jest podobne do "czy Bóg może stworzyć kogoś potężniejszego od siebie..." - Takie celowe nieprzewidzenie byłoby nieodpowiedzialne.
3. Skoro wybór pomiędzy dwoma wariantami to wolna wola, to tym bardziej jest nią wiedzenie wszystkiego- przecież można przebierać w różnych środkach... co popchnąć a co nie...
4. Mojego Twierdzenia tak samo nie da się udowodnić jak Twojego... musiałby nam to wyjaśnić sam Stwórca Wesoly
5. Nasi prarodzice nie mogli pojąc niebytu ani chorób- ponieważ ich nie było... dowód? Czy nie żałowali zjedzonego owocu?
6. To bardzo ładnie... Wesoly a lizak i tak się przyda Wesoly
Serdecznie Cię pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elementnieba
VIP
VIP



Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków...

PostWysłany: Czw 12:44, 18 Lis 2010    Temat postu:

BlackAngel napisał:
Pisząc na innych forach ludzie często się pytają: "Który Bóg jest prawdziwy?"
Nie zastanawiacie się np, dlaczego to Jezus jest prawdziwym Bogiem, bytem doskonałym, a nie np Kryszna, Mitra, Allah lub Horus?

Co ma powiedzieć ktoś urodzony w innej wierze? Przecież w większości przypadków nawet nie "pozna" Chrystusa.
Chrześcijanin powie, że Biblia jest słowem bożym, Muzułmanin wskaże Koran.

Na jakiej podstawie możemy obiektywnie stwierdzić, że wierząc w Jezusa, w jego objawienie, postępujemy słusznie? Jest masa religii, masa różnic kulturowych itp.
Oczywiście można napisać: Bóg przemawia do ludzi każdego wyznania, pod postaciami Kryszny, Allaha czy Buddy..Ale wtedy należałoby uznać PŚ za bujdę.
Wiem, odpowiedź będzie trudna. Trudno będzie o obiektywizm.
Jakiś procent niezdecydowanych zadaje te same pytania, gdy nie otrzymają odpowiedzi najczęściej kończy się apostazją.
Jestem bardzo ciekaw waszego zdania, gdyż mnóstwo ludzi zapomina o innych wyznaniach.
Wesoly


Witam Wesoly
Twoje pytania, są chyba jednymi z częściej zadawanych... Myślę- choć nie mogę wiedzieć na pewno- że religia nie ma znaczenia, przecież prawy człowiek służący Krisznie- umrze i stanie przed Jahwe nie może być winny, że kiedyś nie usłuchał ŚJ czy mnichów, ponieważ oddał serce i ducha swojemu Bogu. Jedno jest pewne, Stwórca dał nam życie, różne kultury i kolory skóry, skoro przedstawił nam się jako istota miłosierna, nie sądzę aby wiara w innego Boga miała dla Niego jakieś specjalne znaczenie- ponieważ jeżeli jesteś wiernym swojej religii- to nie czcisz Szatana a Boga- bez względu na imię pod jakim Go znasz.
Trochę to uprościłam... No cóż dowiemy się prawdy dopiero na sądzie ostatecznym- gdzie aniołowie powitają nas z bejsbolami lub ze słowami "Dobra robota" Jezyk
Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BlackAngel
VIP
VIP



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 13:57, 18 Lis 2010    Temat postu:

Dzięki za odpowiedź ale na jakiej podstawie twierdzisz, że staniemy przed JAHWE a nie przed Kryszna? Muzułmanin powiedziałby, że staniemy przed Allahem i Mahometem. Buddysta nie będzie wiedział o co chodzi, to samo Hinduista.

Każdy przedstawiciel religii powie "swojego" boga

Gdybym zadał te same pytania co dwa posty wyżej wyznawcom innych religii oni przedstawili by swój punkt widzenia, swojego boga. Ty twierdzisz, że Jezus, ludzie nie wyznający Chrześcijaństwa się z tym nie zgodzą.

Będą tak pewnie bronili swojego zdania jak Ty. I właśnie tu jest problem. Niezwykle ciężko być obiektywnym, jeżeli w ogóle jest to możliwe.
A nie można powiedzieć przecież, że każda religia jest właściwa. Jeżeli uznamy, że tak to równie dobrze możemy stwierdzić iż jest wielu bogów, a przecież nasza Biblia temu zaprzecza.

Czy jest ktoś z tego forum kto udzieli naprawdę konkretnej, w miarę obiektywnej odpowiedzi.

Po co to piszę? Wielu ludzi, wielu wierzących nie wie w co i po co wierzy. Jeżeli ktoś nie sprawdzi wszystkich argumentów, nie może uważać się za człowieka sprawiedliwego, a łatwowiernego.

Ja oczywiście wierzę w Boga, mam na to swoje "dowody". Jednak im więcej poznaje różnych zdań tym coraz trudniej wskazać mi właściwą drogę. Pomyślcie o tym.

Pozdrawiam Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BlackAngel dnia Czw 13:59, 18 Lis 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Elementnieba
VIP
VIP



Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 700
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków...

PostWysłany: Pią 12:42, 19 Lis 2010    Temat postu:

BlackAngel napisał:
Dzięki za odpowiedź ale na jakiej podstawie twierdzisz, że staniemy przed JAHWE a nie przed Kryszna? Muzułmanin powiedziałby, że staniemy przed Allahem i Mahometem. Buddysta nie będzie wiedział o co chodzi, to samo Hinduista.
Każdy przedstawiciel religii powie "swojego" boga


Na jakiej podstawie? Bóg ma wiele imion, więc śmiało można nazywać Go Allahem... Kiedyś, u zarania dziejów człowieka, powstała religia- kształtowała się ona, obierając różne tory, ponieważ różni byli ludzie i różne ich zapotrzebowania. Z czasem powołano kapłanów, którzy zauważyli, iż bardzo łatwo jest manipulować niedouczonymi ziomkami... tak zaczęło się zacierać pierwotne zamierzenie, co do wiary... Aż wreszcie dotarliśmy do naszych czasów... gdzie powstało dosyć kłopotliwe pytanie, a mianowicie jak się połapać w tym wszystkim? Niema żadnej różnicy jakiego Boga wyznajesz- zamierzeniem każdej religii, jest szerzyć pokój i dobro-cokolwiek to oznacza... Jeśli tego się trzymasz, to wychodzisz na prostą... a choinka to tylko błyszczący dodatek. Jezyk


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1942
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:46, 19 Lis 2010    Temat postu:

Cytat:
Bóg ma wiele imion


Skąd to wiesz?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BlackAngel
VIP
VIP



Dołączył: 17 Kwi 2010
Posty: 257
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 13:51, 19 Lis 2010    Temat postu:

Każda religia jest dobra? Nie ma żadnego znaczenia jakiego boga się czci?
Biblia ma inne zdanie w tej kwestii od Ciebie. Tzn, że jest fałszywa? Bo jak można "wszystko jedno" to Pismo Święte kłamie, np 10 przykazań.

A mam wierzyć w reinkarnację jak w Hinduizmie czy raczej w to co głosi Chrześcijaństwo?

Dla ateistów wniosek jest prosty: " Człowiek stworzył boga".

Nadal nikt się nie znalazł kto by odpowiedział na moje wcześniejsze posty. Te pytania są kluczowe, obiektywne, mają za zadanie pokazać prawdziwą waszą wiarę, na czym ją opieracie, bo przecież chyba nie tylko na tradycji?

Mogłaby wystarczyć sama wiara bez wiedzy gdyby na świecie było tylko jedno wyznanie. Niestety, są setki różnych religii, chociaż tak naprawdę 4-5 odgrywa znacząco rolę na świecie. I tak naprawdę każda, podkreślam każda z nich uważa siebie za jedyną słuszną.

Jeśli nie odpowiecie na moje wcześniejsze pytania to sami udowodnicie, że wasza wiara nie ma na niczym oparcia, a więc jest ślepa, uwierzyliście na słowo. Kilka miliardów uwierzyło na słowo w coś innego.

Tak jak pisałem, staram się być najbardziej obiektywny jak mogę, nie ma w moich postach żadnej złośliwości. Jedyny cel to prawda.
Najbardziej zależy mi na zdaniu Salwinii. Aniołka., Madźki, Piotra i Lestatha, mam nadzieję, że się doczekam Wesoly

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez BlackAngel dnia Pią 14:34, 19 Lis 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1942
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 15 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 14:01, 19 Lis 2010    Temat postu:

Black... czemu się dziwisz? Przecież Elementnieba jeszcze nie podał jakichś oficjalnych danych co do swojego światopoglądu. Nawet wątpliwe czy... uważa się za chrześcijanina. Jeśli wierzy w Boga to... może ma taką 'swoją religię', tzw. synkretyzm religijny. To co sama uznaje w to wierzy a co wydaje się jej niewłaściwe odrzuca. Sama sobie miarką i linijką... wszystko względne, wszystko można... myślę, że w sprawach religijnych, a konkretni na Twoje pytania Jej odpowiedzi Cię nie usatysfakcjonują. Tak myślę, ale mogę się mylić...

A na Twoje pytania są odpowiedzi, Spokojnie, doczekasz się, jak na razie nie mam wiele czasu, bo to wymaga dłuższych uzasadnień.

Ja zacząłem kiedyś od... udowodnienia sobie, która księga religijna jest najbardziej wiarogodna. Zacznij od tego czy Koran? Biblia? Trygwedy? itp.
W ten sposób zawęzisz krąg poszukiwań.

Każda religia opiera się na jakiejś księdze więc... to byłby początek w poszukiwaniach wg. Bobo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Kto pyta nie błądzi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin