Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Chcesz schudnąć przed Sylwestrem?
Kup Teraz a 30 dniową dietę otrzymasz za darmo!
Tylko 137 zł TRIZER + indywidualna dieta
Przeznaczenie w miłości

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Masz problem..?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
stokrotka692
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 19 Gru 2008
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 1:27, 19 Gru 2008    Temat postu: Przeznaczenie w miłości

Czy wierzycie w przeznaczenie w miłości?

Co byście zrobili, gdyby przysniła Wam się miłość życia, a potem w przyszłości (za kilka lat) spotkalibyście tę osobę?

A jeśli okazałoby się że ta osoba ma problemy, jest zagubiona, ma inne od Was poglądy...?

Czy Bóg nam daje znaki? Czy wskazuje nam drogę? I jak poznać czy te znaki pochodzą akurat od Boga?

Spotkałam tę osobę, zobaczyłam w nim anioła mimo tego, że jest zagubiony, zbuntowany... Czułam, że potrzebuje mojej pomocy...

Spotkałam go tysiące kilometrów stąd, ale mieliśmy szansę się poznać... Wróciłam do Polski, próbowałam zapomnieć o nim, skoro tak bardzo się różnimy, przecież nie warto stawiać budowli na piasku...


A jednak nie potrafię zapomniec o nim... Mimo czasu, który upłynął, on wypełnia moje myśli, nie mogę odzyskać spokoju ducha...

Pokochałam go. I kocham go miłością bezwarunkową. Wiem że ma problemy, wiem że grzeszy, a mimo wszystko zawsze widziałam w nim anioła... Miłość idealna, miłość która nie oczekuje nic w zamian...
Chiałabym tylko by się nawrócił, by Bóg wskazał mu dobrą drogę...

Czuję niepokój w duszy. Czy Bóg daje nam znaki? Czemu sprawił że zobaczyłam tą osobę tyle lat wcześniej zanim ją poznałam?

A może to przeznaczenie?

I czy ten znak pochodzi napewno od Boga?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maeror
VIP
VIP



Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:52, 19 Gru 2008    Temat postu:

Heh... Czy wierzę w przeznaczenie w miłości...?
"Tak!" Wyrywa się od razu głos wewnętrzny idealisty...
"Marzyciel... Świat na to jest zbyt realny..." Od razu ripostuje wewnętrzny racjonalista...

Tak ogólnie ja w to wierzę...
Jednakże czasem mam poważne wątpliwości...

Co bym wtedy zrobił...?
Nie wiem... Będę zastanawiał się, jeśli spotkam tę osobę...
O ile ją spotkam...

Czy Bóg nam daje znaki...?
Podobno tak...
Ja jednak jestem zbyt ślepy żeby je dostrzegać...
Zbyt głupi, żeby je zrozumieć...

Jak poznać, czy te znaki są od Boga...?
To się chyba wewnętrznie czuje...

Powiem szczerze...
Nigdy nie spotkałem mojej "miłości przeznaczonej"...
Jak głupi dalej na nią czekam...
Jak więc ją poznam, kiedy nadejdzie...?
Wydaje mi się,
Że człowiek będzie wtedy wiedział,
Że będzie tego pewny,
Że to właśnie ta osoba...
Ta jedyna...
Ta, dla której stworzony został...

Pytanie do Ciebie...
Jesteś całkowicie pewna...?
Nie masz żadnych wątpliwości...?

Heh... Miłość idealna...
Miłość prawdziwa...
Miłość doskonała...
Nie oczekująca nic w zamian...
Kiedyś chyba straciłem w to wiarę...
W to... Nie... Chyba raczej w ludzi...
Jesteś pewna, że kochasz bezinteresownie...?
Nie oczekując nawet odwzajemnienia...?
Nie oczekując wspólnej przyszłości...?

Dobra... Nieważne...
Jeśli uważasz, że to jest przeznaczona Ci miłość...
Jeśli to czujesz...
To nawróć go...
Uświadom mu, że grzeszy...
Zmień go w tego ukrytego anioła...
Wierząc, że Ci się uda...
I modląc się o pomoc do Boga...

Tak w sumie...
Nie napisałaś co Ty zrobiłaś, żeby pomóc mu wejść na właściwą drogę...
Jak mu pomogłaś...? Jaki to miało skutek...?

Jeśli jednak masz wątpliwości, czy to właśnie ta miłość...
To musisz uświadomić sobie... Że ta Ci szkodzi...


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez maeror dnia Pią 10:53, 19 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dolores61
VIP
VIP



Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 562
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:28, 28 Gru 2008    Temat postu:

Rozpatrując temat wiary w przeznaczenie myślę,że warto zastanowic się najpierw nad pytaniem: Czy Biblia uczy o przeznaczeniu?Jakie zdanie ma w tej sprawie Bóg? A dopiero potem zastanowic sie: czy TA MIŁOŚC to przeznaczenie?
Oszczerstwo! Potwarz! Kiedy fałszywe pomówienia rzucają cień na dobre imię i reputację człowieka cieszącego się ogólnie poważaniem,czuje się on zobowiązany wyjaśnic całą sprawę.Nieraz nawet pozywa do sądu osoby,ktoóe go zniesławiają. Takim oszczerstwem rzuconym na Wszechmocnego Boga jest wiara w przeznaczenie.Według tego poglądu Bóg osobiście ponosi odpowiedzialnośc za wszystkie tragedie,nieszczęścia,nieszczęśliwe miłości itd. itp.Oznaczałoby to,że Władca Wszechświata układa listę spraw w rodzaju :"Dzisiaj Tomasz ma ulec wypadkowi samochodowemu,Karol zachoruje na malarię,Markowi wichura zniszczy dom,a stokrotka692 będzie miała sen ,który jej się sprawdzi i będzie przeżywac nieszczęśliwą miłośc. Czy czułabyś się zachęcona do służenia takiemu Bogu?Ale jeśli nie Bóg,to kto jest odpowiedzialny za przytrafiające się nam nieszczęścia?
Powodzie,nawałnice,trzęsienia ziemi często nazywa się dopustem Bożym.Jednakże Biblia nie uczy,jakoby sprawca takiego kataklizmu był Bóg. W rzeczywistości winę za wiele nieszczęśc ponoszą ludzie.Niepowodzenia w szkole,w pracy lub stosunkach międzyludzkich nierzadko wynikają z niestaranności,braku odpowiednich kwalifikacji lub nie liczenia się z drugimi.Również choroby,wypadki,śmierc i wiele innych niedobrych zdarzeń bywają skutkiem zaniedbań.Na przykład zwykłe zapięcie pasów bezpieczeństwa znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo utraty życia w wypadku samochodowym.Gdyby w grę wchodziło jakieś nieubłagane fatum,pasy bezpieczeństwa nic by nie pomogły.Podobnie dzięki właściwej opiece lekarskiej i dbaniu o higienę można zapobiegac przedwczesnej śmierci.Nawet niektóre klęski powszechnie uważane za "dopust Boży" są w gruncie rzeczy skutkiem złego obchodzenia się człowieka z ziemią (Objawienie 11:1.
To prawda że przyczyn wielu nieszczęśc nie da sie dokładnie ustalic.Zobaczmy jednak,co na ten temat mówi Biblia w Księdze Kaznodziei 9:1 :" I ponownie stwierdziłem pod słońcem,że nie najszybszym przypada nagroda i nie najdzielniejszym zwycięstwo,również nie najmędrsi zdobywają chleb,a najroztropniejsi bogactwo,ani najuczeńsi uznanie,lecz że odpowiedni czas i przypadek stanowią o powodzeniu ich wszystkich". A zatem nic nie przemawia za tym,jakoby to Stwórca (przeznaczenie) był sprawcą różnych wypadków i w ten sposób np.karał ludzi. Sam Jezus Chrystus przeciwstawiał się fatalistycznym poglądom.Nawiązując do pewnej tragedii,o której jego słuchacze byli dobrze poinformowani,zapytal:"Tych osiemnastu,na których runęła wieża w Siloam i ich zabiła-czy myślicie,że oni okazali sie większymi winowajcami niż wszyscy inni ludzie zamieszkujący Jeruzalem? Bynajmniej,mówię wam"(Łukasza 13:4,5).Jezus najwyraźniej nie przypisal tego nieszczęscia interwencji Bożej,lecz "czasowi i przypadkowi".
Pomyśl,gdyby istniało coś takiego jak przeznaczenie to za co karze się np.złodzieja,mordercę,oszusta ...przecież to nie oni winni tylko przeznaczenie.
Na podstawie czego skazuje się kierowcę wypadku samochodowego,który był pijany czy przekroczył dozwolona prędkośc...na podstawie przepisów o ruchu drogowym...a gdyby było przeznaczenie to ten kierowca jest niewinny.
Po co wychowywac dzieci na rzetelnych obywateli i starac sie by były szczęśliwe skoro to i tak nic nie da bo...jest przeznaczenie?
Jeżeli kobieta zakocha się w mężczyźnie,który ma poważne 'niedociągnięcia' to czyja to wina-tej kobiety czy przeznaczenia?Tak naprawdę to mamy coś takiego jak zdrowy rozsądek i wolna wolę. Jeśli nam brakuje zdrowego rozsądku i nie korzystamy z daru wolnej woli (mój własny wybór),to najlepiej zgonic na ...przeznaczenie,bo ja jestem niewinna.
Gdyby istniało przeznaczenie nie mogłabyś miec wpływu na swoją przyszlośc a o Twojej przyszlości nie powinno decydowac "przeznaczenie" tylko Ty sama osobiście.Dotyczy to również sfery uczuciowej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maeror
VIP
VIP



Dołączył: 01 Lis 2008
Posty: 243
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 10:23, 29 Gru 2008    Temat postu:

Ehh... Dolores... Romantyzmu to Ty chyba nie rozumiesz... Mruga

Wiesz co... Po pierwsze...
O uczuciach człowiek nie za bardzo może decydować...
Rozum i wola zmienić uczuć nie dadzą rady...
Tymi dwoma możemy je jedynie właściwie nakierowywać...

Pojęcie przeznaczenia... U Ciebie to już chyba lekka nadinterpretacja...
Hmm... Nie mówiliśmy tak ogólnie o przeznaczeniu we wszystkich dziedzinach życia...
Ale cóż...
Ja chyba wierzę w "przeznaczenie"...
"Przeznaczenie" jednak bardziej jakby bliższe "powołaniu"...
Przeznaczenie, na które człowiek ma pewien wpływ...

Choć w sumie i tak wszystko na jedno wychodzi...
To Bóg człowiekowi odbiera życie... To On wszystko zaplanował...
Musiał to jakoś zaplanować, skoro jest wszechwiedzący...
Dla każdego człowieka ma też osobisty plan... Powołanie...
Ale jakkolwiek postąpimy... On o tym wie...

Nie mówię, że On kontroluje wszystko na ziemi...
Bo to godziłoby w wolną wolę...
Ale On jest obecny i wpływa ciągle na ten świat...

""czasowi i przypadkowi""
Wybacz... O niczym takim Jezus chyba nie wspomniał...
A ja w przypadki nie wierzę...
Po prostu nie byli oni bardziej winni od innych,
co świadczy o tym, że Bóg ludzi na ziemi nie kara...
Ale czy Bóg nie ma prawa zabić kogoś od czasu do czasu...?
Nie ma prawa sprowadzić jakichś kataklizmów...?
To Jego wszechświat...

A co do przeznaczenia w miłości...
Tu nie chodzi o bezmyślne podążanie za osobą,
kiedy wydaje nam się, że jest ona nam "przeznaczona"...
Hmm... Hmm... Hmm...
Nie wiem jak to opisać słowami...
Chodzi tu o osobę... Na która czeka się całe życie...
Jedyną osobę... Z którą można się prawdziwie zjednoczyć...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Masz problem..? Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin