Forum Moja droga Strona Główna Moja droga
Forum religijne
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

DEFINICJA ZŁA.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Wiara na co dzień
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Sob 23:58, 09 Mar 2013    Temat postu:

Prot napisał:
Jezus powiedział , że jest pasterzem a na nas mówił albo sugerował że jesteśmy owcami. I nie mamy sami szukać drogi do Boga tylko mamy jak owce iść za nim.
No zgoda, ale w jakim kontekście to mówisz?

Prot napisał:
salwinia napisał:
Ja bym się skłaniała że ZŁO to brak DOBRA.
Zło nie jest wartością sama w sobie.

Tak jak nie istnieje pojęcie ciemności - ciemność to brak światła.
Tak zlo - to brak dobra.


Tak, nie jest.
Nie można tak ustawić punkty odniesienia. Ze jak nie ma dobra to jest zło. Brakuje tu jeszcze informacji w względem czego?
Jak rozpoznać brak dobra? Aby stwierdzić że jest zło.
Równie dobrze można napisać "jak rozpoznać zło" ? - więc dla rozważanej kwestii to żaden argument.
Cytat:
A głupota to brak mądrości. Take zestawienia to już są gry słowne, a nie o to chodzi.
Nie. To tak jak z ciepłem - to energia ruchu cząsteczek. Powiedzenie że zimno to brak tej energii nie jest "grą słowną".

Cytat:
zło i dobro to są informacje, bez których nie można by żyć.
Jeżeli czujesz że dzieje się zło, to to jest sygnał, aby coś z tym zrobić.
Zgoda.

Cytat:
To tak jak odczuwanie bólu. Jeżeli pozbył byś się odczuwania bólu w jakiś medyczny sposób, to nie mógł byś żyć.
Zdążają się takie wrodzone wady, że ludzie albo nie czują bólu albo nie czują strachu. Jest to dla nich bardzo uciążliwe. Jedna osoba co nie czuła bólu przypaliła sobie rękę na kuchence, bo nie czuła tego.
Inna osoba co nie odczuwała strachu, mało nie spadła z balkonu, jak chciała sięgnąć za spadającą torebką.
Nie ma analogii. Bez zła można żyć.
I BĘDZIEMY ŻYĆ bez zła - w Królestwie Niebieskim.

Cytat:
Wszyscy ciągle walczą i przeklinają zło i ból, ale to są nieodzowne składniki życia. oczywiście nie w sensie, aby do nich dążyć.
a w jakim niby sensie?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prot
VIP
VIP



Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nottingham, UK

PostWysłany: Nie 2:40, 10 Mar 2013    Temat postu:

Marek MRB napisał:
Prot napisał:
Jezus powiedział , że jest pasterzem a na nas mówił albo sugerował że jesteśmy owcami. I nie mamy sami szukać drogi do Boga tylko mamy jak owce iść za nim.

No zgoda, ale w jakim kontekście to mówisz?

Marek MRB napisał:

Ja dodam tylko że jest to jeden z aspektów bycia OSOBĄ, czyli bycia na "obraz i podobieństwo" Boga.
Dzięki wolnej woli jesteśmy partnerem dla Boga, a nie czymś w rodzaju hodowlanych, zaprogramowanych zabawek (czy zwierzątek domowych).


Marek MRB napisał:

Prot napisał:
salwinia napisał:
Ja bym się skłaniała że ZŁO to brak DOBRA.
Zło nie jest wartością sama w sobie.

Tak jak nie istnieje pojęcie ciemności - ciemność to brak światła.
Tak zlo - to brak dobra.


Tak, nie jest.
Nie można tak ustawić punkty odniesienia. Ze jak nie ma dobra to jest zło. Brakuje tu jeszcze informacji w względem czego?
Jak rozpoznać brak dobra? Aby stwierdzić że jest zło.


Równie dobrze można napisać "jak rozpoznać zło" ? - więc dla rozważanej kwestii to żaden argument.
Cytat:
A głupota to brak mądrości. Take zestawienia to już są gry słowne, a nie o to chodzi.


Nie. To tak jak z ciepłem - to energia ruchu cząsteczek. Powiedzenie że zimno to brak tej energii nie jest "grą słowną".


Dobra, nie roztrząsam tego.


Marek MRB napisał:
Cytat:
To tak jak odczuwanie bólu. Jeżeli pozbył byś się odczuwania bólu w jakiś medyczny sposób, to nie mógł byś żyć.
Zdążają się takie wrodzone wady, że ludzie albo nie czują bólu albo nie czują strachu. Jest to dla nich bardzo uciążliwe. Jedna osoba co nie czuła bólu przypaliła sobie rękę na kuchence, bo nie czuła tego.
Inna osoba co nie odczuwała strachu, mało nie spadła z balkonu, jak chciała sięgnąć za spadającą torebką.

Nie ma analogii. Bez zła można żyć.
I BĘDZIEMY ŻYĆ bez zła - w Królestwie Niebieskim.


Nie można, bo zło tworzy granice, a my poruszamy się w tych granicach i zawsze będzie moment, że tego zła doświadczymy. Krzyżacy myśleli, że robią dobro, a oni mordując pogan tez robili zło. Po prostu czasami tak jest, że w małej skali jakiś czyn jest dobrem, a w większej staje się zły.
Musiał byś się zamknąć w klasztorze, a i wtedy by ciebie zło dopadło. Bo poprzez izolacje tracił byś czas a twoja rodzina była by bez ciebie.
Mówiąc ogólnie, my ludzie robimy coś i robimy coraz więcej aż dochodzimy do zła i wtedy się cofamy, i wtedy znamy granicę.

Marek MRB napisał:
Cytat:
Wszyscy ciągle walczą i przeklinają zło i ból, ale to są nieodzowne składniki życia. oczywiście nie w sensie, aby do nich dążyć.
a w jakim niby sensie?

W takim, że są. To tak jak z dziećmi i wychowaniem. Rodzice muszą ustalić pewne granice. To powoduje, że dziecko się stresuje początkowo, ale generalnie pozwala mu poznać granice. Wychowanie bez stresowe to takie jak Marek preferuje, bez zła i stresu. To powoduje brak granic, a to stres.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
andrzej
VIP
VIP



Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 4:22, 10 Mar 2013    Temat postu:

Też uważam że zło tworzy swojego rodzaju granice, którą przekraczając człowiek może dostrzec swój błąd i zawrócić. Jeżeli zatrzyma się w swoim błędzie i będzie w nim tkwił lub brną dalej, świadomie oddala się od dobra.

Tu następuje coś o czym pisał exe; Wybraliśmy drogę, ale dochodzimy do pewnego momentu i musimy rozstrzygnąć czy iść dalej czy zawrócić bogatsi o doświadczenia. I wcale nie chodzi o to żeby cofac się w rozwoju.

Czy Bóg wyznaczył zło jako granicę dla dobra, czy nie?
Czy można obrjść się bez zła i żyć w pewności że wtedy żyło by się lepiej?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Nie 10:17, 10 Mar 2013    Temat postu:

Cytat:

Ja bym się skłaniała że ZŁO to brak DOBRA.

W pewnym stopniu to prawda, ale takie zdanie świadczy o tym, że zła nie ma, gdyż jest to po prostu nicość- brak.
Jednak... z nauczania KK widać, że zło jest czymś realnym, co istnieje niezależnie od dobra i nie jest żadnym brakiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Nie 12:03, 10 Mar 2013    Temat postu:

andrzej napisał:
Też uważam że zło tworzy swojego rodzaju granice, którą przekraczając człowiek może dostrzec swój błąd i zawrócić.
Sorry, ale to bez sensu. Jak by nie było zła, granice byłyby zbędne.
Cytat:
W pewnym stopniu to prawda, ale takie zdanie świadczy o tym, że zła nie ma, gdyż jest to po prostu nicość- brak.
Jednak... z nauczania KK widać, że zło jest czymś realnym, co istnieje niezależnie od dobra i nie jest żadnym brakiem.
W jakim nauczaniu?
Św.Augustyn całą księgę VII w "Wyznaniach" przeznaczył na omówienie zagadnienia "Zło jako brak" (kto nie wierzy - [link widoczny dla zalogowanych] )
Wg tego doktora Kościoła zło jest tylko i wyłącznie brakiem dobra. Zło jest więc, zdaniem św. Augustyna, niczym więcej jak pustką, niedoskonałością obecną tam, gdzie człowiek dobrowolnie odsuwa się od Boga.
Podobne stanowisko zajął św.Tomasz "Zło polega na tym, iż jakiejś rzeczy brak dobra." (niestety, nie potrafię podac namiaru)

Podoba mi się odpowiedż z wiara.pl:
Zło jest brakiem dobra. Pojawiło się, gdy szatan zbuntował się przeciwko Bogu, nie chciał już więcej mu służyć...

Czy wcześniej było? Tylko potencjalnie. Szatan nie uległ - z tego co wiemy - niczyim podszeptom, tylko własnej pysze. Zło pojawiło się jako brak dobra w momencie, w którym szatan się zbuntował. Jak to możliwe, że bunt coś tworzy?

Napisano wyżej: "zło jest brakiem dobra". Jest podobne do dziury w skarpecie. Samo nie istnieje. Żeby istniało, potrzebne jest istnienie dobra, jak dziura w skarpecie potrzebuje do istnienia skarpety. Zło nie jest "bytem" a właśnie "ubytkiem", dziurą...


I jeszcze Katechizm, który daje spojrzenie szersze:

309 Jeśli Bóg, Ojciec wszechmogący, Stwórca uporządkowanego i dobrego świata, troszczy się o wszystkie swoje stworzenia, to dlaczego istnieje zło? Tego pytania, równie naglącego jak nieuniknionego, równie bolesnego jak tajemniczego, nie wyczerpie żadna łatwa odpowiedź. Odpowiedzi na to pytanie udziela dopiero całość wiary chrześcijańskiej: dobroć stworzenia, dramat grzechu, cierpliwa miłość Boga, wychodząca ciągle naprzeciw człowieka przez Jego przymierza, odkupieńcze Wcielenie Jego Syna, dar Ducha Świętego, zgromadzenie Kościoła, moc sakramentów oraz wezwanie do szczęśliwego życia, do którego wszystkie wolne stworzenia są zaproszone, zanim przyjmą jeszcze to wezwanie; lecz mogą także - co jest straszną tajemnicą - z góry je odrzucić. Nie ma takiego elementu w orędziu chrześcijańskim, który nie byłby częściową odpowiedzią na pytanie o zło.

310 Dlaczego jednak Bóg nie stworzył świata tak doskonałego, by żadne zło nie mogło w nim istnieć? W swojej nieskończonej mocy Bóg zawsze mógłby stworzyć coś lepszego146. W swojej nieskończonej mądrości i dobroci Bóg chciał jednak w sposób wolny stworzyć świat "w drodze" do jego ostatecznej doskonałości. To stawanie się dopuszcza w zamyśle Bożym pojawianie się pewnych bytów, a zanikanie innych; dopuszcza obok tego, co najdoskonalsze, także to, co mniej doskonałe; obok budowania natury, również zniszczenia. Obok dobra fizycznego istnieje zatem także zło fizyczne tak długo, jak długo stworzenie nie osiągnie swojej doskonałości147.

311 Aniołowie i ludzie - stworzenia rozumne i wolne - muszą zdążać do swego ostatecznego przeznaczenia przez wolny wybór, a przede wszystkim przez miłość. Mogą więc błądzić. Istotnie, popełnili oni grzech. W ten właśnie sposób zło moralne weszło w świat; jest ono nieporównanie większe od zła fizycznego. Bóg w żaden sposób, ani bezpośrednio, ani pośrednio, nie jest przyczyną zła moralnego148. Dopuszcza je jednak, szanując wolność swego stworzenia, i w sposób tajemniczy potrafi wyprowadzić z niego dobro:

Bóg wszechmogący... ponieważ jest dobry w najwyższym stopniu, nie pozwoliłby nigdy na istnienie jakiegokolwiek zła w swoich dziełach, jeśli nie byłby na tyle potężny i dobry, by wyprowadzić dobro nawet z samego zła149.

312 Można więc niekiedy odkryć, że Bóg w swojej wszechmocnej Opatrzności może wyprowadzić dobro ze skutków zła, nawet moralnego, spowodowanego przez Jego stworzenia: "Nie wyście mnie tu posłali - mówi Józef do swoich braci - lecz Bóg... Wy niegdyś knuliście zło przeciwko mnie, Bóg jednak zamierzył to jako dobro, żeby sprawić... że przeżył naród wielki" (Rdz 45, 8; 50, 20)150. Z największego zła moralnego, jakie kiedykolwiek mogło być popełnione, z odrzucenia i zabicia Syna Bożego, spowodowanego przez grzechy wszystkich ludzi, Bóg, w nadmiarze swojej łaski151, wyprowadził największe dobro: uwielbienie Chrystusa i nasze Odkupienie. Zło nie staje się jednak mimo to dobrem.

313 "Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra" (Rz 8, 2. Świadectwo świętych nieustannie potwierdza tę prawdę:

Święta Katarzyna ze Sieny mówi więc do "tych, którzy gorszą się i buntują przeciw temu, co im się zdarza": "Wszystko pochodzi z miłości, wszystko jest skierowane ku zbawieniu człowieka, Bóg czyni wszystko tylko w tym celu"152.

Święty Tomasz More przed swoim męczeństwem pociesza córkę: "Nic nie może się zdarzyć, jeśli nie chciałby tego Bóg. A wszystko, czego On chce, chociaż mogłoby wydawać się nam najgorsze, jest dla nas najlepsze"153,

Juliana z Norwich: "Poznaję więc przez łaskę Bożą, że powinnam mocno trzymać się wiary i z nie mniejszym przekonaniem wierzyć, że wszystko będzie dobre...

I zobaczysz, że wszystko będzie dobre" (Thou shalt see thyself that all MANNER of thing shall be well)154.

314 Wierzymy mocno, że Bóg jest Władcą świata i historii. Drogi Jego Opatrzności są dla nas często nie znane. Dopiero u kresu, gdy skończy się nasze poznanie częściowe, gdy zobaczymy Boga "twarzą w twarz" (1 Kor 13, 12), w pełni poznamy drogi, którymi Bóg prowadził swoje stworzenie, nawet przez dramaty zła i grzechu, do odpoczynku ostatecznego Szabatu155, ze względu na który stworzył niebo i ziemię.

(...)
391 Do wyboru nieposłuszeństwa skłonił naszych pierwszych rodziców uwodzicielski głos przeciwstawiający się Bogu253. Ten głos przez zazdrość sprowadza na nich śmierć254. Pismo święte i Tradycja Kościoła widzą w tej istocie upadłego anioła, nazywanego Szatanem lub diabłem255. Kościół naucza, że był on najpierw dobrym aniołem stworzonym przez Boga: Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali - "Diabeł bowiem i inne złe duchy zostały stworzone przez Boga jako dobre z natury, ale same uczyniły się złymi"256.

392 Pismo święte mówi o grzechu tych aniołów257. Ich "upadek" polega na wolnym wyborze dokonanym przez te duchy stworzone, które radykalnie i nieodwołalnie odrzuciły Boga i Jego Królestwo. Odbicie tego buntu znajdujemy w słowach kusiciela skierowanych do naszych pierwszych rodziców: "tak jak Bóg będziecie" (Rdz 3, 5). Diabeł "trwa w grzechu od początku" (1 J 3, i jest "ojcem kłamstwa" (J 8, 44).
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Nie 12:21, 10 Mar 2013    Temat postu:

Oj Marku, zależy jak co się zrozumie.

Cytat:
Wg tego doktora Kościoła zło jest tylko i wyłącznie brakiem dobra. Zło jest więc, zdaniem św. Augustyna, niczym więcej jak pustką, niedoskonałością obecną tam, gdzie człowiek dobrowolnie odsuwa się od Boga.

Jeżeli to pustka...:
Zgodzisz się pewnie, że wg KK zło jest silnie powiązane z piekłem... a piekło, to nie brak dobra i Boga- choć też (dlatego napisałam "w pewnym stopniu").
Pustka, to była wtedy, kiedy był Szeol, a więc w czasach ST.

Ja się zgadzam, że w źle jest brak dobra, ale niektórzy mogą się tego stwierdzenia przyczepić i próbowałam, to zaprezentować.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 12:45, 10 Mar 2013    Temat postu:

madźka, ale zrobiłaś to bardzo niezdarnie.

Zło to brak Dobra.
Zło jest brakiem Boga... jako atrybut tego, który wybrał życie przeciw Bogu, bez Boga, poza Bogiem.

Zło nie jest niczym więcej... to nie jest wartość mierzalna "bardziej zły", "mniej zły". Zło to brak Boga, brak Dobra, brak Prawdy - co w konsekwencji sprowadza się i tak do brak BOGA.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Nie 14:39, 10 Mar 2013    Temat postu:

madźka. napisał:
a piekło, to nie brak dobra i Boga- choć też (dlatego napisałam "w pewnym stopniu").
A czego jeszcze ?!
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prot
VIP
VIP



Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nottingham, UK

PostWysłany: Nie 15:18, 10 Mar 2013    Temat postu:

salwinia napisał:
madźka, ale zrobiłaś to bardzo niezdarnie.

Zło to brak Dobra.
Zło jest brakiem Boga... jako atrybut tego, który wybrał życie przeciw Bogu, bez Boga, poza Bogiem.

Zło nie jest niczym więcej... to nie jest wartość mierzalna "bardziej zły", "mniej zły". Zło to brak Boga, brak Dobra, brak Prawdy - co w konsekwencji sprowadza się i tak do brak BOGA.


Cały ten wywód jest raczej pragnieniem, czymś wyidealizowanym.
Fakty i praktyka pokazują co innego. Dlatego religia tak odstaje od rzeczywistości, jest przepełniona pragnieniami ludzi.

Marku, gdyby nie jedna dziura w skarpecie do byś do niej nogi nie włożył. Po drugie tak jak napisałem, zło i dobro to są sygnały, informacja. Kiedy w skarpecie pojawia się dziura w pięcie to jest znak, że trzeba kupić nową.

Zło jest jak przyprawa, pieprz np. Danie bez przyprawy da się zjeść ,ale jest mdłe. Samego pieprzu raczej nikt nie zje, ale w daniu tworzy smaczna całość.

Są ludzie co omijają z daleka zło, ale ich życie jest mdłe i bezpłciowe.(umartwiający się duchowni, np)
A są ludzie , co tego zła nie omijają i wtedy są kreatywni a ich życie jest bogate, w sensie doświadczenia. (naukowcy)
Trzecia opcja, to tacy co dążą do zła (chcą zjeść pieprz) i tacy źle kończą.(przestępcy)

Podsumowanie jest takie, że w zyciu trzeba starać się robić dobrze. Ale trzeba wiedzieć, że jak się coś tworzy, robi to zawsze może z tego wyjść coś złego. Lub takie zło pojawi się koło nas. Ale to jest normalne.

W takim przypadku nie powinno się zła ignorować, po jego pojawieniu sie trzeba je wyeliminować i postarać się aby aby przyczyna jego ponownie sie nie pojawiła.

To daje nam możliwość poznawania, to jest dar od Boga.



Cytat:
Sorry, ale to bez sensu. Jak by nie było zła, granice byłyby zbędne.


To nie tak. To nie jest tak, że są granice bo jest zło. Samo zło jest informacją, "granicą". Natura jest taka, że nawet dobro w nadmiarze może stać się złe. W naturze są pewne prawa, które wytyczają nam granice, i dzięki złu i dobru możemy te granice obserwować.

Wiadome jest, że jak skoczysz z domu to się zabijesz. To jest ta granica. Nie możesz skoczyć z wysokości większej niż np. 3 metry.
Skok z większej wysokości jest złem, a z niższej jest dobrem.

Cytat:
Jak by nie było zła, granice byłyby zbędne


Jasne !! tylko jak to ujmiesz w kontekście tego skoku? czyli jak byśmy nie zabijali się bez względu na wysokość skoku to by nie było zła? No prawda ale co z tego??? skoro się zabijamy. Pomijam skok na spadochronie Jezyk


Rodzice starają się być dobrzy dla swoich dzieci, pojmując dobro jako brak granic, coś jak Marek pisał. Wtedy mam odczynienia z syndromem wychowania bez stresowego, co paradoksalnie doprowadza dzieci do jeszcze większego stresu niż w normalnym wychowaniu.

Ale nie będę się rozpisywał na temat bezstresowego wychowywania. Generalnie aby wychowanie było dobre to stress (niby to zło) musi się pojawiać małymi dawkami w logicznym momencie, nakreślając dziecku granice, w jakich może się poruszać.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prot dnia Nie 15:21, 10 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Nie 16:34, 10 Mar 2013    Temat postu:

Procie, mieszasz. Mieszasz coś dobrego, ale "ostrego" (przyprawy do jedzenia) ze złem, które w Twojej narracji staje się czymś potrzebnym do życia.
Mieszasz dziurę (zło) w skarpecie z jej mankietem, będącym czymś dobrym.
Mieszasz wychowanie bezstresowe z granicami moralnymi przed złem.

Sorry, ale na tym poziomie wolnych skojarzeń i braku precyzji nie da się dyskutować. Rada: zanim napiszesz polemikę poświęć trochę czasu by zrozumieć, co się do Ciebie pisze.
EOT
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
-m-m-
VIP
VIP



Dołączył: 25 Lut 2012
Posty: 211
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Grudziądz

PostWysłany: Nie 18:25, 10 Mar 2013    Temat postu:

Dobro i zło to pojęcia bardzo względne. To co dla jednego jest dobre dla drugiego jest złe. Jak zabijemy świnię i ją zjemy to jest to dla nas dobre dla świni nie koniecznie. Dla świnie dobre by było gdyby rzeźnika zabiła i uciekła. Ale to wtedy dla rodziny rzeźnika byłoby źle.

Niestety wszechświat tak się zupełnie przypadkowo skonstruował, że aby jeden organizm mógł robić sobie dobrze (jeść, żyć) musi źle zrobić drugiemu organizmowi (zabić go i zjeść). I tyle w tym filozofii. Dorabianie do tego religijnych legend nie ma sensu.

Gdyby bóg to wszystko (świat oparty na takich regułach)stworzył to by oznaczało, że albo jest potwornie zły i ma ubaw z rzezi organizmów żywych albo jest jest niedoskonały i nie potrafił lepiej stworzyć świata albo mu się nie chce. To wszystko jest na jego niekorzyść i znaczy , że nie ma osobowego boga. Jest wszechświat. Ani moralny ani niemoralny. Nikomu nie zaszkodzi ani nie pomorze. A każde jego stworzenie to czysty przypadek uzależniony od masy rzeczy.

Także Marku zobacz ile zabiłeś (pośrednio) i zjadłeś istot żywych. I co uważasz to za dobro? Tylko nie tłumacz , że ci bóg zwierzątka do jedzenia specjalnie dał i ich mordowanie nie jest złem bo to bezsensowne i dziecinne tłumaczenia ludzi wierzących.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Nie 20:16, 10 Mar 2013    Temat postu:

Pomieszania pojęć ciąg dalszy. "Zapomniałeś" o grzechu pierworodnym i jego skutkach.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
-m-m-
VIP
VIP



Dołączył: 25 Lut 2012
Posty: 211
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Grudziądz

PostWysłany: Nie 20:20, 10 Mar 2013    Temat postu:

Marek MRB napisał:
Pomieszania pojęć ciąg dalszy. "Zapomniałeś" o grzechu pierworodnym i jego skutkach.

Chyba coś ci się pomyliło.
Ja w bajki nie wierzę. A już w ogóle w tak prymitywne jak bajka o grzechu pierworodnym. To dziecinada.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Nie 20:34, 10 Mar 2013    Temat postu:

Wolno Ci.
Ale wówczas się nie wpieprzaj w dyskusje o wierze, bo przeszkadzasz.


Ostatnio zmieniony przez Marek MRB dnia Nie 20:35, 10 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
-m-m-
VIP
VIP



Dołączył: 25 Lut 2012
Posty: 211
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 4/5
Skąd: Grudziądz

PostWysłany: Nie 20:45, 10 Mar 2013    Temat postu:

Marek MRB napisał:
Wolno Ci.
Ale wówczas się nie wpieprzaj w dyskusje o wierze, bo przeszkadzasz.

Jestem ciekawy czy koleżanka moderator tak szybko kolegę Marka będzie karała za słownictwo jak mnie swego czasu. Ok. nie będę się "wpieprzał" do twoich dyskusji bo do tak niskiego poziomu jak ty się nie zniżę. Ktoś taki nie jest partnerem do rozmów. Coś czuję , że Marek będzie wulgarny , a mm zostanie wyrzucony.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
andrzej
VIP
VIP



Dołączył: 20 Maj 2012
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Nie 21:18, 10 Mar 2013    Temat postu:

-m-m- napisał:
Dobro i zło to pojęcia bardzo względne. To co dla jednego jest dobre dla drugiego jest złe. Jak zabijemy świnię i ją zjemy to jest to dla nas dobre dla świni nie koniecznie. Dla świnie dobre by było gdyby rzeźnika zabiła i uciekła. Ale to wtedy dla rodziny rzeźnika byłoby źle.

Także Marku zobacz ile zabiłeś (pośrednio) i zjadłeś istot żywych. I co uważasz to za dobro? Tylko nie tłumacz , że ci bóg zwierzątka do jedzenia specjalnie dał i ich mordowanie nie jest złem bo to bezsensowne i dziecinne tłumaczenia ludzi wierzących.


-m-m- dla twojej wiadomości; świnia to nie człowiek. Bóg już po śmierci Jezusa usprawiedliwił zabijanie zwierząt dla pokarmu, jest to napisane w Dziejach Apostolskich, poza tym zwierzeta były składane w ofierze w Jeruzalem przez kapłanów za przebłaganie grzechów, bo tylko krew mogła sprawić przebaczenie. Wystarczy poczytać Biblie, poza tym czymś innym jest znęcanie się i okrutne postępowanie ze zwierzetami, a czymś innym uśmiercenie dla pokarmu.
Gdyby Bóg chciał inaczej, jedlibyśmy mannę np; z drzewa, ale tak nie jest, ciało musi jeść pokarm cielesny by prawidłowo funkcjonowało, Aciało duchowe pokarm duchowy, wszyscy wegetarianie świadomie narażają się na różne choroby właśnie poprzez niejedzenie mięsa, chyba że ktoś jest uczulony i nie może go spożywać, mozna wstrzymywać się od jedzenia mięsa ale tylko na pewien czas, a nie na zawsze.
Również Apostoł Piotr otwarcie pisze o zabijaniu zwierząt "...Lecz oni, jak nierozumne zwierzęta, które z natury są po to by je łapano i zabijano, bluźnią temu, czego nie znają; toteż zginą jak one..." 2Piotra: 2-12.

Rozumiesz że nie wszystko jest złem, czym niektórym się wydaje że jest?
Z wychowaniem dzieci też tak jest, robimy im krzywdę bijąc je za złe zachowanie ale to im w przyszłości wyjdzie na dobre.
Większym złem byłoby nie ukaranie , bo w wieku 13 lat będzie żądać na papierosy od rodziców.
Czy tu można mówić że zło wyrządzone dziecku jest większym albo mniejszym złem? Tak jak ktoś chciał zauważyć:
Cytat:
Zło nie jest niczym więcej... to nie jest wartość mierzalna "bardziej zły", "mniej zły". Zło to brak Boga, brak Dobra, brak Prawdy - co w konsekwencji sprowadza się i tak do brak BOGA.


Czy aby napewno zło weszło na świat dopiero po buncie szatana, gdzie na to dowód?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Nie 21:53, 10 Mar 2013    Temat postu:

Cytat:
A czego jeszcze ?!

Pewnie czytałeś o różnych wizjach piekła.. choćby przeżycie Faustyny Kowalskiej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Pon 1:10, 11 Mar 2013    Temat postu:

madźka. napisał:
Cytat:
A czego jeszcze ?!

Pewnie czytałeś o różnych wizjach piekła.. choćby przeżycie Faustyny Kowalskiej.
I... ?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prot
VIP
VIP



Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nottingham, UK

PostWysłany: Pon 13:13, 11 Mar 2013    Temat postu:

Marek MRB napisał:
Procie, mieszasz. Mieszasz coś dobrego, ale "ostrego" (przyprawy do jedzenia) ze złem, które w Twojej narracji staje się czymś potrzebnym do życia.
Mieszasz dziurę (zło) w skarpecie z jej mankietem, będącym czymś dobrym.
Mieszasz wychowanie bezstresowe z granicami moralnymi przed złem.

Sorry, ale na tym poziomie wolnych skojarzeń i braku precyzji nie da się dyskutować. Rada: zanim napiszesz polemikę poświęć trochę czasu by zrozumieć, co się do Ciebie pisze.
EOT


Hmm z ta dziura w skarpecie gdzie nogę wkładasz to tak trochę sarkastycznie napisałem, ok. Ale sam widzisz, ze dziura jest informacja, aby kupić nowa skarpetkę.

Cytat:
w Twojej narracji staje się czymś potrzebnym do życia.


Nie, ale trochę tak. Mi chodzi, ze zło istnieje, i ma swoje funkcje. A podstawowa sprawa jaka tu roztrząsamy to taka, ze zło i dobro jest darem Boga.
Tak jak MM napisał, zło i dobro jest względne. Zanim u ludzi powstał świadomy umysł, to nie potrafili rozróżniać co jest złe a co dobre.
Wiec można powiedzieć, ze zło i dobro nie istniało, było tylko trwanie.

Samo zło nie jest potrzebne bezpośrednio do życia, ale kiedy przekraczamy jakieś granice to odczuwamy zło, co jest dla nas sygnałem, aby się cofnąć.

Są dwie opcje kiedy zła nie odczujemy:
* Raz to kiedy będziemy niezniszczalni, nieśmiertelni itp
* Dwa kiedy będziemy na tyle otępiali, ze go nie będziemy rozpoznawać co może skutkować okaleczeniem lub śmiercią.

Cytat:
Sorry, ale na tym poziomie wolnych skojarzeń i braku precyzji nie da się dyskutować.


To nie wolne skojarzenia, tylko każdy jeden problem można przedstawić w kilku porównaniach, można użyć różnych modeli, aby przedstawić ten sam problem. Mi nie chodzi aby drążyć tych przykładów, nie chcę gadać o gotowaniu, ani o ruchu drogowym ani o wychowywaniu dzieci, traktuj to tylko jako obrazowe przedstawienie tematu zła i dobra.

Jak już pisałem pomijając to czy zło jest potrzebne czy nie to i tak jest darem boga. Bo darem boga jest nasz rozwinięty umysł, który to potrafi odczuwać zło i dobro.

Dlatego tez się nie zgadzam z powszechnym ocenianiem symbolu jakim jest wyjście z raju.

Bóg nam dal rozum, a skutkiem tego jest świadomość śmiertelności, odczuwanie zła i dobra. Skutkiem tego kobiety rodzą dzieci w bólu (większa głowa).

Mamy dwa wyjścia co najmniej, jak żyć, albo jak zwierzęta w raju Boga, albo badając świat w kolo siebie, i modyfikując go do naszych potrzeb.

Bóg, natura nie ma informacji ile istot żywych ma żyć na danym terenie.
Dostosowanie ilości organizmów polega na tym, ze rozmnażają się maksymalnie ile mogą aż do wyczerpania jedzenia. Jeżeli jedzenia zabraknie to część z nich umiera, wtedy pozostaje tyle ile jest w stanie się wyżywić. Tak działa Bóg, czyli natura.

Wiec człowiek miał takie wyjście: albo jego dzieci umierają z głodu albo zacznie organizować sobie jedzenie w inny sposób. Wtedy zaczęło się rolnictwo i hodowla zwierząt.

Ta druga opcja z zasady nie tyle jest w opozycji do Boga, ale jest taką zmianą, na którą środowisko nie było przygotowane.

Natura samoczynnie utrzymuje równowagę biologiczna. Człowiek ze swoim przystosowaniem zaburza te równowagę, bo wprowadza zmiany do środowiska szybciej niż natura jest w stanie się dostosować.
I te zmiany często wpędzają nas ludzi w problemy.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prot dnia Pon 13:17, 11 Mar 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Pon 15:57, 11 Mar 2013    Temat postu:

Cytat:
I... ?

I wiesz, że piekło nie jest tylko brakiem Boga...
Proszę bardzo... realia zła wg siostry Faustyny:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 18:52, 11 Mar 2013    Temat postu:

Ale to się wszystko sprowadza do braku Dobra, Boga, Prawdy...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Pon 19:03, 11 Mar 2013    Temat postu:

Salwinia myślę, że niekoniecznie, bo brak Boga też był w Szeolu- a tam ludzie nie cierpieli, jak dzieje się to w piekle, co opisuje s. Faustyna. Dlatego myślę, że zło czy powiązane z tym piekło jest czymś gorszym niż brak Boga- choć to też. Jasne możemy, to połączyć wszystko i wyjdzie nam "BRAK BOGA", ale jak już to zło to jest skutek braku Boga, a nie sam brak Boga...

Czy może coś być dobre bez Boga?
Czy musi być zło, kiedy brak Boga?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez madźka. dnia Pon 19:03, 11 Mar 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
salwinia
VIP
VIP



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 1423
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 14 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Pon 19:47, 11 Mar 2013    Temat postu:

Czy może coś być dobre bez Boga - uważam, że nie. Bóg, jest jedynym dawcą prawdziwego Dobra.

Czy musi być zło, kiedy brak Boga - uważam, że tak. Coś co nie zawiera Boga, nie zawiera dobra, a więc jest złe.

Nie dzielę zła na "mniejsze zło" i "większe zło". Zło to zło. Zło to brak dobra. Zło to brak Boga.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
madźka.
VIP
VIP



Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 4064
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Dolny Śląsk

PostWysłany: Pon 20:23, 11 Mar 2013    Temat postu:

Cytat:
Nie dzielę zła na "mniejsze zło" i "większe zło". Zło to zło.

Salwinia, ale ja w ogóle nie mówię o dzieleniu zła na mniejsze i większe...

Cytat:
Czy musi być zło, kiedy brak Boga - uważam, że tak. Coś co nie zawiera Boga, nie zawiera dobra, a więc jest złe.

Szeol "był" dobry czy zły?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prot
VIP
VIP



Dołączył: 11 Paź 2012
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nottingham, UK

PostWysłany: Pon 21:58, 11 Mar 2013    Temat postu:

nie ma sytuacji, kiedy nie ma boga. Może być tylko tak, że ktoś Boga nie dostrzega. Wszytko jest od Boga i nim zarazem, więc nie ma miejsca, gdzie by go nie było.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Moja droga Strona Główna -> Wiara na co dzień Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin