Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ewolucja nie zaprzecza istnieniu Boga!
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Człowiek
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZTTLS
VIP
VIP



Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 1152
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Konin

PostWysłany: Śro 16:48, 17 Mar 2010    Temat postu:

Bobo napisał:
Jeśli brak Tobie cierpliwości to... po co tu wlazłeś? Wyjaśnij mi po co wszedłeś na forum wierzących, na dodatek katolików a gdy napotykasz opór to się denerwujesz...? Płacą Tobie od nawróconego...? Wesoly

Denerwuje mnie nie tyle opór co bezczelny opór, ciemnota.
Cytat:

Nie rób z siebie osobę, która ma to wszystko w małym paluszku. Rzetelny naukowiec dysponujący przeogromną wiedzą o mechanizmach wystepujących w znanym nam wszechświeci jest... zdecydownie pokorny i wcale nie rzuca jakby od niechcenia: to stało się tak i tak na pewno!
Taki naukowiec byłby zadufanym bubkiem... zresztą, są tacy Mruga


Wcale nie uważam się za wszechwiedzącego, widząc jednak twoje wypowiedzi, świadczące o totalnym niezrozumieniu a nawet braku chęci zrozumienia sięgam po prostu do najprostszych metod. Pytam cię otwarcie czy ty masz jakiekolwiek pojęcie o sprawie nad którą tyle debatujesz.

Cytat:
"To że pytasz o fakt istnienia u ciebie mechanizmu pozwalającego nie przewracać się, i pewne masz w myśli że jakiś superkonstruktor musiał to zaprojektować, świadczy tylko o tym że nie masz zielonego pojęcia o teorii ewolucji..."

Wskazuje tylko w bardzo prosty sposób, że owo zjawisko wali Twoją teorię. To że coś rozumie wcale nie oznacza, że z czymś się zgadzam...


Jakie zjawisko wola moją teorię?
Że posiadasz mechanizm zapobiegający przewracaniu się?
Twoja powyższa wypowiedź tylko po raz kolejny potwierdza że NIE MASZ ZIELONEGO POJĘCIA.

Cytat:

A Ty wciąż dogmaty, dogmaty... dziwne, ale czytając już trochę Twoich postów to... właściwie to nic nie udowadniasz tylko to twoje twiedzenie: poczyta, poczytaj zwykłą książkę do liceum Wink
Dyskredytacja rozmówcy sprowadzając go do poziomu nieuków?
Brzydko, bardzo brzydko...
Tak się tu wyzywasz na katolikach ale... właściwie to sam stosujesz te same metody postępowania z innymi. Uczeni to tacy kapłani. Wiedza i zrozumienie to ich domena a prosty lud to... lud ziemi, nieuki i plebs. A w szkołach trzeba im wbijać do głowy dogmaty w 'cuda nie widy'. Ludzi masz gdzieś i gdy komuś trzeba byłoby coś wyjaśniać to... masz go tak na prawdę w nosie, mało tego, nawet wytykasz mu od nieuków.
Praktykujesz coś, co nazwałbym religią tylko... bez Boga.

Skąd Ty się urwałeś? Kolejny sfrustrowany naukowiec? Mruga
Wybacz ale... to zaczyna mnie coraz bardziej bawić...
A miało być tak naukowo i poważnie... a tu masz! Nawet nie ruszyliśmy z wielkiego wybuchu.

Mam propozycję, skoroś taki naukowiec to... powiedz, jak nauka wyjaśnia taka kwestię:

Dlaczego w nocy, na naszej planecie jest ciemno? Słyszałeś o tym paradoksie?

Powodzenia.


Poczytać tę książkę ci radze abyś w końcu zrozumiał czym jest ewolucja.
Czy ja mam ci to może wytłumaczyć na przykładzie tego twojego mechanizmu zapobiegającego przewróceniu?
Że nic nie udowadniam... A co mam udowadniać? Że Ziemia jest okrągła?
Wysil się trochę i zapoznaj w końcu z tą podstawową wiedzą a zobaczysz jakie to wszystko jest banalne.

A tu to cie kompletnie nie rozumiem...
Nic nie rozumiem. To pytanie ma być jakąś pułapką czy jak?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ZTTLS dnia Śro 16:50, 17 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1953
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 12:55, 18 Mar 2010    Temat postu:

Cytat:
Denerwuje mnie nie tyle opór co bezczelny opór, ciemnota.


Brniesz coraz dalej w swoim szaleństwie. Wypraszam sobie nazywać mnie ciemnotą i bezczelnym.

Czy moderator może jakoś zareagować?

Cytat:
Pytam cię otwarcie czy ty masz jakiekolwiek pojęcie o sprawie nad którą tyle debatujesz.


Proszę nie sprowadzać sprawy do: nie posiadania pojęcia, tylko dlatego, że ktoś z tym się nie zgadza. Zapewniam, że można mieć o czymś pojęcie ale się z tym nie zgadzać.

Cytat:
A tu to cie kompletnie nie rozumiem...
Nic nie rozumiem. To pytanie ma być jakąś pułapką czy jak?


Żadna pułapka. Nauka to... dziedzina w której więcej się NIE WIE niż wie. Podałem to jak przykład, jak zwykłe, proste niby zjawisko naukowo nie jest wyjaśnione choć dzieje się w czasie rzeczywistym, wielokrotnie powtarza i nie jest daleko itd.

Wciąż czekam na przykład naukowego dowodu, że:

1. z niczego powstało coś (choć nauka neguje takie twierdzenia)
2. życie powstało z materii nieożywionej (choć nauka nigdy tego nie doświadczyła ani nie zaobserwowała)
3. błąd prowadzi do postępu ( a nawet miliony błędów)

Jeśli nie masz ochoty podjąć tego tematu ze mną to... po prostu nie pisz nic. A już przynajmniej nie bij mnie po głowie, jaki to ja głupek (słowami) Wesoly .
W świecie, gdzie wg. ewolucjonistów, rządzi tzw. dobór naturalny, osobnik, który nie jest akceptowany społecznie ma... coraz to mniejsze szanse na przeżycie. Ufam, że nie jesteś gatunkiem zagrożonym... Wesoly Wesoly


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bobo dnia Czw 12:58, 18 Mar 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZTTLS
VIP
VIP



Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 1152
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Konin

PostWysłany: Czw 20:38, 18 Mar 2010    Temat postu:

Dlaczego więc pytasz czemu w nocy jest ciemno?
Czyżbyś nie wiedział że po drugiej stronie planety jest widno?
Nie rozumiem wcale twojego pytania dotyczącego tego czemu w nocy jest ciemno...
Dla mnie było to pytanie małego dziecka.

Dalej twierdzę że nie masz pojęcia o doborze naturalnym...
Czekam aż w końcu zapytasz na czym on polega a ja będę mógł ci wytłumaczyć to na przykładzie tego "legendarnego" Wesoly już mechanizmu pomagającego ci utrzymać równowagę...
A więc postaram się sam wykazać inicjatywę i wyjaśnić ci jak działa dobór naturalny.
Otóż wyobraź sobie grupę osobników (wszystko jedno czy ludzkich czy jakichkolwiek, po prostu osobników) z których znaczna część nie posiada mechanizmu zapobiegającego przewracaniu się. Część natomiast organizmów posiada ten mechanizm.
I teraz w miarę upływu czasu, jak ci się wydaje, jak rozwijać będzie się sytuacja w tym społeczeństwie?
Zaczną przeważać te jednostki które posiadają mechanizm, stopniowo będzie ich coraz więcej, tych bez mechanizmu natomiast coraz mniej. Aż w końcu dojdzie do sytuacji gdzie mechanizm będzie powszechny a jedynie nieliczne jednostki nie będą go posiadały.
Dlaczego stanie się tak że jednostek posiadających mechanizm będzie coraz więcej?
A dlatego że będą sobie one lepiej radziły w środowisku. Te nieposiadające mechanizmu będą się znacznie częściej przewracać rozbijać sobie głowę, będą spadać z drzewa łamiąc kości. Śmiertelność wśród tej części populacji będzie więc duża. Wśród części z mechanizmem będzie o wiele mniejsza i to właśnie część z mechanizmem zacznie przeważać nad tą bez mechanizmu.

Teraz odpowiedzi na twoje pytania.

1) Z niczego nie może powstać coś.
Nie wiem gdzie zaobserwowałeś takie zjawisko. Chyba tylko w przypadku przemiany opłatka w ciało.
Wiem że zaraz zapytasz o powstanie Wszechświata ale wtedy odeśle się do moich starych postów, albo jeśli nie będzie mi się chciało ich szukać streszczę ci je tutaj Wesoly

2) Wystarczającym dowodem na to że życie powstało jest nasze istnienie. Wszystko jedno z czego powstało. Rzeczywiście nie było do tej pory udokumentowanego przypadku powstania życia organicznego z materii nieożywionej. Niezaprzeczalnym faktem jest jednak to że kiedyś owe zjawisko nastąpiło, wszystko jedno kto lub co to spowodował.

3) Błąd prowadzi do postępu w sposób w jaki wyjaśnia to teoria ewolucji.
Z pośród milionów, miliardów pojedynczych śmieci wyodrębnia się garstka niosąca pewne korzyści, będąca w określonych warunkach korzystna. Paradoksalnie im więcej błędów tym większa szansa że któryś z nich okaże się dobroczynnym.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maro110
VIP
VIP



Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 1460
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 7:17, 19 Mar 2010    Temat postu:

Bobo napisał:

Wciąż czekam na przykład naukowego dowodu, że:

1. z niczego powstało coś (choć nauka neguje takie twierdzenia)
2. życie powstało z materii nieożywionej (choć nauka nigdy tego nie doświadczyła ani nie zaobserwowała)
3. błąd prowadzi do postępu ( a nawet miliony błędów)




ad.1
Z niczego nie może powstać coś
ad.2
było już kilka eksperymentów w których udało się stworzyć np. aminokwasy.. a nich można "stworzyć" białka itd.. ale ciężko nam odtworzyć w 100% panujące wtedy warunki.. a mogły być np. takie że o powstanie życia było bardzo prosto.. lub bardzo trudno..
ad.3
wiele takich było przypadków i nie tylko w biologii.. znasz powiedzenie że człowiek uczy się na błędach??

i polecam
Richard Dawkins. Najwspanialsze widowisko świata.

tam znajdziesz dokładne odpowiedzi na swoje pytania..

p.s.
i nie mów tylko że dawkins jest "taki i owaki" i nie masz zamiaru czytać jego książek.. bo mam nadzieję że przeczytałeś jakąś..


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez maro110 dnia Pią 7:19, 19 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1953
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:05, 19 Mar 2010    Temat postu:

maro110 napisał:
ad.1 Z niczego nie może powstać coś


Przynajmniej nauka nie stwierdziła, że mogło by być inaczej. Ale naukowcy jednak proponują w to wierzyć. na jakiej podstawie? Na tej niewiadomej zbudowano przecież kolejne teorie... ale wiesz, jak co się dzieje jak dom nie ma fundamentu to... wszystko się wali.
Za to nauka udowodniła, że wszechświat miał początek. Zaobserwowano efekt rozszerzającego się wszechświata i nietrudno wyobrazić sobie że cofając się w czasie dochodzimy do... jak to nazywają naukowcy? ... do punktu osobliwości. A co to takiego!!?? I jak to wybuchło??? Skoro samo nie mogło to... masz jakieś wytłumaczenie?

Cytat:
ad.2
było już kilka eksperymentów w których udało się stworzyć np. aminokwasy.. a nich można "stworzyć" białka itd.. ale ciężko nam odtworzyć w 100% panujące wtedy warunki.. a mogły być np. takie że o powstanie życia było bardzo prosto.. lub bardzo trudno..


No właśnie... powołujesz się na doświadczenie Stanley'a Millera ale... używasz zwrotu: udało się STWORZYĆ Wink Jeśli doświadczenie miałoby być odwzorowaniem tego, co naprawdę się zdarzyło przed milionami lat to... musiałoby powstać samo a nie w laboratorium, gdzie Pan naukowiec przygotował odpowiedni warunki wg. własnej woli i w określonym celu.

Eksperyment Stanley Miller przeprowadził w roku 1953. Jednakże ma on jakąś wartość wyłącznie przy założeniu, że pierwotna atmosfera Ziemi miała właściwości redukujące, co w szczególności oznacza, iż zawierała tylko śladowe ilości wolnego tlenu (nie związanego z innymi pierwiastkami). Dlaczego jest to istotne?
W książce The Mystery of Life’s Origin: Reassessing Current Theories (Tajemnica pochodzenia życia — rewizja współczesnych teorii) wyjaśniono, że gdyby w atmosferze znajdowało się dużo wolnego tlenu, ‛żaden aminokwas nie mógłby nawet powstać, a gdyby w jakiś sposób się pojawił, szybko uległby rozkładowi’. Jak dalece uzasadnione były założenia Millera dotyczące pierwotnej atmosfery?
W znanej pracy, opublikowanej dwa lata po owym eksperymencie, Miller napisał: „Są to rzecz jasna przypuszczenia, gdyż nie wiemy, czy po uformowaniu się Ziemi istniała na niej atmosfera redukująca. (...) Żadnych bezpośrednich dowodów na razie nie znaleziono” (Journal of the American Chemical Society, 12 maja 1955 roku).
Czy kiedykolwiek je znaleziono? Około 25 lat później popularyzator nauki Robert C. Cowen zauważył: „Naukowcy są zmuszeni na nowo przemyśleć niektóre ze swych założeń. (...) Prawie żadne dowody nie przemawiają za atmosferą bogatą w wodór, silnie redukującą, są natomiast pewne dowody świadczące przeciwko takiej hipotezie” (Technology Review, kwiecień 1981 roku).
A może coś znaleziono jeszcze później? W artykule opublikowanym w Świecie Nauki w roku 1991 John Horgan napisał: „W ostatnim dziesięcioleciu narosły wątpliwości co do założeń Ureya i Millera dotyczących składu atmosfery. Eksperymenty laboratoryjne oraz rekonstrukcje komputerowe atmosfery (...) sugerują, że promieniowanie ultrafioletowe ze Słońca, obecnie zablokowane przez ozon w atmosferze, zniszczyłoby cząsteczki związków bogatych w wodór (...) Atmosfera tego typu [złożona z dwutlenku węgla i azotu] nie sprzyjałaby więc syntezie aminokwasów i innych prekursorów życia”.
Dlaczego w takim razie wielu dalej utrzymuje, że dawna atmosfera Ziemi miała własności redukujące, że nie było w niej większych ilości tlenu? W książce Molecular Evolution and the Origin of Life (Ewolucja molekularna i podstawy życia) Sidney W. Fox i Klaus Dose udzielają takiej odpowiedzi: Atmosfera musiała być pozbawiona tlenu między innymi dlatego, że „eksperymenty laboratoryjne wskazują, iż ewolucja chemiczna (...) zostałaby niemal całkowicie zablokowana przez tlen”, oraz dlatego, że takie związki, jak aminokwasy, „w obecności tlenu nie zdołałyby przetrwać okresów geologicznych”.

Czyż nie jest to bardzo pokrętne rozumowanie? Twierdzi się, że pierwotna atmosfera posiadała właściwości redukujące, gdyż w przeciwnym razie nie doszłoby do samoistnego powstania życia. Ale w istocie nie ma żadnej pewności, iż miała właśnie taki skład.

Warto zwrócić uwagę na coś jeszcze: Jeżeli mieszanina gazów wyobrażała atmosferę, iskra elektryczna zastępowała pioruny, a gotująca się woda była odpowiednikiem morza, to kogo lub co zastępował naukowiec, który ten eksperyment przygotował i przeprowadził?

Poza tym... już o to pytałem: dlaczego naukowcy ustalając, że prawdopodobieństwo nazywane niemożliwością mimo wszystko każą wierzyć że ono nastąpiło?
Skoro przeczytałeś tyle mądrych książek to wiesz o czym piszę.
Więc... nauka czy chciejstwo?

Cytat:
ad.3
wiele takich było przypadków i nie tylko w biologii.. znasz powiedzenie że człowiek uczy się na błędach??


Nie zaobserwowano aby błąd rozwinął osobnika w coś bardziej rozwiniętego. Osobnik zmutowany był odosabniany i ginął. W doborze naturalnym zawsze był izolowany. Jeśli było inaczej to... dawaj przykłady. Piszesz, że było wiele przypadków to chociaż jeden.

Cytat:
i nie mów tylko że dawkins jest "taki i owaki" i nie masz zamiaru czytać jego książek.. bo mam nadzieję że przeczytałeś jakąś..


Opanuj się z tymi insynuacjami. Mierzysz człowieka liczbą przeczytanych książek? Zapewniam cię, że przeczytałem różnych książek sporo i wciąż czytam z różnych dziedzin i licytować się nie będę, gdy jeszcze jesteśmy daleko 'w lesie' bo... nie przeskoczyliśmy sprawy: co lub kto 'podpalił' punkt osobliwości. Jeśli tego nie wyjaśnimy to.... dalsze teorie są 'funta kłaków warte'.

Poza tym... forum jest dyskusyjne. Tylko czym mamy dyskutować? Mamy wystawiać recenzje książek? To nie w tym dziale. Możemy dyskutować nad zagadnieniem, roztrząsać argumenty (nawet jeśli jakieś podał pan Dawkins) ale... niech one padają. Jak na razie to... założenia i odwoływanie się się do książki. Forum nie temu służy... ale... spoko, maro110 dostrzegam postęp! Wesoly
najpierw zalecałeś ignorowanie kreacjonicty-Bobo a teraz coś drgnęło i zaczynasz coś argumentować. Może coś z Ciebie będzie...? Wesoly Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maro110
VIP
VIP



Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 1460
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 10:44, 19 Mar 2010    Temat postu:

Bobo napisał:
maro110 napisał:
ad.1 Z niczego nie może powstać coś


Przynajmniej nauka nie stwierdziła, że mogło by być inaczej. Ale naukowcy jednak proponują w to wierzyć. na jakiej podstawie? Na tej niewiadomej zbudowano przecież kolejne teorie... ale wiesz, jak co się dzieje jak dom nie ma fundamentu to... wszystko się wali.
Za to nauka udowodniła, że wszechświat miał początek. Zaobserwowano efekt rozszerzającego się wszechświata i nietrudno wyobrazić sobie że cofając się w czasie dochodzimy do... jak to nazywają naukowcy? ... do punktu osobliwości. A co to takiego!!?? I jak to wybuchło??? Skoro samo nie mogło to... masz jakieś wytłumaczenie?


ja nie.. ale mądrzejsi od nas stworzyli kilka teorii.. można się z nimi zapoznać

np.

"wszystkie cztery fundamentalne oddziaływania (jądrowe silne, elektromagnetyczne, jądrowe słabe i grawitacyjne) były połączone w jedno. Cała materia, energia, przestrzeń i czas, tworząc jedność, uległy eksplozji z pojedynczego punktu - osobliwości"

może to jest ten twój Bóg??

Cytat:
ad.2
było już kilka eksperymentów w których udało się stworzyć np. aminokwasy.. a nich można "stworzyć" białka itd.. ale ciężko nam odtworzyć w 100% panujące wtedy warunki.. a mogły być np. takie że o powstanie życia było bardzo prosto.. lub bardzo trudno..

No właśnie... powołujesz się na doświadczenie Stanley'a Millera ale... używasz zwrotu: udało się STWORZYĆ Wink Jeśli doświadczenie miałoby być odwzorowaniem tego, co naprawdę się zdarzyło przed milionami lat to... musiałoby powstać samo a nie w laboratorium, gdzie Pan naukowiec przygotował odpowiedni warunki wg. własnej woli i w określonym celu.


ciężko odtworzyć warunki, ale nauka się rozwija i coraz więcej wiemy .. można próbować.. i jesli komuś się coś udaje w pewnych zblizonych ramach coś uzyskać to świadczy że w rzeczywistości istniała szansa że tak mogło być.., Bobo.. to 5 miliardów lat.. strasznie długo okres..

Bobo napisał:

Cytat:
ad.3
wiele takich było przypadków i nie tylko w biologii.. znasz powiedzenie że człowiek uczy się na błędach??


Nie zaobserwowano aby błąd rozwinął osobnika w coś bardziej rozwiniętego. Osobnik zmutowany był odosabniany i ginął. W doborze naturalnym zawsze był izolowany. Jeśli było inaczej to... dawaj przykłady. Piszesz, że było wiele przypadków to chociaż jeden.


nieprawda, było wiele...

zacytuje
"A jednak do dziś wielu ludzi nie akceptuje teorii ewolucji. Niektórzy – kreacjoniści czy zwolennicy „teorii inteligentnego projektu” – uważają nawet, że Darwin się mylił. I obstają przy tym, choć naukowych dowodów wspierających ewolucjonizm mamy coraz więcej.

Nową ich porcję dostarczyło niedawno laboratorium prof. Richarda Lenskiego z Michigan State University. Ów znakomity mikrobiolog wykazał czarno na białym, że poprzez drobne mutacje dobór naturalny selekcjonuje cechy, dzięki którym organizm lepiej przystosowuje się do otoczenia. Ewolucja w jego laboratorium trwała „tylko” 20 lat.

Prof. Lenski hodował oddzielnie 12 populacji bakterii jelitowych Escherichia coli, pochodzących z jednego szczepu. Wszystkim podawał pożywkę z glukozy, która jest standardowym pokarmem tych mikrobów w laboratorium, oraz – dodatkowo – cytrynian, którego nie są w stanie przyswoić.

W jednej grupie, po upływie ok. 31 tysięcy pokoleń, zaobserwowano wyjątkowy wzrost bakterii. Po szczegółowych badaniach okazało się, że ta jedna jedyna populacja zaczęła przyswajać pożywkę, która dotąd była „niejadalna”.

Co się stało? Ponieważ prof. Lenski co 500 pokoleń zamrażał próbki pobrane ze wszystkich populacji, mógł potem odtworzyć – jak z playbacku – to, co się wydarzyło w genomie wybrańców. Chciał się także przekonać, czy zdolność do przyswajania cytrynianu wyewoluuje ponownie i też tylko w jednej populacji.

Po wielu próbach okazało się, że faktycznie nowa cecha pojawia się tylko w pojedynczej grupie i tylko wówczas, gdy do hodowli pobierane są bakterie po dwudziestotysięcznym pokoleniu. Wtedy zdarzyć się musiała jakaś ni e zwykl e rzadka mutacja, która otworzyła drogę dalszym. W ich wyniku – po upływie następnych 10 tys. pokoleń – bakteria zaczęła delektować się cytrynianem. W ten sposób Lenski wykazał, że bardzo złożone cechy – w tym przypadku przyswajanie pożywienia, którego dany gatunek wcześniej nie był w stanie „przetrawić” – mogą wyewoluować z jednej mutacji.

Pojawienie się jej może być mało prawdopodobne i zdarzać się niezwykle rzadko. Ale wystarcza, aby otworzyć drogę dalszym mutacjom, w wyniku których organizm zdobywa nowe możliwości. Gdyby ta jedna „szczęśliwa” populacja E. coli żyła poza laboratorium, szybko zdobyłaby nowe „tereny” i skumulowałaby odmienne mutacje niż populacja macierzysta. Wiele pokoleń później różnice między nimi byłyby tak duże, że zaczęlibyśmy traktować je jak dwa różne gatunki.

Nie wiem, ile lat zajęło ludziom, aby uwierzyli, że to Ziemia się kręci wokół Słońca, a nie odwrotnie. Ale podejrzewam, że przez wiele lat po Galileuszu i Koperniku w dziełach astronomicznych nadal, wbrew argumentom naukowym, jako alternatywę podawano historię o płaskiej Ziemi, która stoi na skorupie żółwia. 150 lat jak na ewolucję – obojętnie czy to gatunku, czy poglądu – to jednak bardzo mało."

Bobo napisał:

Poza tym... już o to pytałem: dlaczego naukowcy ustalając, że prawdopodobieństwo nazywane niemożliwością mimo wszystko każą wierzyć że ono nastąpiło?
Skoro przeczytałeś tyle mądrych książek to wiesz o czym piszę.
Więc... nauka czy chciejstwo?


"chciejstwo" tworzy postęp, rozwija naukę i jestem w pełni za.. jeśli czegoś nie rozumiem to nie szukam wytłumaczenia w zjawiskach paranormalnych, krasnoludkach itp lub Bogu ..jak ty niestety..

tylko staram się znaleźć logiczne wytłumaczenie..

Bobo napisał:

Poza tym... forum jest dyskusyjne. Tylko czym mamy dyskutować? Mamy wystawiać recenzje książek? To nie w tym dziale. Możemy dyskutować nad zagadnieniem, roztrząsać argumenty (nawet jeśli jakieś podał pan Dawkins) ale... niech one padają. Jak na razie to... założenia i odwoływanie się się do książki.


nikt nie mówi o recenzjach, nie manipuluj..
ponawiam.. przeczytaj
Richard Dawkins. Najwspanialsze widowisko świata. - tam masz odpowiedzi o które pytasz.. przeczytaj i nie będziesz już miał tylu watpliwości..


Bobo napisał:
Forum nie temu służy... ale... spoko, maro110 dostrzegam postęp! Wesoly
najpierw zalecałeś ignorowanie kreacjonicty-Bobo a teraz coś drgnęło i zaczynasz coś argumentować. Może coś z Ciebie będzie...? Wesoly Wesoly


niestety masz rację.. wciągnąłem się do dyskusji i teraz mam za swoje.. jesteś góra i poprzez zręczną manipulację pokazujesz odwrotną sytuację, mianowicie, że to ja poprawiłem się.. to ja mam coś argumentować i udowadniać..
NIE!! .. to ty jeśli chcesz obalić obowiązująca naukę musisz mieć dowody.. ale nie masz ich.. choćbyś nie wiem jak się starał.. nie masz żadnych konkretnych dowodów i argumentów..

ponawiam.. przeczytaj "Najwspanialsze widowisko świata" i wtedy pogadamy dalej.. bez konkretnej wiedzy z twojej strony dyskusja robi się jałowa.. więc wracam do tego co powiedziałem.. bede ignorował aż zobaczę poprawę u ciebie.. postaraj się..


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez maro110 dnia Pią 10:48, 19 Mar 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1953
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 9:10, 25 Mar 2010    Temat postu:

Cytat:
"wszystkie cztery fundamentalne oddziaływania (jądrowe silne, elektromagnetyczne, jądrowe słabe i grawitacyjne) były połączone w jedno. Cała materia, energia, przestrzeń i czas, tworząc jedność, uległy eksplozji z pojedynczego punktu - osobliwości"

może to jest ten twój Bóg??


Właśnie pisałem o czterech oddziaływaniach. A mój Bóg podłożył zapałkę aby to wybuchło. No chyba,że nauka dowiodła, że coś wybucha bez przyczyny Wesoly

Laboratorium prof. Richarda Lenskiego nie dostarcza żadnego dowodu na ewolucję takiego rozmiaru jak się ją przedstawia. Owe mutacje bakterii są w obrębie tego samego gatunku. Natomiast ja pytam o dowody, ze jeden gatunek przemutował w drugi. Takie zmiany będą dowodem na ewolucję. To, że jeden koń będzie kary w jego potomstwo będzie innej maści wcale nie zmienia konia w... inny gatunek.
Tu brak dowodów. A przecież tych gatunków mamy trochę na świecie ale jakoś pomiędzy nimi... cisza. No... może coś wiesz?

Cytat:
"chciejstwo" tworzy postęp, rozwija naukę i jestem w pełni za.. jeśli czegoś nie rozumiem to nie szukam wytłumaczenia w zjawiskach paranormalnych, krasnoludkach itp lub Bogu ..jak ty niestety..


Tyko, że chciejstwo do pewnego momentu jest nienaukowe. No chyba, że chciejstwo się da udowodnić. Ileż z tych chciejstw legło w gruzach... ileż chybionych hipotez itd.

Naukowcy też powinni umieć się wycofać, jeśli pomimo wszystkiego, wciąż na coś tam nie ma dowodów. A przynajmniej nie powinni mówić: to fakt...

Cytat:
ponawiam.. przeczytaj "Najwspanialsze widowisko świata" i wtedy pogadamy dalej.. bez konkretnej wiedzy z twojej strony dyskusja robi się jałowa.. więc wracam do tego co powiedziałem.. bede ignorował aż zobaczę poprawę u ciebie.. postaraj się..


No właśnie... dyskusja jałowa bo... nie oparta na twojej ulubionej książeczce? Wesoly
Zobaczysz poprawę? He, he... typowe. Dogmaty, dogmaty na miarę KK. A jak coś nie pasuje to odsyłasz mnie do swojego katechizmu...
Dawkins nic nie udowodnił... za 50 lat będą inni pisarze z innymi pomysłami. Oczywiście ludzie uważający się wtedy za światłe umysły będą powoływać się na nowe teorie i uprawiać to, co zawsze: chciejstwo.

Myślę, że poprawić się należy...

A tutaj coś do przemyślenia na temat mutacji:

Cytat:
"Pożyteczne czy szkodliwe?
6 Jeżeli korzystne mutacje są podstawą ewolucji, to nasuwa się pytanie, jak często bywają one korzystne? Ewolucjoniści są co do tego wyjątkowo zgodni. Na przykład Carl Sagan oświadczył: „Większość z nich jest szkodliwa lub powoduje śmierć”.8 Peo Koller powiedział: „Mutacje są dla nosiciela zmutowanego genu w ogromnej większości szkodliwe. Z przeprowadzonych doświadczeń wynika, że na każdą korzystną, czyli pożyteczną mutację przypada wiele tysięcy mutacji szkodliwych”.9
7 Pomijając wszelkie mutacje „neutralne”, te szkodliwe przeważają swą liczebnością mutacje przypuszczalnie korzystne w stosunku jednego do tysięcy. „Takich wyników należy się spodziewać po przypadkowych zmianach zachodzących w każdej skomplikowanej strukturze”, czytamy w Encyclopædia Britannica.10 Dlatego setki chorób uwarunkowanych genetycznie przypisuje się mutacjom.11
8 Ponieważ mutacje są z reguły niekorzystne, w Encyclopedia Americana przyznano: „Fakt, iż większość mutacji jest dla organizmu szkodliwa, jakoś trudno pogodzić z poglądem, jakoby mutacje były materiałem wyjściowym dla ewolucji. Prawdę mówiąc mutanty przedstawiane w podręcznikach biologii to zbiór zniekształceń i potworkowatości, sama zaś mutacja zdaje się być procesem destruktywnym, a nie konstruktywnym”.12 Gdy dochodziło do konkurencji między owadami zmutowanymi a normalnymi, wynik był zawsze taki sam. G. Ledyard Stebbins napisał: „Po większej czy mniejszej liczbie pokoleń mutanty były eliminowane”.13 Nie mogły skutecznie współzawodniczyć, ponieważ nie były lepsze, tylko zdegenerowane i upośledzone.
9 W książce The Wellsprings of Life (Źródła życia) autor szeregu publikacji naukowych Isaac Asimov przyznał: „Mutacje są najczęściej szkodliwe”. Potem wszakże zapewnił: „Na dalszą metę jednak mutacje niewątpliwie torują drogę ewolucji zarówno w płaszczyźnie poziomej, jak i pionowej”.14 Czyżby? Czy jakikolwiek proces, który w 999 wypadkach na 1000 jest szkodliwy, można uznać za korzystny? Czy ktoś, kto chce zbudować dom, zatrudni rzemieślnika, który znany jest z tego, że na jedną dobrze wykonaną pracę tysiące wykonuje źle? Czy ktoś zdecyduje się pojechać samochodem, którego kierowca podejmuje tysiące nieprawidłowych decyzji na jedną prawidłową? Kto chciałby być operowany przez chirurga, który by wykonywał tysiące błędnych ruchów na jeden dobry?
10 Genetyk Theodosius Dobzhansky powiedział kiedyś: „Trudno się spodziewać, żeby jakieś precyzyjne urządzenie zostało ulepszone przez przypadkową, niespodziewaną zmianę. Wepchnięcie kija w mechanizm zegarka czy aparaturę radioodbiornika rzadko kiedy poprawi jego działanie”.15 Warto się zastanowić, czy rozsądne jest mniemanie, że wszystkie zadziwiająco złożone komórki, narządy, kończyny oraz procesy zachodzące w żywych organizmach zostały ukształtowane w wyniku działania destrukcyjnego.
Czy w wyniku mutacji powstaje coś nowego?
11 Nawet gdyby wszystkie mutacje były korzystne, czy w ich wyniku mogłoby powstać coś nowego? Nie, nie mogłoby. Mutacja może jedynie spowodować zmianę już istniejącej cechy. Powstają wtedy odmiany, a nie coś nowego.
12 The World Book Encyclopedia podaje przykład, co może zdziałać korzystna mutacja: „Roślina rosnąca w suchym klimacie mogłaby mieć zmutowany gen, który powoduje wyrastanie większych i silniejszych korzeni. Miałaby wtedy większe szanse utrzymania się przy życiu niż inne rośliny z tego gatunku, ponieważ jej korzenie mogłyby pobierać więcej wody”.16 Czy jednak pojawiłoby się coś nowego? Nie, byłaby to ciągle ta sama roślina. Nie przekształciłaby się w nic innego.
13 W wyniku mutacji może się zmienić kolor albo struktura czyichś włosów. Ale włosy zawsze będą włosami. Nigdy nie przekształcą się w pióra. W następstwie mutacji może ulec zmianom ludzka ręka. Palce mogą przybrać nienaturalny wygląd. Czasami ktoś ma dłoń o sześciu palcach czy jakoś inaczej zdeformowaną. Ale w dalszym ciągu jest to ręka. Nigdy nie przekształci się w coś innego. Nie pojawia się nic nowego i nigdy do tego nie dojdzie.
Doświadczenia z muszkami owocowymi
14 Rzadko kiedy przeprowadzono tyle doświadczeń nad mutacjami, co z pospolitą muszką owocową Drosophila melanogaster. Od początku XX wieku uczeni poddawali miliony tych muszek działaniu promieni rentgenowskich. Zwiększali w ten sposób częstość pojawiania się mutacji ponad stokrotnie.
15 Na co wskazują wyniki doświadczeń prowadzonych przez kilkadziesiąt lat? T. Dobzhansky tak je opisuje: „Wyraźne mutanty muszki owocowej, z którymi przeprowadzono tyle klasycznych badań genetycznych, są niemal bez wyjątku słabsze od dziko żyjących, jeśli chodzi o zdolność utrzymania się przy życiu, płodność bądź długowieczność”.17 Potwierdziło się też, że mutacje nigdy nie doprowadzają do powstania czegoś nowego. U muszek owocowych pojawiły się zniekształcenia skrzydeł, odnóży, tułowia i inne, zawsze jednak były to tylko muszki owocowe. Po szeregu pokoleń wśród zmutowanych muszek zaczęły się znowu pojawiać normalne. Gdyby je pozostawić w ich naturalnym środowisku, słabsze od nich mutanty zostałyby w końcu wyeliminowane, dzięki czemu muszka owocowa pozostałaby w takim kształcie, w jakim istniała pierwotnie.
16 Nosiciel informacji genetycznej, DNA, ma zadziwiającą zdolność samoczynnego usuwania uszkodzeń genetycznych. Służy to zachowaniu odrębności gatunkowej organizmu, dla którego jest zakodowany. Z Scientific American dowiadujemy się, że „życie każdego organizmu i jego ciągłość z pokolenia na pokolenie” utrzymują „enzymy, które bezustannie naprawiają” uszkodzenia genetyczne. Dalej powiedziano w tym czasopiśmie: „W szczególnych wypadkach znaczniejsze uszkodzenie cząsteczek DNA może wywołać reakcję awaryjną, a wtedy wytwarzane są większe ilości enzymów uczestniczących w procesach napraw”.18
17 Dlatego w książce Darwin Retried (Wznawianie Darwina) autor tak pisze o znanym, już nieżyjącym genetyku Richardzie Goldschmidcie: „Po wieloletnich obserwacjach mutacji u muszek owocowych Goldschmidt wpadł w rozpacz. Ubolewał, iż zmiany były tak beznadziejnie nikłe, że gdyby nawet jeden okaz przeszedł 1000 mutacji, to i tak nie powstałby nowy gatunek”.19
Krępak brzozowy
18 W literaturze ewolucjonistycznej często jest mowa o żyjącym w Anglii krępaku brzozowym jako o współczesnym przykładzie procesu ewolucyjnego. W The International Wildlife Encyclopedia czytamy: „Jest to najbardziej uderzająca przemiana ewolucyjna, jaką człowiek kiedykolwiek oglądał”.20 Jastrow przypomniał w swej książce Red Giants and White Dwarfs (Czerwone olbrzymy i białe karły), że Darwin nie był w stanie pokazać ewolucji nawet jednego gatunku, po czym napisał: „Gdyby o tym wiedział, miałby do dyspozycji dowód, którego potrzebował. Był to niezwykle rzadki wypadek”.21 Oczywiście miał tu na myśli krępaka brzozowego.
19 A co się właściwie stało z tym krępakiem brzozowym? Z początku jaśniejsza odmiana tego motyla była bardziej rozpowszechniona niż ciemniejsza. Jaśniejsza odmiana bardziej zlewała się pod względem barwy z pniami drzew o jaśniejszej korze i z tego powodu była lepiej zabezpieczona przed ptakami. Potem jednak wskutek wieloletniego zanieczyszczenia środowiska w okręgach przemysłowych pnie drzew ściemniały. Odtąd jaśniejsze zabarwienie ćmy zaczęło działać na jej niekorzyść, ponieważ ptaki mogły ją łatwiej dostrzec i schwytać. Ciemniejsza odmiana krępaka brzozowego, uznana za mutanta, miała większe szanse utrzymania się przy życiu, ponieważ ptakom trudniej było zauważyć ją na pokrytych sadzą drzewach. Ciemniejsza odmiana bardzo szybko stała się dominującą.
20 Czy jednak z krępaka brzozowego rozwinął się inny gatunek owadów? Nie, w dalszym ciągu był dokładnie tym samym krępakiem brzozowym, tyle że inaczej ubarwionym. Dlatego w angielskim czasopiśmie medycznym On Call próbę wykorzystania tego przykładu do udowodnienia słuszności ewolucjonizmu nazwano „osławioną”. Czytamy tam: „Jest to co prawda świetny przykład funkcji maskowania się, ale ponieważ od początku do końca mamy do czynienia z motylem i nie powstaje żaden nowy gatunek, więc jako dowód istnienia ewolucji w ogóle się nie liczy”.22
21 Błędne twierdzenie, jakoby krępak brzozowy ulegał przemianom ewolucyjnym, przypomina szereg innych teorii. Na przykład twierdzi się, że gdy niektóre drobnoustroje uodporniają się na antybiotyki, to ma miejsce ewolucja. Jednakże te uodpornione bakterie są w dalszym ciągu bakteriami tego samego typu — nie rozwija się z nich nic innego. Przyznaje się też, że nie musi tu chodzić o zmianę w następstwie mutacji, gdyż niektóre drobnoustroje mogły już być odporne od samego początku. Gdy odporne się rozmnażają i stają się formą dominującą, pozostałe giną w wyniku działania leków. W książce Evolution From Space (Ewolucja z kosmosu) powiedziano w związku z tym: „Jest jednak rzeczą wątpliwą, czy w tych wypadkach miało miejsce cokolwiek innego oprócz selekcji już istniejących genów”.23
22 To samo można powiedzieć o niektórych owadach odpornych na trucizny, których przeciwko nim użyto. Trucizny te albo zabijały owady, albo były nieskuteczne. Zabite owady nie mogły już wykształcić odporności, bo były martwe. Przeżycie pozostałych mogło oznaczać, że od samego początku były odporne. Taka odporność jest cechą dziedziczną, którą jedne owady mają, a drugie nie. W każdym razie owady pozostawały owadami. Nie przekształcały się w coś innego."


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Bobo dnia Czw 9:22, 25 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZTTLS
VIP
VIP



Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 1152
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Konin

PostWysłany: Czw 10:01, 25 Mar 2010    Temat postu:

Co to Bobo wiesz o ewolucji...
Wklejasz jakieś "ciekawe" teksty, pewnie ze "Strażnicy", a doskonale wiem, czytuję te książeczki, ile warta jest "wiedza" w nich zawarta.

Dlaczego potrafisz sobie wyobrazić że ciemność istniała zawsze a nie potrafisz sobie wyobrazić że przez BB nie było nic?
Ale to nie istotne, wszak idąc za wzorem twej "Strażnicy" wybierzesz to co ci wygodne i zmanipulujesz wnioski tak aby przypasowały a to co niewygodne starannie przemilczysz...

Nie potrafisz zrozumieć tego iż ewolucja zwierząt jest procesem bardzo powolnym... Ty pewnie znów myślisz jak Januarius i oczekujesz że w ciągu twego krótkiego życia z konia wyewoluuje wieloryb...
Zobacz:
"W roku 1988 opublikowane zostały w Nature artykuły opisujące specjację sympatryczną nasionnicy jabłoniowej (Rhagoletis pomonella). Nasionnica naturalnie występuje na terenie Ameryki Północnej jako pasożyt głogu. Po wprowadzeniu upraw drzew owocowych przez osadników, niektóre nasionnice zaczęły atakować najpierw jabłonie, a z czasem również grusze, wiśnie i róże. Obecnie specjalizacja ta jest na tyle posunięta, że występuje częściowa bariera reprodukcyjna pomiędzy tymi formami."

Miałem coś jeszcze ci powiedzieć ale.... zapomniałem...
Aha, ostatnio wygrzebałem książeczkę "1001 spotkań z nauką" - poczytaj, tam w bardzo ładny i prosty sposób autor tłumaczy laikowi teorię ewolucji, nawet miałem ci tu coś z tej książeczki zacytować, ale już porzuciłeś wątek "a w jaki to magiczny sposób powstają u mnie różne mechanizmy?". Pewnie już uznałeś to za brednie Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1953
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 18:45, 25 Mar 2010    Temat postu:

Cytat:
Nie potrafisz zrozumieć tego iż ewolucja zwierząt jest procesem bardzo powolnym... Ty pewnie znów myślisz jak Januarius i oczekujesz że w ciągu twego krótkiego życia z konia wyewoluuje wieloryb...


Ależ dobrze wiem, co zakładają ewolucjoniści. To tak, jak z magiczną różdżką. jeśli coś jest niemożliwe to naukowiec, a raczej pseudo naukowiec dodaje czynnik czasu, dajmy na to... jakieś kilka milionów lat i... już jest możliwe! Nie dam się na to nabrać.

Zresztą... skoro mutacje zachodziły to... biorąc pod uwagę taaaak długi okres, a zarazem tak krótki czas życia mutującego osobnika to... tym bardziej dowody kopalne powinny aż kipieć od form pośrednich. Tylko, że... naukowcy wciąż je szukają Very Happy Bardzo chcę je znaleźć ale... masz jakieś? Ile?

PS. Proszę nie dyskutować ze mną tak... nie naukowo. Dla nauki nie ma znaczenia, czy cytat będzie z tej książki czy z innej. Ważne są fakty podawane i je należy rozpracowywać. Czyjeś uprzedzenia, niechęć czy jakiś manieryzm mnie nie interesują. Łapanie za słówka też mnie nie kręcą ale dostrzegam, że masz ochotę sobie pojeździć... tylko, że musisz najpierw mieć coś w zanadrzu zamiast pseudonaukowych dogmatów.

Poproszę o odpowiedź TAK lub NIE:

1. Czy nauka dowiodła, że coś powstaje z niczego? Tak lub Nie?
2. Czy nauka udowodniła, że życie powstało z materii nieożywionej? Tak lub Nie?
3. Czy nauka znalazła formy pośrednie pomiędzy różnymi formami życia? Tak lub Nie?

Fakty, panie kolego, fakty się liczą a nie domysły i zwykłe chciejstwo.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZTTLS
VIP
VIP



Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 1152
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Konin

PostWysłany: Czw 20:32, 25 Mar 2010    Temat postu:

Bobo napisał:

Ależ dobrze wiem, co zakładają ewolucjoniści. To tak, jak z magiczną różdżką. jeśli coś jest niemożliwe to naukowiec, a raczej pseudo naukowiec dodaje czynnik czasu, dajmy na to... jakieś kilka milionów lat i... już jest możliwe! Nie dam się na to nabrać.


Bo nie wiem czy wiesz ale współczesna nauka, chociażby fizyka kwantowa, przewiduje istnienie rzeczy tak zadziwiających że tobie (ani zresztą też mi) w głowie się to nawet nie mieści...

Bobo napisał:

Poproszę o odpowiedź TAK lub NIE:

1. Czy nauka dowiodła, że coś powstaje z niczego? Tak lub Nie?
2. Czy nauka udowodniła, że życie powstało z materii nieożywionej? Tak lub Nie?
3. Czy nauka znalazła formy pośrednie pomiędzy różnymi formami życia? Tak lub Nie?

Fakty, panie kolego, fakty się liczą a nie domysły i zwykłe chciejstwo.


Mówisz mi tu że tylko dowody, czysta nauka itd...
Gdzie więc masz swój dowód na to że kreacjoniści mają rację?

1) NIE. Coś nie może powstać z niczego, jest to podstawowa zasada rządząca światem, zasada zachowania masy, pędu, momentu pędu, energii.
2) Nie. Ale i tak. Bo nie zaobserwowano zjawiska nagłego ożycia długopisu i wywędrowania z pokoju. Zaobserwowano natomiast pewne zmiany i procesy mogące dać szanse takiemu zdarzeniu.
3) Tak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Bobo
VIP
VIP



Dołączył: 24 Lut 2010
Posty: 1953
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 18 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 21:01, 25 Mar 2010    Temat postu:

Cytat:
Bo nie wiem czy wiesz ale współczesna nauka, chociażby fizyka kwantowa, przewiduje istnienie rzeczy tak zadziwiających że tobie (ani zresztą też mi) w głowie się to nawet nie mieści...


Ah, te przewidywania... pytam raczej o to, co już do tej pory ustalono. Przewidywania są jak... marzenia. jedne się spełnią inne nie. Podobnie z fantazjami... niektóre wciąż nimi są i czas wcale ich nie urealnia Mruga

Cytat:
1) NIE. Coś nie może powstać z niczego, jest to podstawowa zasada rządząca światem, zasada zachowania masy, pędu, momentu pędu, energii.


Więc jak sobie coś takiego wyjaśniasz? Wierzysz, że mimo wszystko...?

Cytat:
2) Nie. Ale i tak. Bo nie zaobserwowano zjawiska nagłego ożycia długopisu i wywędrowania z pokoju. Zaobserwowano natomiast pewne zmiany i procesy mogące dać szanse takiemu zdarzeniu.


Szansa to nie fakt. To tylko możliwość a nie dowód, że tak się stało. Ja też kiedyś miałem szansę wygrać w wyścigu. Ale tak się nie stało pomimo szansy. Po drugie: Szansa są większe lub mniejsze. Podaj naukowe prawdopodobieństwo owej szansy. Więc... co na to matma?

Cytat:
3) Tak.


Więc poproszę o jakiś przykład formy pośredniej pomiędzy gadami a ssakami, potem poproszę o formę między gadami a ptakami, potem między płazami a gadami, między płazami a rybami... dalej już nie będę drążył.
Nie jakąś kosteczkę która nie wiadomo czym jest. Tych form pośrednich musi być... bez liku, skoro ewolucja cały czas następowała i wciąż następuje. Wal śmiało, jakoś to zniosę Wesoly

Cytat:
Mówisz mi tu że tylko dowody, czysta nauka itd...
Gdzie więc masz swój dowód na to że kreacjoniści mają rację?


Coś się chyba nam pomyliło. Ja, Bobo, wcale Ciebie nie zamierzam przekonywać,że istnieje Bóg. Ty wyskakujesz z negacją istnienia Boga. Nawet jeśli w niego ja wierzę albo i nie, nie ma to znaczenia, skoro Ty wychodzisz w rozmowie z inicjatywą aby wykazywać mi, że ewolucja faktycznie nastąpiła. Więc... udowadniaj. ja wlazłem na forum osób wierzących i nie zamierzam im udowadniać to, w co sam wierzę. Ty tu jesteś, niejako... 'inny' więc... poproszę o dowody. Ja, gdy wchodzę na strony ateistów to tam przedstawiam dowody istnienia Boga. Ale tu...? Mruga
Wyobraź sobie może tak... ja Bobo nie jestem ani wierzącym w Boga ani ewolucjonistą czy ateistą. Jestem czystą kartą... jeśli już chcesz abym uwierzył w ewolucję... to udowadniaj ewolucję. Negowanie czy sarkazm pod adresem Boga nie ma sensu, gdyż... (załóżmy) i tak w niego, nie wiem czy wierzyć...

Pasuje układ?

Bobo-bez światopoglądu (załóżmy na chwilę)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maro110
VIP
VIP



Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 1460
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 22:51, 25 Mar 2010    Temat postu:

"Więc poproszę o jakiś przykład formy pośredniej pomiędzy gadami a ssakami, potem poproszę o formę między gadami a ptakami, potem między płazami a gadami, między płazami a rybami... dalej już nie będę drążył.
Nie jakąś kosteczkę która nie wiadomo czym jest. Tych form pośrednich musi być... bez liku, skoro ewolucja cały czas następowała i wciąż następuje. Wal śmiało, jakoś to zniosę"

--------------------------
Dowody na ewolucję wraz z bogatymi przykładami masz w książce Dawkinsa którą ci kiedyś poleciłem


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez maro110 dnia Czw 22:52, 25 Mar 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZTTLS
VIP
VIP



Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 1152
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Konin

PostWysłany: Pią 10:28, 26 Mar 2010    Temat postu:

Już wczoraj napisałem odpowiedź na twój post ale kurczę przez przypadek zamknąłem kartę, się zdenerwowałem i już drugi raz pisać mi się tego nie chciało.

Bobo napisał:

Ah, te przewidywania... pytam raczej o to, co już do tej pory ustalono. Przewidywania są jak... marzenia. jedne się spełnią inne nie. Podobnie z fantazjami... niektóre wciąż nimi są i czas wcale ich nie urealnia Mruga


Przewidywania a marzenia to dwie różne sprawy...

Tym z czego jesteśmy tak dumni, co odróżnia nas od świata zwierząt, dzięki czemu na ich tle tak obrastamy w pióra jest właśnie to że chcemy poznawać świat, to że go poznajemy, że poznajemy mechanizmy działania świata, to właśnie nauka.
Podstawą pozwalającą nam stwierdzić czy dana nauka, teoria jest poprawna jest PRZEWIDYWANIE przez nią zdarzeń które ona opisuje. Bo cóż to za teoria która nie potrafi dobrze opisać rzeczywistości. Oczywiście są lepsze i gorsze próby opisu rzeczywistości ale właśnie podstawowym miernikiem jakości teorii jest jej zgodność z rzeczywistością.

Cytat:

Więc jak sobie coś takiego wyjaśniasz? Wierzysz, że mimo wszystko...?


Ale w co wierzę?
Podstawową zasadą tego świata jest zasada zachowania masy, energii, pędu, momentu pędu, nie obserwuje się nigdzie i nigdy nie zaobserwowano przypadku łamania tej zasady.

Cytat:


Więc poproszę o jakiś przykład formy pośredniej pomiędzy gadami a ssakami, potem poproszę o formę między gadami a ptakami, potem między płazami a gadami, między płazami a rybami... dalej już nie będę drążył.


Dlaczego ty właśnie mnie o to prosisz?
Chcesz abym podał ci konkretną wiedzę którą ty znów wyśmiejesz i "podważysz" jednym aroganckim zdaniem? Przecież książek o tej tematyce jest mnóstwo, półki w bibliotekach aż się uginają bo nikt tego nie czyta. Idź, poczytaj!

Mamy, a właściwie mieliśmy całe mnóstwo zwierząt będących formą pośrednią pomiędzy gadami a ssakami. Miały one cechy zarówno gadów jak i ssaków, jedne mniej, drugie więcej, w zależności od gatunku i stopnia pokrewieństwa z gromadą ssaków czy gadów.
Było ich na tyle dużo i nie pasowały nigdzie indziej że dano im własną gromadę!
Gromada ta nosi nazwę synapsydy. Dzieli się ona na dziesiątki rządów, podrządów, grup, itd itd.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pią 17:32, 26 Mar 2010    Temat postu:

wystarczy że poszukasz na tym forum. Pisałam już o wszystkich formach pośrednich, poczynając od ichtiostegi, przez archeopteryxa i paru innych...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZTTLS
VIP
VIP



Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 1152
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Konin

PostWysłany: Sob 9:44, 27 Mar 2010    Temat postu:

A salwinia jest profesorem biologii Wesoly

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 11:09, 27 Mar 2010    Temat postu:

taaa Mruga \
Myślę, że heretyk przyznałby mi rację jeśli chodzi o formy pośrednie. On to dopiero profesor biologii.. Mruga


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maro110
VIP
VIP



Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 1460
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 23:32, 27 Mar 2010    Temat postu:

salwinia napisał:
taaa Mruga \
Myślę, że heretyk przyznałby mi rację jeśli chodzi o formy pośrednie. On to dopiero profesor biologii.. Mruga


możenie profesor ale .. kilka uczelni zaliczył.. nie tylko w polsce..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 14:05, 28 Mar 2010    Temat postu:

maro, wiem Wesoly Nie było w mojej wypowiedzi żadnej złośliwości

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZTTLS
VIP
VIP



Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 1152
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Konin

PostWysłany: Nie 16:06, 28 Mar 2010    Temat postu:

Kto usunął moją wypowiedź z tego tematu?
Administratorze kochany?

Cytat:
Kolega Bobo przeszukuje pewnie teraz sterty swoich archiwalnych numerów "Strażnicy" w poszukiwaniu artykułu który podważy, ośmieszy teorię ewolucji i na kolana obali całą współczesną naukę...


Kto to usunął i dlaczego bez powiadomienia mnie nawet o fakcie usunięcia???


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ZTTLS dnia Nie 16:06, 28 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Nie 16:18, 28 Mar 2010    Temat postu:

Teorię ewolucji obalił ostatnio artykuł na onecie, bo coś tam znaleźli. Nie pamiętam dokładnie, ale może warto byłoby poszukać w archiwum onetu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dolores61
VIP
VIP



Dołączył: 19 Paź 2008
Posty: 562
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 20:07, 10 Kwi 2010    Temat postu:

Czy ewolucja jest zgodna z logiką?
ZWOLENNICY teorii ewolucji przedstawiają ją jako fakt. Ale czy wysuwane przez nich twierdzenia są logiczne? Rozważmy poniższe przykłady.
Pajęcza nić należy do najwytrzymalszych znanych materiałów. Jak informuje czasopismo New Scientist, „każde włókno może się wydłużyć o 40 procent i bez rozerwania wytrzymać działanie stukrotnie większej siły niż stal”. Jak powstaje ta niezwykła nić? Encyclopædia Britannica wyjaśnia, że lepka substancja białkowa, przechodząc przez maleńkie otwory na odwłoku pająka, staje się mocną nicią dzięki przegrupowaniu cząsteczek białka.
W czasopiśmie New Scientist powiedziano w związku z tym: „Pająk ewolucyjnie rozwinął technologię znacznie przekraczającą umiejętności najzdolniejszych chemików”. Czy można sobie wyobrazić, iż pająk ewolucyjnie wypracował tak skomplikowaną metodę produkcji, że człowiek jeszcze nie potrafi jej zrozumieć?
Phillip E. Johnson, profesor prawa na Uniwersytecie Stanu Kalifornia, w artykule zamieszczonym na łamach The Wall Street Journal zauważył, że mimo braku dowodów potwierdzających ewolucję jej entuzjaści często wyśmiewają tych, którzy ją kwestionują. Napisał między innymi: „Poważną wadą teorii ewolucji jest brak dowodów — ale jej zwolennicy nie chcą się zgodzić na uczciwą dyskusję, która mogłaby podważyć ich punkt widzenia”.
Inny przykład ukazujący brak logiki w myśleniu ewolucjonistów dotyczy roślin. Naukowcy prowadzący badania w Maroku znaleźli 150 skamieniałości rośliny z rodzaju archaeopteris, która „spośród dotąd odkrytych jest najbliższym krewnym pierwszych roślin nasiennych, przodkiem większości dzisiejszych drzew” — wyjaśnia londyńska gazeta The Daily Telegraph. Redaktor naukowy tego dziennika oświadczył, że roślina ta „pomogła ukształtować współczesny świat, gdyż wynalazła liście i gałęzie”. „Wynaleźć” znaczy „wymyślić”. Czy logiczne jest przypisywanie roślinie umiejętności myślenia i dokonywania wynalazków?
Salomon, jeden z najmądrzejszych ludzi, radził ‛chronić swoją zdolność myślenia’ — między innymi przez samodzielne myślenie. Dziś słowa te są chyba bardziej aktualne niż kiedykolwiek (Przysłów 5:2).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ZTTLS
VIP
VIP



Dołączył: 02 Cze 2009
Posty: 1152
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Konin

PostWysłany: Śro 8:29, 21 Kwi 2010    Temat postu:

Eh...
Wklejasz artykuły ze znakomitego naukowego czasopisma jakim jest Strażnica i mącisz mi tym w głowie...
Prawie uwierzyłem... O Boże!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
slav
VIP
VIP



Dołączył: 21 Lut 2009
Posty: 1707
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 4/5

PostWysłany: Czw 5:54, 08 Lip 2010    Temat postu:

szkoda, ze tu juz nie pisujesz zttls...choc moze kiedy ty wejdziesz na to forum za kilka miesiecy, napiszesz to samo mnie. Wesoly

ale do rzeczy...ewolucja nie zaprzecza istnienia boga...hm, nie zaprzecza tez nie istnienia boga, nie zaprzecza tez istnienia krasnoludkow, nie zaprzecza tez istnienia latajacego potwora spaggeti..i tu uwaga..prosze sie nie smiac....istnieje takowy zarejestrowany kosciol...i ktos moglby sie poczuc urazony...ale dalej, nie zaprzecza istnienia elfow....

ewolucja traktuje po prostu o czyms zupelnie innym...i wcale nie mam zamiaru indilentom tlumaczyc, o czym (nie majac nikogo na mysli)...ewolucja to po prostu proces, ktory szarpie w mikroskopijnym formacie dzieje o dczasu powstania pierwszej komorki (jedna ze znaczacych i bardzo....baaaaardzo starych byla wszystkim dobrze znana hemoglobina)...az dodnia dzisiejszego.

ktos kiedys powidzial (wiem kto), ze kazdemu sie wydaje, ze rozumie ewolucje....a tym czasem to nie jest takie chop - siup..ale sorry...chocby nie wiem jak sradkowie straznicy ( czyli...wlasciwie czego, za przeproszeniem) starali sie jej zaprzeczyc jest zjawiskiem, a wlasciwie procesem, na ktorego dowody mozna sie potykac.
he he...np...o ojca, lub matke.


o tak, nie zaprzecza isnienia boga...i ja temu nie zaprzeczam.
istnieje tylko male tylko...ona wykazuje, ze od czasu pojawinia sie pierwszych replikatorow (tysiace tysiecy tysiecy) lat temu, nie zarejestrowano dzialan boskich.

a skoro nie zarejestrowano ich na sekunde po...a minely miliony, czy rczej miliardy lat...to jakim prawem pan w czrnej kapocie uzurpuje sobie prawo do twierdzenia, ze na sekunde przed bylo to wlasnie dzialaniem boskim?

a potem co?...wzial urlop?

i prosze o niecytowanie moich mysli...bo to wlasnosc autora Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
slav
VIP
VIP



Dołączył: 21 Lut 2009
Posty: 1707
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 4/5

PostWysłany: Czw 6:27, 08 Lip 2010    Temat postu:

nigdy nie powiedzialem, ze bog jest dobry dla dzieci.

bog jest dobry dla wielu osob...no wkoncu powoluja sie na niego prezydnci...i nawet filmy sa inspirowane jego moca...czyli (powiedzmy sobie otwarcie) ...moca niezrozumienia.

ale przeciez jestesmy tylko ludzmi....ale sa tacy wsrod nas, ktorzy sens zycia widza w badaniu tych przypadlosci.

swiadkowie je..co?...aha jehowy, np chca zaprzeczyc osiagnieciom nauki.

pozwolcie mi zadac im klam, choc u mnie jest 6.30 nad ranem, a ja wczoraj ogladalem polfinal.

o toz w latach 70 wyslano na orbite teleskop hubble'a, ktory dostarczyl nam wielu spektakularnych zdjec i wynikow badan.

ale pytanie brzmi nie co on naprawde osiagnal, ani jakich zdjec dostarczyl...a dlaczego ma imienie hubble'a...a no wlasnie dla tego, ze ten jegomosc nie tylko, jako pierwszy odkryl, iz kosmos sie rozszerza, a zatem jak kazdy z was sie spodziewa byl autorem teorii wielkiego wybuchu...ale zaraz teorii?

o toz takie pojecia czasem przechodza do historii pod oryginalnym tytulem...poniewaz wkrotce potem wyprowadzil stala hubble'a...dzieki ktorej mozemy oszacowac wiek wszechswiata...i jakby nie ma co sie spierac.

od kilku do kilkunastu miliardow lat...i za przeproszeniem jamsen, bobo (bo nie jestem pewien)...moga jedynie sobie baka puscic...oczywiscie wciaz moga zaprzeczac, tylko czy ktos, kto jeszcze uzywajacy umyslu bedzie takich ludzi sluchal?

oczywiscie nie domagam sie wprost, aby swiadkow jehowy usunac z forum...wszak to forum religijne, ale prosbe o potraktowanie ich przekonan o dlugosci wszechswiata i zycia na ziemi prosze o potraktowanie z tkz. przymrozeniem oka....no wiecie....jeszcze jakies dziecko w wieku szkolnym przeczyta ich posty, a potem dostanie przyslowiowa pale na okres.

dziekuje Wesoly slav!


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
martinez
Początkujący
Początkujący



Dołączył: 31 Paź 2009
Posty: 40
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: RADOM

PostWysłany: Nie 14:22, 19 Wrz 2010    Temat postu:

POLEGLIŚCIE EWOLUCJONIŚCI!ATEIŚCI!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Człowiek Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 3 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin