Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zmycie chrztu
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Masz problem..?
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Pią 20:41, 04 Paź 2013    Temat postu: Zmycie chrztu

Witam
Jak to jest z tym chrztem, da się go zmyć, czy nie da? Kościół twierdzi, że ponoć się nie da, ale może chodzi tylko o to, że to kościół nie posiada odpowiednich obrzędów to potrafiących? Ludzie odchodzący z chrześcijaństwa dzielą się na dwie grupy: tych co nie wierzą w jakąkolwiek moc chrztu, i tych, którzy uważają że chrzest ma jakąś tam moc, i chcieliby go zmyć, by się pozbyć jego skutków.. No i Ci drudzy szukają.
Dawniej prusowie i słowianie chrzczeni na siłę i wbrew woli, posiadali odpowiednie rytuały (poza, nazwijmy to: standardowymi, takimi jak śmingus, dyngus, czy skok przez ogień kupalny), i zwie się to obecnie dechrystianizacją. W Rosji na przykład, niedawno trzeci już ksiądz przechodzący na rodzimowiwrstwo poddał się takiemu rytuałowi, a tu krótki opis:

Cytat:

20 lipca, w Dzień Peruna, w Stawropolie (Rosja), żerca rodzimej wiary Jaromir dokonał trzeciej już dechrystjanizacji księdza Rosyjskiej Cerkwii Prawosławnej. Jaromir, wspomina, że podczas obrzędu obaj z księdzem odczuwali bardzo silne napięcie. Toczyli walkę duchową, szczególnie w chwili kiedy palono ubranie księdza. Z uwagi na silne wpływy Rosyjskiej Cerkwii twarz byłego księdza jest zasłonięta. Przy okazji rodzimowiercy wspominają o poszanowaniu wolności wyznaniowej w Rosji, która często jest łamana a Rosyjska Cerkiew często wykorzystuje własną pozycję i wpływy.


A Wy, co o tym myślicie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
exe
VIP
VIP



Dołączył: 17 Wrz 2012
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 23:11, 04 Paź 2013    Temat postu:

Za rytuałem magicznym zawsze kryje się zły duch. Sakrament chrztu świętego to pieczęć.

Rytuały , o których mówisz, niczego nie zmywają, a są ułudą


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Sob 5:42, 05 Paź 2013    Temat postu:

Według Twoich wierzeń za rytuałami magicznymi kryje się zły duch, wg. rodzimowierców magia to całkowicie naturalne zjawisko. Ponadto świat duchowy na codzień przeplata się ze światem realnym, nie ma rozgraniczenia między nimi. Jeżeli za rytuałami magicznymi kryje się jakiś ,,zły duch", to czemu bardzo wielu katolików podtrzymuje dawne, magiczne rytuały takie jak sianko pod obrusem, 12 potraw, śmingus dyngus i inne?
No właśnie pisałem, niektórzy z tych, którzy porzucają KRK, wierzą w noc chrztu, i chcą pozbyć się tej pieczęci.
Na jakiej podstawie twierdzisz ze owe rytuały nie mają mocy. Dawniej, kiedy zdazaly się nawet takie przypadki, gdzie ksiądz przybywal do wioski, chrzcil na szybko i wbrew woli mieszkańców w parę godzin i ruszał do następnej wioski. W takich wioskach zjawiali się rodzimowierczy kapłani i poddawali chętnych rytualowi zmycia chrztu, a ze zazwyczaj wszyscy byli chętni, no cóż... Nawet w XVIIIw. jeszcze tak czyniono, a wiemy to z zachowanego listu pewnego księdza, gdzie ten się żali, iż ludzie zaraz po ochrzeszzeniu dziecka udawali się do lasu, gdzie zmywali z niego chrzest, ,,by nie obrazić starych bogów". Na jakiej podstawie twierdzisz ze rytuał dechrystianizacji nie ma mocy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
exe
VIP
VIP



Dołączył: 17 Wrz 2012
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:08, 05 Paź 2013    Temat postu:

Działanie Ducha Świętego jest nieodwołalne, natomiast działanie ludzkie jest przewrotne.
"Plemię żmijowe".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Sob 9:11, 05 Paź 2013    Temat postu:

Nieodwołalne wg. Twoich wierzeń, drzewiej prusowie i słowianie jak widać mieli inne zdanie, a co więcej, posiadali odpowiednie rytuały potrafiące zmyć chrzest, czego kościół do dziś nie potrafi.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
exe
VIP
VIP



Dołączył: 17 Wrz 2012
Posty: 209
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 9:15, 05 Paź 2013    Temat postu:

Nic nie odwoła działania Bożego. Jest to herezja nawet poziomie logicznym.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Sob 9:20, 05 Paź 2013    Temat postu:

A to dlaczego na poziomie logicznym? Wesoly
A co do nieodwołalności działania bożego... Hmm, możesz mieć rację, z zastrzeżeniem że nic, ale oprócz boga. Nasi bogowie mogą nam pomóc w zdjęciu pieczęci stworzonej z udziałem Twojego boga. Takie jest moje zdanie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Nathaniel
VIP
VIP



Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 846
Przeczytał: 6 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 9:27, 07 Paź 2013    Temat postu: Re: Zmycie chrztu

Witomysł napisał:
Witam
Jak to jest z tym chrztem, da się go zmyć, czy nie da?

Chrzest to nie plama brudu by można ją było zmyć. Chrzest to umowny rytuał. To tylko wpis w księgach i polanie wodą czoła. Nie daje on niczego. Nie ma po prostu czego zmywać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kacperek29
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 13:44, 07 Paź 2013    Temat postu:

Witomysł napisał:
Nieodwołalne wg. Twoich wierzeń, drzewiej prusowie i słowianie jak widać mieli inne zdanie, a co więcej, posiadali odpowiednie rytuały potrafiące zmyć chrzest, czego kościół do dziś nie potrafi.


Na jakiej podstawie można określić, że chrzest został zmyty? Człowiek inaczej wygląda, pachnie, smakuje, myśli, czuje itp.?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Pon 14:31, 07 Paź 2013    Temat postu:

Pozbywa się wpływów, pieczęci nałożonej przez chr-janskiego boga, co mogłoby np., nie wiem, nie podobać się naszym bogom, albo sprawiać że chr-janski bóg mógłby mieć wpływ na nasze życie, jakieś nieszczęśliwe zdarzenia etc.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
andrzej
VIP
VIP



Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 498
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:15, 07 Paź 2013    Temat postu:

Witomysł napisał:
Pozbywa się wpływów, pieczęci nałożonej przez chr-janskiego boga, co mogłoby np., nie wiem, nie podobać się naszym bogom, albo sprawiać że chr-janski bóg mógłby mieć wpływ na nasze życie, jakieś nieszczęśliwe zdarzenia etc.

Normalnie na zdrowy rozum, nie da się tego przyjąć co tu wypisujesz Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Pon 16:34, 07 Paź 2013    Temat postu:

Gdyż? Wasz bóg mając powiedzmy, szczególne oko na ochrzczonych, to mógłby sie wnerwic ze ktoś czczi innych bogów i chcieć się zemścić, wszak nieraz już tak robił. No nie, przepraszam, w świetle ewangelii to to oczywiście pewnie nie była msciwosc, mord itd., tylko miłosierdzie i co tam chcecie. Mniejsza o to, fakt pozostaje faktem, ludzie mieli przeje***.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kacperek29
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 26 Paź 2010
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 16:53, 07 Paź 2013    Temat postu:

Witomysł napisał:
Pozbywa się wpływów, pieczęci nałożonej przez chr-janskiego boga, co mogłoby np., nie wiem, nie podobać się naszym bogom, albo sprawiać że chr-janski bóg mógłby mieć wpływ na nasze życie, jakieś nieszczęśliwe zdarzenia etc.


Pytanie jest proste: skąd wiesz, że to się dzieje? Jak to poznajecie?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Pon 17:16, 07 Paź 2013    Temat postu:

Chrztu, uroku czy innych zabiegów duchowych nie da się wyczuć zwykłymi zmyslami. Potrafią to tylko odpowiednie osoby, np. znachorki (te prawdziwe), reszta albo może widzieć (lub dowiedzieć się od kogoś) gdy ktoś coś tam robi, albo wywnioskować to na podstawie skutków. Innych dróg chyba nie ma. Niektórzy wogóle nie wierzą w jakąkolwiek moc chrztu, inni z kolei wolą ,,na wszelki wypadek" poddać się zabiegowi dechrystianizacji, co by starych bogów nie obrażać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
andrzej
VIP
VIP



Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 498
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Wto 6:17, 08 Paź 2013    Temat postu:

Jeżeli dalej Moderator nie będzie wchodził na forum, to tu niedługo swoje historie zaczną opisywać- wędkarze, grzybiarze i miłośnicy pieśni i tańca.

salwinia!!! obudź się wreszcie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Wto 8:24, 08 Paź 2013    Temat postu:

Co w moich wypowiedziach uważasz za niezgodne z regulaminem że prosisz moderatora o interwencję?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Okular
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 31 Paź 2013
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wisła

PostWysłany: Czw 14:15, 31 Paź 2013    Temat postu:

Fizycznie nie bardzo, teoretycznie i mentalnie się ta.

_________________
[link widoczny dla zalogowanych], [link widoczny dla zalogowanych], [link widoczny dla zalogowanych].


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Okular dnia Pon 8:45, 04 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
merkaba
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 01 Lip 2012
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: lubuskie katolik

PostWysłany: Pią 22:49, 08 Lis 2013    Temat postu:

nawet demony nie maga tego zmyc

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Czw 9:05, 14 Lis 2013    Temat postu:

Może i nie mogą, tego akurat nie wiem Mruga

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Wto 17:12, 19 Lis 2013    Temat postu:

Podpisałabym się pod pytaniami kacperek29.

Ale dodając:
Uprośćmy: mamy dwie wiary:
1. uważa, że chrzest jest zmywalny
2. uważa, że chrzest jest niezmywalny

Wynika z tego jasno, że wiara druga uznając chrzest za zmywalny stworzy sobie jakiś rytuał, który miałby zmywać ten chrzest. I tak samo logiczne, że wiara pierwsza uważa za nieskuteczny ten rytuał i zwyczajnie bezsensowny.

Witomysł pytasz:

Cytat:
Kościół twierdzi, że ponoć się nie da, ale może chodzi tylko o to, że to kościół nie posiada odpowiednich obrzędów to potrafiących?

To pytanie zawiera błąd. Wiesz jaki? A to taki, że używając słowa Kościół pociągasz za sobą całą wiedzę Biblijną i wszystkie dogmaty... a tam jasno powiedziane, że chrztu "nie da się cofnąć, pozbyć się" itd., a jeżeli się nie da... to nie ma takiego obrzędu. W pytaniu masz odpowiedź.


Dla mnie jak ktoś wierzy w moc chrztu, to nie wiem na jaką cholerę z tym igra. Logiczne jest tylko dla mnie, jak ktoś w to nie wierzy... ale wtedy też ten rytuał nie ma żadnej mocy i jest nie ważny. Jak Nathaniel napisał.. wtedy to tylko zapisek w kościele i tyle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Wto 18:00, 19 Lis 2013    Temat postu:

Cytat:
To pytanie zawiera błąd. Wiesz jaki? A to taki, że używając słowa Kościół pociągasz za sobą całą wiedzę Biblijną i wszystkie dogmaty... a tam jasno powiedziane, że chrztu "nie da się cofnąć, pozbyć się" itd., a jeżeli się nie da... to nie ma takiego obrzędu.


Hmm... Pisząc kościół miałem na myśli raczej krk - przepraszam za nieścisłość Mruga A tego to szczerze pisząc nie wiedziałem. Tak z ciekawości tylko, możesz podać konkretny fragment? Bo czytałem różne rzeczy, m.in to, że dana osoba musi najpierw uwierzyć, potem dopiero przyjąć chrzest by ten był ważny. Inne wyznania chrześcijańskie często to zarzucają KRK, i przeważnie nikt nie potrafi podać uzasadnienia w Biblii do chrztu dzieci, gdyż ponoć jest napisane że najpierw trzeba uwierzyć, a potem chrzest. Jednak jak dokładnie jest to ja nie wiem, i nie specjalnie chce w to wnikać. Nizależnie od tego czy jest ważny czy nie, niejeden już kapłan krk mówił mi że chrzest nakłada na duszę rodzaj pieczeci. Co więcej, czytałem na jakimś forum (dlatego też, że tylko na forum o tym przeczytałem, to jednak powątpiewam w wiarygodność tej informacji), że jeżeli ktos trafi do Waszego piekła i ma właśnie duszę naznaczoną chrztem, to ma mocniej cierpieć. O ile ja sie do piekła nie wybieram Mruga o tyle jednak chrztu możliwe że chciałbym się pozbyć.

Cytat:

Dla mnie jak ktoś wierzy w moc chrztu, to nie wiem na jaką cholerę z tym igra. Logiczne jest tylko dla mnie, jak ktoś w to nie wierzy... ale wtedy też ten rytuał nie ma żadnej mocy i jest nie ważny. Jak Nathaniel napisał.. wtedy to tylko zapisek w kościele i tyle.


Zauważ tylko, że teizm nie ogranicza się tylko i wyłącznie do chrześcijaństwa, czy monoteizmu nawet. Można dopuszczać że chrzest ma jakąś moc, jednak chcieć się go pozbyć, jak i wszelkich innych powiązań z JHWH, chcieć się od niego odciac poprostu, np. po to, by móc z czystym sumieniem wyznwać innych bogów, czyż nie?

Cytat:
Podpisałabym się pod pytaniami kacperek29.


Ale ja odpowiedziałem na jego pytania, zaraz niżej. Dodać do tamtego mogę tylko tyle, że chodzić też może o to, by móc z czystym sercem oddać się innym bogom, co pisalem parę linijek wyżej Mruga


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Wto 21:14, 19 Lis 2013    Temat postu:

Cytat:
A tego to szczerze pisząc nie wiedziałem. Tak z ciekawości tylko, możesz podać konkretny fragment?

Przeczytaj jeszcze raz, co napisałam. Pomogę: A to taki, że używając słowa Kościół pociągasz za sobą całą wiedzę Biblijną i wszystkie dogmaty

Możesz sobie w biblii poczytać o skutkach chrztu, a to logiczne, że jak mamy już jakiś skutek, to raczej tego nie odwrócisz już.

Rz 6, 3-4: „Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca”.

Ga 3, 26-27: „Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi - w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa

„Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego” (Dz 2, 3

Cytat:
nikt nie potrafi podać uzasadnienia w Biblii do chrztu dzieci, gdyż ponoć jest napisane że najpierw trzeba uwierzyć, a potem chrzest

Można to uzasadnić... poczytaj na stronach apologetycznych, bo nie chce się powtarzać... Ale czytając Biblię na pewno np. zauważasz, że chrzczono całe domu- a więc całe rodziny.
Ale przecież to nie temat naszych rozważań.

Cytat:
że jeżeli ktos trafi do Waszego piekła i ma właśnie duszę naznaczoną chrztem, to ma mocniej cierpieć. O ile ja sie do piekła nie wybieram Mruga o tyle jednak chrztu możliwe że chciałbym się pozbyć.

Nie wiem, kto takie bajki opowiada, że ma mocniej cierpieć, ale niech sobie opowiada, jak chce straszyć czy co innego. Choć faktem jest, że na pewno na człowieku "wtajemniczonym w wiarę" spoczywa pewna odpowiedzialność, co on z tym zrobi, co mu było dane.

Chyba nikt by nie chciał być w piekle- w miejscu, które miło nie jest przedstawione.

Po co chcesz się pozbyć chrztu?
Jeżeli się okaże... (a za życia na 100% nie masz nigdy pewności w tych sprawach), że jednak Kościół i wiara chrześcijańska się nie myli... to i tak ten chrzest jest niezmyty. A jeżeli się okaże, że wiara chrześcijańska jest fałszem, to nie ma wpływu na nic.

Cytat:
Zauważ tylko, że teizm nie ogranicza się tylko i wyłącznie do chrześcijaństwa, czy monoteizmu nawet. Można dopuszczać że chrzest ma jakąś moc, jednak chcieć się go pozbyć, jak i wszelkich innych powiązań z JHWH, chcieć się od niego odciac poprostu, np. po to, by móc z czystym sumieniem wyznwać innych bogów, czyż nie?

Dobrze, ale mówisz o konkretnym przykładzie, to się do niego odnoszę.
Zakładasz, że ktoś w dzisiejszych czasach jest politeistą i, mimo że należy do danej religii to "wierzy" też w np. Allaha, JHWH itp.?
Bo tak przedstawiłeś sytuację.
Nie wydaje mi się to logiczne, aby wierzyć w dwóch sprzecznych bogów i praktykować założenia tylko jednego i od drugiego się całkiem odcinać. Raczej spotkałam się, że ktoś w jednego boga wierzy.
Ale jak sobie założysz, że wierzysz w dwóch bogów albo i więcej i tylko jednego 'wyznajesz', to faktycznie masz problem, bo po 1. nie wiesz czy robisz dobrze podążając za dogmatami danej religii, 2. masz sprzeczność bo wierzysz w dwie sprzeczne rzeczy itd.
Wydaje mi się to nierealne i chyba szybko można się nabawić jakieś choroby psychicznej. Jezyk

Cytat:
by móc z czystym sercem oddać się innym bogom, co pisalem parę linijek wyżej

Wyjaśniłam to wyżej.
Może zwyczajnie przeproś tego boga, że jesteś ochrzczony... pewnie Ci wybaczy i zrozumie, że nic z tym fantem nie idzie zrobić.
Albo żyj w przekonaniu, że jakiś rytuał jednak to zmienił.

Wszystko kwestia wiary i przekonań. Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Śro 2:01, 20 Lis 2013    Temat postu:

Cytat:

Przeczytaj jeszcze raz, co napisałam. Pomogę: A to taki, że używając słowa Kościół pociągasz za sobą całą wiedzę Biblijną i wszystkie dogmaty Możesz sobie w biblii poczytać o skutkach chrztu, a to logiczne, że jak mamy już jakiś skutek, to raczej tego nie odwrócisz już.

Rz 6, 3-4: „Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my wkroczyli w nowe życie – jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca”.
Ga 3, 26-27: „Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi - w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa „Nawróćcie się – powiedział do nich Piotr – i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego” (Dz 2, 3


Pytając o fragment chodzilo mi o taki, który stwierdzałby że chrztu nie da się zmyć, a Ty tylko postawiłaś hipotezę że skutków nie da się odwrócić. Kłóciłbym się, ale zostawmy to może - dalej jest ciekawiej Mruga

Cytat:

Po co chcesz się pozbyć chrztu? Jeżeli się okaże... (a za życia na 100% nie masz nigdy pewności w tych sprawach), że jednak Kościół i wiara chrześcijańska się nie myli... to i tak ten chrzest jest niezmyty. A jeżeli się okaże, że wiara chrześcijańska jest fałszem, to nie ma wpływu na nic.


Hmm, ale może być też tak, że chrześcijaństwo w pewnych kwestiach tylko się myli, może istnieć ten Wasz JHWH, ale nie musi być wszechmogący itd., ale wyjasnie niżej. Generalnie chodzi o to, że nie musimy posługiwać się tylko wartościami logicznymi, binarnymi typu prawda-fałsz; 0-1; czarne-białe itd. Prawda może być pośrodku (i ja się ku tej opcji skłaniam).

Cytat:

Dobrze, ale mówisz o konkretnym przykładzie, to się do niego odnoszę. Zakładasz, że ktoś w dzisiejszych czasach jest politeistą i, mimo że należy do danej religii to "wierzy" też w np. Allaha, JHWH itp.? Bo tak przedstawiłeś sytuację. Nie wydaje mi się to logiczne, aby wierzyć w dwóch sprzecznych bogów i praktykować założenia tylko jednego i od drugiego się całkiem odcinać. Raczej spotkałam się, że ktoś w jednego boga wierzy. Ale jak sobie założysz, że wierzysz w dwóch bogów albo i więcej i tylko jednego 'wyznajesz', to faktycznie masz problem, bo po 1. nie wiesz czy robisz dobrze podążając za dogmatami danej religii, 2. masz sprzeczność bo wierzysz w dwie sprzeczne rzeczy itd. Wydaje mi się to nierealne i chyba szybko można się nabawić jakieś choroby psychicznej.


Po kolei:
,,Zakładam" to raczej za mało Mruga Politeistów jest całe multum na świecie, zaczynając od najliczniejszego chyba Hinduizmu, poprzez Afrykę, w dużo mniejszym stopniu Amerykę Południową na europejskim rodzimowierstwie kończąc. Do tego należy dodać wszelkie wyznania określane mianem neopogaństwa (np. wicca) i ewentualnie japoński shintoizm. A i to nie wszystko, bo jeszcze pozostają dużo mniejsze grupki w okolicach np. Australii. Ale mniejsza o to.
Idąc dalej: w tym że politeiści nie negują istnienia (obok swoich bogów) np. chrześcijańskiego i judaistycznego JHWH, muzłumańskiego Allaha itd., nie ma wbrew pozoram nic dziwnego. Uznawanie istnienia tylko swojego boga jako tego jedynego prawdziwego, to domena tylko i wyłącznie monoteizmów. W aspekcie (może to nie najlepsze określenie) ,,dialogu miedzyreligijnego" systemy religijne politeistów stoją dużo wyżej od monoteistycznych. Dla przykładu, tak jak ciężko wyobrazić sobie by np. chrześcijanin wziął udział w obrzędach religijnych muzłumanów (a tym bardziej odwrotnie, lub, nie daj boże w obrzedach ,,pogańskich"), o tyle nie ma absolutnie NIC dziwnego czy nie właściwego, gdy jakiś przejezdny wyznawca rodzimowierstwa germańskiego (czczący bogów germańskich, np. Thora, Odyna itd.) czy nawet Wicca, weźmie udział w obrzędzie rodzimowierców słowiańskich (czczących zupełnie innych bogów). I tak jak nie jest to dziwne dziś, tak i nie było kiedyś. Wiemy dziś np. o sytuacjach, gdy słowiańscy kupcy odwiedzający Skandynawię, składali (obok tych dla swoich bogów) również ofiary tamtejszym bogom. Politeiści, a konkretniej rodzimowiercy (przede wszystkim słowiańscy, ale inni zapewne też) obok istnienia swoich, dopuszczają możliwość, że taki JHWH istnieje (co fakt, iż był on dawniej bogiem plemiennym, podnosi wiarygodność tego iż istnieje jakiś tam byt, którego obecnie czczą żydzi), lecz hmm.. jest to im obojętne. Wychodzą z założenia: ,,mamy swoich bogów, może i ten Wasz istnieje, nam nic do tego, wolimy swoich", który to pogląd ja podzielam.
Jak sama zauważyłaś występuje tu jednak pewna sprzeczność, JHWH uważa siebie za jednego jedynego, a wszystkie inne religie uważają, że istnieje wielu bogów, dlatego też nie spacjalnie się zgłębiam w istotę samego JHWH - skłaniam się poprostu jedynie do tego, iż twierdzenie że jest jedynym bogiem (a co z tego wynika rowniez, iż jest wszechmogacy, wszewiedzacy itd.) uważam w swoim mniemaniu za kłamstwo. Dopuszczam że się mylę, jednak wybrałem drogę, która wydała mi się najbardziej prawdopodobna - wiarę moich przodków, uważam ją za słuszną. I jak pisałem, nie zgłębiam się w temat czym lub kim jest JHWH, czy istnieje, skąd to błędne (oczywiście - podkreślam - w moim mniemaniu) twierdzenie że jest jedyny itd., gdyż jest zbyt wiele opcji, zbyt mało poszlak, a wiedza ma (głównie historyczna, ale i dot. rozwoju religii - w tym przypadku judaistycznej) jest zbyt nikła. Może jest bogiem, a może tylko jakimś demonem, może nawet wcale nie istnieje. Część historyków twierdzi, iż JHWH był bogiem plemiennym, jednym z wielu, który w wyniku monolatrii przekształcił się w jedynego. Kto wie. Może to ludzie wymyślili że jest jedyny, może to on stał się żądny władzy i zaczął kłamać że jest jedyny... Nie mam pojęcia, a opcji dużo.
Co do pkt. 1 jeszcze, w którym pytałaś o to, skąd mam pewność iż dogmaty mojej religii są prawdziwe (pomijając już, że w rodzimowierstwie nie ma dogmatów jako takich) - otóż nie mam jej. To kwestia wiary, wynikającej przede wszystkim z własnych przemyśleń. Ja poprostu zaufałem w to, co przodkowie wierzyli (wychodzę z założenia że nie wierzyli by w coś, co nie istnieje), to do mnie trafia, to jest moje - takie swojskie, nie obce, to są bogowie tej ziemi, ich mnogość jest dla mnie bardziej naturalna i powiedzmy, (ale w cudzyslowiu) ,,prawdopodobna". Większość ludów na ziemi czcila wielu bogów, co przemawia za politeizmem, a jak politeizm to tylko słowiański skoro jestem slowianinem, itd. itp. Przede wszystkim przemyślenia i doznania mistyczne, oraz wysunięte na ich podstawie wnioski, wynikające też z obserwacji przyrody, ale również poznawania mechanizmów nią rządzących - czyli zglebiania nauk głównie ścisłych jak fizyka, chemia... Wielu rodzimowierców doszło do politeizmu właśnie na studiach (przeważnie technicznych), a od tego do rodzimowierstwa słowiańskiego droga już nie tak daleka.

Cytat:

Może zwyczajnie przeproś tego boga, że jesteś ochrzczony... pewnie Ci wybaczy i zrozumie, że nic z tym fantem nie idzie zrobić.


Zapewne by pomogło, a i przepraszać nie byłoby pewnie nawet potrzeby, jako że to bez mojej świadomości, a więc i woli się odbyło.
Ale z drugiej strony, skoro czczę bogów słowiańskich, a ich kapłani dawniej pomagali w zmyciu chrztu, to może warto by było spróbować, ,,na wszelki wypadek", nawet jesli żadne ,,pieczęci" nie zostają nałożone... Zobaczymy Mruga

Cytat:

Wszystko kwestia wiary i przekonań. Wesoly

Zgadzam się, do niczego więcej chyba nie dojdziemy Mruga


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Witomysł dnia Śro 2:10, 20 Lis 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Śro 7:57, 20 Lis 2013    Temat postu:

Cytat:
Kłóciłbym się, ale zostawmy to może - dalej jest ciekawiej

Udowodnij, że da się odwrócić.

Podkreśliłam również słowo dogmat tego kościoła...

Cytat:
Hmm, ale może być też tak, że chrześcijaństwo w pewnych kwestiach tylko się myli, może istnieć ten Wasz JHWH, ale nie musi być wszechmogący itd., ale wyjasnie niżej. Generalnie chodzi o to, że nie musimy posługiwać się tylko wartościami logicznymi, binarnymi typu prawda-fałsz; 0-1; czarne-białe itd. Prawda może być pośrodku (i ja się ku tej opcji skłaniam).

Ok. Prawda może być pośrodku- ale nie masz pewności, że akurat kwestia chrztu jest słuszna w kościele.

Tutaj wg mnie bardziej powiewa agnostycyzmem, a nie wiarą.

Cytat:
Politeistów jest całe multum na świecie

Nie przeczę, że ich nie ma, oczywiście... ale wziąć procentowo mono i poli.. teistów, to raczej mały odsetek na świecie jest poli.

Cytat:
Uznawanie istnienia tylko swojego boga jako tego jedynego prawdziwego, to domena tylko i wyłącznie monoteizmów. W aspekcie (może to nie najlepsze określenie) ,,dialogu miedzyreligijnego" systemy religijne politeistów stoją dużo wyżej od monoteistycznych. Dla przykładu, tak jak ciężko wyobrazić sobie by np. chrześcijanin wziął udział w obrzędach religijnych muzłumanów (a tym bardziej odwrotnie, lub, nie daj boże w obrzedach ,,pogańskich"), o tyle nie ma absolutnie NIC dziwnego czy nie właściwego, gdy jakiś przejezdny wyznawca rodzimowierstwa germańskiego (czczący bogów germańskich, np. Thora, Odyna itd.) czy nawet Wicca, weźmie udział w obrzędzie rodzimowierców słowiańskich (czczących zupełnie innych bogów).

A skąd to wiesz, że bogom się podoba?
Skoro taki "ekumenizm", to nie powinno być analogicznie problemu z chrztem.

Cytat:
I tak jak nie jest to dziwne dziś, tak i nie było kiedyś.

Zależy dla kogo, dla mnie to jest nielogiczne i jak zwał tak zwał- dziwne.

Cytat:
,,mamy swoich bogów, może i ten Wasz istnieje, nam nic do tego, wolimy swoich"

Widzisz... pod te zdanie można podpisać też monoteistów.
Monoteista też może powiedzieć... może się mylę i coś np. z tym Allahem jest na rzeczy... ale jednak zostaję przy JHWH.

Cytat:
JHWH uważa siebie za jednego jedynego, a wszystkie inne religie uważają, że istnieje wielu bogów

Nie no.. nie przesadzaj, że monoteistami są tylko wyznawcy JHWH.

Sprostując JHWH uważa, że ludzie sobie tworzą bogów... więc tak na prawdę są różne bożki na świecie..
Ale poza tymi bożkami, weź pod uwagę np. naukę kościoła katolickiego na temat kręgów przynależności do kościoła... z tego wynika, że w innych religiach może być jakaś "część objawienia".

Cytat:
Dopuszczam że się mylę, jednak wybrałem drogę, która wydała mi się najbardziej prawdopodobna

Tak jak wszyscy myślący... wybierają religię, która im odpowiada wg nich jest najbardziej prawdopodobna.

Cytat:
jak pisałem, nie zgłębiam się w temat czym lub kim jest JHWH, czy istnieje

To może źle robisz... bo odrzucasz coś czego nawet nie znasz. W sumie to nawet takiego czegoś nie da się odrzucić. Bardziej to chyba można nazwać ignorancją.

Cytat:
Kto wie. Może to ludzie wymyślili że jest jedyny, może to on stał się żądny władzy i zaczął kłamać że jest jedyny...

A może faktycznie jest jedyny? Gdybać możemy. Wink
To trzeba samemu sobie ocenić- ale właśnie- trzeba zgłębić temat, aby to zrobić.
Jeżeli przyjmiemy za prawdę, to co pisze w Biblii- to jest jasne, że JHWH zwyczajnie tak się objawił.

Cytat:
Ja poprostu zaufałem w to, co przodkowie wierzyli (wychodzę z założenia że nie wierzyli by w coś, co nie istnieje)

Czemu nie? Przecież każdy może sobie wykreować jakiegoś boga.
Przecież tak samo chyba np. Żydzi by nie wierzyli w coś, co nie istnieje i tak samo chrześcijanie itd.
Ten tok rozumowania daje nam tylko takie zdanie, że musi być jakiś byt, bóg, coś "wyższego" od nas, bo w sumie ludzie od zawsze w coś wierzyli.

Cytat:
wynikające też z obserwacji przyrody, ale również poznawania mechanizmów nią rządzących - czyli zglebiania nauk głównie ścisłych jak fizyka, chemia... Wielu rodzimowierców doszło do politeizmu właśnie na studiach (przeważnie technicznych), a od tego do rodzimowierstwa słowiańskiego droga już nie tak daleka.

Możesz mi powiedzieć na jakiej podstawie z praw przyrody itd. wnioskuje się, że jest wiele bogów?
Sama jestem na kierunku inżynierskim i jakoś mnie politeizm w ogóle nie kręci.
Zobacz, że wiele też jest wykształconych chrześcijan.

Cytat:
Ale z drugiej strony, skoro czczę bogów słowiańskich, a ich kapłani dawniej pomagali w zmyciu chrztu, to może warto by było spróbować, ,,na wszelki wypadek"

Rób, co chcesz... ale ja nie polecam.
W Biblii jest takie mocne i prawdziwe zdanie i chyba uniwersalne dla wszystkich bez znaczenia, jakie wyznanie itd.
"Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzyść..."

Ahaa... i tylko mnie nie ładuj do wora z katolikami czy coś takiego, bo na dzień dzisiejszy byś się pomylił. Smile
Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Witomysł
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 04 Paź 2013
Posty: 43
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wlkp.

PostWysłany: Śro 10:43, 20 Lis 2013    Temat postu:

Cytat:

Udowodnij, że da się odwrócić.
Podkreśliłam również słowo dogmat tego kościoła...


No nie, faktycznie, jeśli rozpatrujemy to od strony dogmatów to w żaden sposób nie udowodnie że się da, tak jak Ty nie udowodnisz że się nie da. Mamy tylko Twoje dogmaty, które można przyjąć lub nie.

Cytat:

Ok. Prawda może być pośrodku- ale nie masz pewności, że akurat kwestia chrztu jest słuszna w kościele.
Tutaj wg mnie bardziej powiewa agnostycyzmem, a nie wiarą.

Hmm, tak o tym nie myślałem, ale chyba masz racje. Mój stosunek do JHWH pod agnostycyzm może podchodzić.

Cytat:

Nie przeczę, że ich nie ma, oczywiście... ale wziąć procentowo mono i poli.. teistów, to raczej mały odsetek na świecie jest poli.


No, monoteistów jest więcej, ale politeiści to wcale nie tak mały odsetek Mruga Indie np., to drugi na świecie kraj pod względem liczby mieszkańców (zaraz po Chinach), a hindusi to nie tylko Indie...

Cytat:

A skąd to wiesz, że bogom się podoba?
Skoro taki "ekumenizm", to nie powinno być analogicznie problemu z chrztem.


Hmm... Nie skarżą się Wesoly A tak poważnie pisząc, to nigdy żadne z wierzeń brzydko zwanych ,,pogańskimi" nie uważało, że ma ,,monopol na prawdę". Pojęcie wojen religijnych przyniosły monoteizmy, wcześniej czegoś takiego poprostu nie było. Rzymianie są dobrym przykładem. A skoro są przykłady takich zachowań jak dawniej, to widać że ani kapłani (którzy mieli lepszy kontakt z bogami, od przeciętnego kowalskiego), ani ówcześni rodzimowiercy nie widzieli nic niewłaściwego w tym.
Odnosząc się do drugiego zdania: i to jest właśnie temat moich rozmyślań. Bo zależy od podejścia. To właśnie pod szyldem ,,Jezu Krysta" były palone kąciny, ścinane Święte Gaje, niszczone posągi, zabijani żercy (tak wiem, wiem, Jezus tego nie uczył, nie mniej, to ludzie uważający się za jego wyznawców to robili) itd. - ogólnie niszczona rodzimawiara słowian. I o ile lud zawsze przechowywał i przechowuje nie tylko informacje dot. bogów, ale i same obrzędy dla nich (odprawiajac je, np. wieś niedaleko mnie - w pobliskim lasku jest kamień z trzeba otworami, tzw. ,,ofiarnyj kamień", każdy kto o nim się dowie musi wciągu życia zostawić jakieś trzy ofiary w owych wgłębieniach, i nie ma opcji by ktoś tego nie zrobił, tak ,,ojce kazali" i już - robi to każdy). Myślę że bogom może nie podobać się cokolwiek, co ma wspólnego z JHWH.

Cytat:

Zależy dla kogo, dla mnie to jest nielogiczne i jak zwał tak zwał- dziwne.

No w sumie tak, zależy dla kogo. Mruga Poprostu dawniej ludzie nie widzieli powodów dlaczego bogowie ,,sąsiadów" nie mieliby istnieć. A skoro istnieją, a np. przybywamy na ziemie tych innych bogów, to wypada złożyć im ofiarę, co by np. nieszczęścia jakiego nie sprowadzili na obcych.

Cytat:

Widzisz... pod te zdanie można podpisać też monoteistów.
Monoteista też może powiedzieć... może się mylę i coś np. z tym Allahem jest na rzeczy... ale jednak zostaję
przy JHWH.

Znów przyznam Ci racje, ale już zupełnie inaczej ma się sprawa, jesli chodziłoby np. o naszego Gromowładnego, czyż nie? Tu już byłoby hmm... ,,trudniej" Mruga I to oczywiście zrozumiałe w pełni.

Cytat:

Nie no.. nie przesadzaj, że monoteistami są tylko wyznawcy JHWH.


Hmm... Poza JHWH nie wiem w jakich jeszcze religiach można znaleźć monoteistow. Tylko zaznaczam, że ja JHWH i Allaha traktuje jako tego samego, gdyż historycznie Allah to taka zdeformowana wersja JHWH, od niego się wywodzi.

Cytat:
Sprostując JHWH uważa, że ludzie sobie tworzą bogów... więc tak na prawdę są różne bożki na świecie..
Ale poza tymi bożkami, weź pod uwagę np. naukę kościoła katolickiego na temat kręgów przynależności do
kościoła... z tego wynika, że w innych religiach może być jakaś "część objawienia".


Otóż to. Teraz pytanie, czy jak ktoś wymyśli sobie Latającego Boga Spaghetti, to czy on powstanie/istnieje jako byt wyższy. No oczywiście nie, więc skoro JHWH uważa że bogowie są wymysleni, to uważa też że nie istnieją. Ja nie uważam by moi bogowie byli wymysleni, więc jak dla mnie kłamie.
A co kręgów przynaleznosciowych, to jak dla mnie jest ciut dziwne nazywanie niechrzescijanina, np. hinduisty noże nigdy nie slyszacego nawet o Jezusie członkiem kościoła. No ale takie rzeczy wynikają z wizji zbawienia w Waszej wierze, więc to poniekąd zrozumiałe. Jednak uwazanie iż wskazuje to na fakt, że w innych religiach jest część objawienia...? No ja nie wiem, może i kościół tak uważa, ale mi się wydaje że chodzi tu tylko o to, że ludzie ,,dobrzy" też mogą dostapic zbawienia, mimo że wierzą w co innego. Ot co. W każdym bądź razie ja Waszego zbawienia nie chcę.

Cytat:

To może źle robisz... bo odrzucasz coś czego nawet nie znasz. W sumie to nawet takiego czegoś nie da się
odrzucić. Bardziej to chyba można nazwać ignorancją.

No nie wiem... Ja znam JHWH tylko z opisu Biblii, co nie znaczy że tam muszę uważać to za prawdę. Co więcej, jesli nie uważam tego w całości za prawdę, to nie znam do końca Twojego JHWH - i dalej, nie mam nawet mozliwosci poznania go w inny sposób niż poprzez dzieło którego podobno jest pośrednim lub bezpośrednim autorem. Więc nie wiem czy do końca można nazwać to ignorancją.

Cytat:

A może faktycznie jest jedyny? Gdybać możemy. Wink
To trzeba samemu sobie ocenić- ale właśnie- trzeba zgłębić temat, aby to zrobić.
Jeżeli przyjmiemy za prawdę, to co pisze w Biblii- to jest jasne, że JHWH zwyczajnie tak się objawił.


Ale jesli nie przyjmiemy za prawdę, to już nie jest takie jasne Wesoly Ale masz racje, gdybac to możemy, tylko jaki to ma sens.

Cytat:

Czemu nie? Przecież każdy może sobie wykreować jakiegoś boga.


Wymyślić - tak; stworzyć - nie.

Cytat:
Przecież tak samo chyba np. Żydzi by nie wierzyli w coś, co nie istnieje i tak samo chrześcijanie itd.

Zgadzam się, dlatego właśnie dopuszczam opcję że JHWH istnieje. Gdybym był żydem też bym go czcił, ale nie żydzi są moimi przodkami a słowianie.

Cytat:
Ten tok rozumowania daje nam tylko takie zdanie, że musi być jakiś byt, bóg, coś "wyższego" od nas, bo w sumie ludzie od zawsze w coś wierzyli.


Ależ dla mnie to pewnik że ,,coś" tam istnieje, tak jak to, że najbardziej odpowiednią dla mnie wiarą jest rodzimowierstwo. Wiara którą odziedziczylismy po przodkach.

Cytat:

Możesz mi powiedzieć na jakiej podstawie z praw przyrody itd. wnioskuje się, że jest wiele bogów?
Sama jestem na kierunku inżynierskim i jakoś mnie politeizm w ogóle nie kręci.
Zobacz, że wiele też jest wykształconych chrześcijan.


Przede wszystkim (co mnie najbardziej uderzyło) - nie chciałem nigdzie w żadnym wypadku sugerować (a jesli tak to zostało odebrane to przepraszam) że chrześcijanie nie mogą być wykształceni, czy coś w tym stylu. Chodziło mi tylko o to, że ludzie czasem poprzez naukę docierają do rodzimowierstwa - nic więcej.
Szczerze pisząc nie wiem, jak dokładnie wyglądała droga tych osób do rodzimowierstwa, co dokładnie wpłynęło na to - wiem póki co tylko tyle, że takie przypadki są.
Ja osobiście mogę podać przykłady z np. astronomii. Szczególnie ciekawe jest powstanie wszechświata w świetle nauki, a raczej zjawisk temu towarzyszących, skonfrontowane z mitologicznymi wizjami powstania wszechświata. Jedno z ciekawszych to początkowe istnienie, (a raczej jego brak) pola Higgsa (w czasie gdy gorąca plazma wszędzie dominowała), którego natężenie dopiero po czasie zaczęło rosnąć, mówiąc dość prosto acz nieprecyzyjnie - zaczęły wtedy powstawać prawa fizyczne, tj. wszelkie oddziaływania, których ilość i siła od pola Higgsa właśnie zależą. Właśnie wzrost natężnia pola Higgsa sprawił, że mogły się ,,pozlepiac" atomy, cząsteczki itd., co zapoczątkowało formowanie się wszechświata (oczywiście wpływ na to miała masa innych czynników, jak np. różnicę w gęstości w danych miejscach, co było zalążkiem do powstania galaktyk). Moim zdaniem metaforycznie opisuje to grecki mit o stworzeniu wszechświata, mówiący o bogach (którzy to właśnie odpowiedzialni są m.in. za prawa fizyczne różnych sfer, np. taki Zeus jest odpowiedzialny za zjawiska fizyczne zachodzące podczas burzy, on je stworzył, on nimi włada, on je może modyfikowac), którzy wylonili się z chaosu (niczym gorąca plazma). Potem zaczęli się tworzyć nowi bogowie (coraz więcej praw, znaczy oddziaływań w fizyce), aż w końcu poczęli tworzyć materię, w tym Ziemię (czyli formowanie się wszechświata po tym, jak mogły już się związać np. atomy).
Bardziej prosty i przyziemny przykład na opowiadający się za religiami naturalnymi, to np. reinkarnacja. Bardziej wydaje mi się naturalna niż wieczne odejście do jakichkolwiek zaświatów, zwłaszcza jesli dostrzec analogię tego w krążeniu materii w przyrodzie.
Wogóle religie naturalne są bardziej nastawione na cyklicznosc (pory roku, dzień i noc, reinkarnacja, fazy księżyca) natomiast monteizmy bardziej na linearność - wieczny bóg stwarza ziemię, a po jakimś czasie przyjdzie ją zniszczyć i wszyscy trafią na wieczność do zaświatów. Z kolei w nauce, ostatnio coraz większą popularnością wśród naukowców cieszy się teoria o cyklicznych wszechswiatach. Wielkie wybuchy mają następować średnio co bilion lat, i nasz wszechświat nie jest pierwszy ani ostatni. Teoria ta przede wszystkim pozbywa się wszelkich osobliwości z poprzedniej teorii, jesli chcesz zgłębić temat gorąco polecam ,,Nieskonczony Wszechświat. Poza teorie wielkiego wybuchu" Paul S. Steinhardt'a i Neil Turok'a na początek.
Takich powiązań jest dużo więcej, jesli będziesz ciekawa tematu, to sama znajdziesz. Ponadto rodzimowierstwo jest bardzo powiązane z naturą, a więc i nauką. Przyroda jest czczona niczym świętość, a my poznajemy bogów poprzez odkrywanie mechanizmów nią rządzących.

Cytat:

Rób, co chcesz... ale ja nie polecam.
W Biblii jest takie mocne i prawdziwe zdanie i chyba uniwersalne dla wszystkich bez znaczenia, jakie wyznanie itd.
"Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzyść..."


No, jest w tym racja.

Cytat:

Ahaa... i tylko mnie nie ładuj do wora z katolikami czy coś takiego, bo na dzień dzisiejszy byś się pomylił. Smile
Pozdrawiam.

W sumie to nie miałem takiego zamiaru, jak już, to uważałem Ciebie poprostu za Chrzescijanke, czy ogólnie monoteistke Mruga
Również pozdrawiam Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Masz problem..? Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin